Dowcipy o synu
Rozmawia Ojciec z synem:
- Tato czym się różni ”teoretycznie” od ”praktycznie”.
- Słuchaj synu. idź się spytaj Mamy czy dała by dupy murzynowi za milion.
No i synek się pyta.
- Mamo dała byś dupy murzynowi za milion złotych?
- W sumie to bardzo dużo pieniędzy, mielibyśmy do końca życia, nowy samochód, dom i inne potrzebne rzeczy. A więc chyba tak.
Synek wraca do ojca, a ten mówi żeby teraz spytał się siostry.
- Siostro dała byś dupy murzynowi za milion?
- Hmm miała bym na kosmetyki, SPA, ubrania, solarium i inne wydatki, a więc pewnie bym dała.
Synek znów wraca do ojca mówiąc mu co odpowiedziała siostra i teraz ma iść się spytać dziadka.
- Dziadku dał byś dupy murzynowi za milion?
- No chyba tak, na starość mieć tyle kasy? Bym się chociaż rozerwał i w ogóle.
Syn znów wraca do ojca, mówi co odpowiedział dziadek
- No widzisz synu teoretycznie mamy trzy miliony.
- A praktycznie? - pyta dociekliwy syn.
- Praktycznie dwie dziwki i pedała.
- Tato czym się różni ”teoretycznie” od ”praktycznie”.
- Słuchaj synu. idź się spytaj Mamy czy dała by dupy murzynowi za milion.
No i synek się pyta.
- Mamo dała byś dupy murzynowi za milion złotych?
- W sumie to bardzo dużo pieniędzy, mielibyśmy do końca życia, nowy samochód, dom i inne potrzebne rzeczy. A więc chyba tak.
Synek wraca do ojca, a ten mówi żeby teraz spytał się siostry.
- Siostro dała byś dupy murzynowi za milion?
- Hmm miała bym na kosmetyki, SPA, ubrania, solarium i inne wydatki, a więc pewnie bym dała.
Synek znów wraca do ojca mówiąc mu co odpowiedziała siostra i teraz ma iść się spytać dziadka.
- Dziadku dał byś dupy murzynowi za milion?
- No chyba tak, na starość mieć tyle kasy? Bym się chociaż rozerwał i w ogóle.
Syn znów wraca do ojca, mówi co odpowiedział dziadek
- No widzisz synu teoretycznie mamy trzy miliony.
- A praktycznie? - pyta dociekliwy syn.
- Praktycznie dwie dziwki i pedała.
015
Dowcip #27946. Rozmawia Ojciec z synem w kategorii: „Śmieszny humor o synach”.
Syn zwraca się do ojca:
- Tato, jestem gejem,
- Synu czy Ty nosisz może garnitury od Armaniego?
- No nie,
- A czy nosisz może buty od Versacego?
- W sumie nie,
- A może w takim razie masz krawaty od Calvina Kleina?
- Nie nie mam,
- To Ty zwykły pedał jesteś, a nie gej.
- Tato, jestem gejem,
- Synu czy Ty nosisz może garnitury od Armaniego?
- No nie,
- A czy nosisz może buty od Versacego?
- W sumie nie,
- A może w takim razie masz krawaty od Calvina Kleina?
- Nie nie mam,
- To Ty zwykły pedał jesteś, a nie gej.
117
Dowcip #28949. Syn zwraca się do ojca w kategorii: „Humor o synach”.
Na plaży mama przestrzega synka:
- I pamiętaj Zenku, że nie wejdziesz do wody dopóki nie nauczysz się pływać!
- I pamiętaj Zenku, że nie wejdziesz do wody dopóki nie nauczysz się pływać!
21
Dowcip #29685. Na plaży mama przestrzega synka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o synu”.
Kolacja. Siedzi matka z synem, oboje jedzą. Nagle chłopiec się odzywa:
- Mamo, nie lubię dziadka ...
- Hmmm... To odłóż i zjedz ziemniaki.
- Mamo, nie lubię dziadka ...
