Dowcipy o szafie
W czasie rozprawy rozwodowej sędzia zwraca się do męża:
- A więc zawsze wieczorami, kiedy wracał pan do domu, zastawał pan w szafie ukrytego jakiegoś mężczyznę?
- Tak jest.
- I to było powodem nieporozumień?
- Tak, bo nigdy nie miałem gdzie powiesić ubrania.
- A więc zawsze wieczorami, kiedy wracał pan do domu, zastawał pan w szafie ukrytego jakiegoś mężczyznę?
- Tak jest.
- I to było powodem nieporozumień?
- Tak, bo nigdy nie miałem gdzie powiesić ubrania.
15
Dowcip #13095. W czasie rozprawy rozwodowej sędzia zwraca się do męża w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szafie”.
Słyszy facet w nocy jakiś szelest w szafie. Patrzy, a tam koszule wychodzą z mody.
56
Dowcip #9400. Słyszy facet w nocy jakiś szelest w szafie. w kategorii: „Śmieszne kawały o szafie”.
Jaś pyta się Małgosi:
- Małgosiu, bawimy się w chowanego?
- Dobrze Jasiu.
Jaś mówi:
- Ale jak Cię znajdę to dasz mi buzi.
- Dobra, ale jakbyś mnie nie znalazł to będę w szafie.
- Małgosiu, bawimy się w chowanego?
- Dobrze Jasiu.
Jaś mówi:
- Ale jak Cię znajdę to dasz mi buzi.
- Dobra, ale jakbyś mnie nie znalazł to będę w szafie.
38
Dowcip #4675. Jaś pyta się Małgosi w kategorii: „Śmieszny humor o szafie”.
Kowalski do żony:
- Musisz dokładnie sprzątać. Dziś w szafie znalazłem cały pęk pajęczyny. Zgarnąłem ją i wyrzuciłem.
A żona na to:
- Coś ty zrobił! To była moja nowa sukienka na sylwestra.
- Musisz dokładnie sprzątać. Dziś w szafie znalazłem cały pęk pajęczyny. Zgarnąłem ją i wyrzuciłem.
A żona na to:
- Coś ty zrobił! To była moja nowa sukienka na sylwestra.
39
Dowcip #6974. Kowalski do żony w kategorii: „Śmieszne żarty o szafie”.
Wnuczka pyta babcie:
- Co to jest kochanek?
Babcia zrywa się na równe nogi, otwiera szafę, a z niej wypada szkielet.
- Popatrz, na śmierć zapomniałam.
- Co to jest kochanek?
Babcia zrywa się na równe nogi, otwiera szafę, a z niej wypada szkielet.
- Popatrz, na śmierć zapomniałam.
213
Dowcip #3275. Wnuczka pyta babcie w kategorii: „Kawały o szafie”.
Mąż przychodzi wcześniej z pracy i zastaje żonę leżącą nago na łóżku, na wymiętym prześcieradle. Pyta więc żonę co to ma znaczyć, a ona mu odpowiada, że jest chora. Mąż usatysfakcjonowany tą odpowiedzią, chce schować płaszcz do szafy, ale żona krzyczy:
- Nie, nie zaglądaj tam, bo tam straszy.
Mąż jednak otwiera szafę i znajduje w niej nagiego sąsiada. Mówi do niego:
- Wiesz co, Stefan? Nie spodziewałem się tego po Tobie. Żona chora, a ty ją straszysz.
- Nie, nie zaglądaj tam, bo tam straszy.
Mąż jednak otwiera szafę i znajduje w niej nagiego sąsiada. Mówi do niego:
- Wiesz co, Stefan? Nie spodziewałem się tego po Tobie. Żona chora, a ty ją straszysz.
05
Dowcip #22899. Mąż przychodzi wcześniej z pracy i zastaje żonę leżącą nago na łóżku w kategorii: „Śmieszne żarty o szafie”.
Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol!
- A futro?!
- W domu sobie zjem!
- Kto tam?
- Mol!
- A futro?!
- W domu sobie zjem!
210
Dowcip #1961. Klasyczna sytuacja w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szafie”.
Pewna kobieta miała manię chowania do szafy zużytych podpasek. Kiedyś leżała w łóżku z kochankiem i było im dobrze. Nagle słyszy, że mąż wraca z tygodniowej delegacji. Więc kazała kochankowi wleźć do szafy. Mąż spragniony miłości nie wychodził z łóżka dzień, dwa, trzy, pięć... Po pięciu dniach ruszył się do łazienki, a żona korzystając z chwili otworzyła szafę i ujrzała swego kochanka. Zdumiona radośnie zakrzyknęła:
- Ty żyjesz!
Na co kochanek:
- No... Gdyby nie te kanapki z dżemem.
- Ty żyjesz!
Na co kochanek:
- No... Gdyby nie te kanapki z dżemem.
52
Dowcip #30789. Pewna kobieta miała manię chowania do szafy zużytych podpasek. w kategorii: „Śmieszny humor o szafie”.
Policjant podejrzewał żonę o niewierność. Pewnego dnia urwał się w czasie służby i pojechał do domu. Żona leżąc z kochankiem w łóżku usłyszała szczęk kluczy w zamku.
- Prędko, wstawaj, mąż wrócił. Schowaj się do szafy.
Mąż wchodzi i pyta:
- Gdzie on jest?
- Kto?
- Twój kochanek.
- Tu nikogo nie ma.
- Nie ma. Łózko rozbabrane, ty w negliżu, zaraz go znajdę.
Zagląda do drugiego pokoju, nikogo nie ma. Do kuchni, do łazienki, nie ma. W końcu zagląda do szafy i widzi gołego faceta z stówą w ręku. Bierze ukradkiem pieniądze do kieszeni i mówi:
- Tu też nikogo nie ma.
- Prędko, wstawaj, mąż wrócił. Schowaj się do szafy.
Mąż wchodzi i pyta:
- Gdzie on jest?
- Kto?
- Twój kochanek.
- Tu nikogo nie ma.
- Nie ma. Łózko rozbabrane, ty w negliżu, zaraz go znajdę.
Zagląda do drugiego pokoju, nikogo nie ma. Do kuchni, do łazienki, nie ma. W końcu zagląda do szafy i widzi gołego faceta z stówą w ręku. Bierze ukradkiem pieniądze do kieszeni i mówi:
- Tu też nikogo nie ma.
06
Dowcip #24715. Policjant podejrzewał żonę o niewierność. w kategorii: „Śmieszne kawały o szafie”.
Studentka zdaje egzamin. Po pewnym czasie zauważą, że egzaminator wstaje z krzesła i kieruje się w kierunku szafy, potem wchodzi do niej. Kiedy zamykają się drzwi, studentka przestaje odpowiadać. Po chwili słyszy głos dobiegający z szafy:
- Proszę kontynuować. Ja po prostu nie mogę na panią patrzeć, bo jest pani taka brzydka.
- Proszę kontynuować. Ja po prostu nie mogę na panią patrzeć, bo jest pani taka brzydka.
6727