- Hmmm... To odłóż i zjedz ziemniaki.
73
Dowcip #30247. Kolacja. Siedzi matka z synem, oboje jedzą. w kategorii: „Żarty o synu”.
Mały dinozaur pyta mamę:
- Gdzie pójdę po śmierci? Do nieba?
- Nie synku, najprawdopodobniej do muzeum.
- Gdzie pójdę po śmierci? Do nieba?
- Nie synku, najprawdopodobniej do muzeum.
822
Dowcip #30322. Mały dinozaur pyta mamę w kategorii: „Śmieszny humor o synach”.
Chłopak spotyka się z dziewczyną i nie wie co robić. Dzwoni do taty i pyta:
- Tato co robić?
Tato na to:
- Wal ją.
Chłopak po chwili dzwoni do taty i mówi:
- Tato krew jej leci.
Tato na:
- To dobrze, dziewica.
- Tato co robić?
Tato na to:
- Wal ją.
Chłopak po chwili dzwoni do taty i mówi:
- Tato krew jej leci.
Tato na:
- To dobrze, dziewica.
42
Dowcip #30348. Chłopak spotyka się z dziewczyną i nie wie co robić. w kategorii: „Śmieszne żarty o synu”.
Matka pakuje syna na wycieczkę:
- Zapakowałam Ci chleb, masło i kilogram gwoździ.
- Po co?
- Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz.
- A gwoździe!?
- Tu są. Przecież spakowałam.
- Zapakowałam Ci chleb, masło i kilogram gwoździ.
- Po co?
- Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz.
- A gwoździe!?
- Tu są. Przecież spakowałam.
625
Dowcip #30640. Matka pakuje syna na wycieczkę w kategorii: „Śmieszne żarty o synu”.
Rodzice zastanawiają się nad przyszłością syna:
- Skończy z wyróżnieniem liceum o kierunku matematyczno - fizycznym - mówi ojciec - potem pójdzie na uniwersytet, poświęci się karierze naukowej, zostanie asystentem, będzie stawiał śmiałe hipotezy, sprawdzał je na komputerach, pisał dla nich specjalistyczne programy.
- Co, ma zostać programistą?! Nigdy! - oburzyła się matka. - Skończy akademię muzyczną w klasie fortepianu, będzie występował na międzynarodowych konkursach, będzie poszukiwał nowych form, nowych brzmień, będzie je obrabiał na komputerach, pisał wyrafinowane programy.
- Co, ma zostać programistą? Nigdy! - oburzył się ojciec.
- Przestańcie robić ten hałas! - powiedział syn wychodząc ze swojego pokoju. - Szkołę rzuciłem, z muzycznej mnie wywalili.
- Bój się Boga, synku, co ty będziesz robił? - jęknęli rodzice.
- Będę programistą.
- Skończy z wyróżnieniem liceum o kierunku matematyczno - fizycznym - mówi ojciec - potem pójdzie na uniwersytet, poświęci się karierze naukowej, zostanie asystentem, będzie stawiał śmiałe hipotezy, sprawdzał je na komputerach, pisał dla nich specjalistyczne programy.
- Co, ma zostać programistą?! Nigdy! - oburzyła się matka. - Skończy akademię muzyczną w klasie fortepianu, będzie występował na międzynarodowych konkursach, będzie poszukiwał nowych form, nowych brzmień, będzie je obrabiał na komputerach, pisał wyrafinowane programy.
- Co, ma zostać programistą? Nigdy! - oburzył się ojciec.
- Przestańcie robić ten hałas! - powiedział syn wychodząc ze swojego pokoju. - Szkołę rzuciłem, z muzycznej mnie wywalili.
- Bój się Boga, synku, co ty będziesz robił? - jęknęli rodzice.
- Będę programistą.
611
Dowcip #30717. Rodzice zastanawiają się nad przyszłością syna w kategorii: „Żarty o synu”.
Nowożeńcy wyjechali w podróż poślubną. Po jakimś czasie matka dostaje kartkę od syna:
”Mamo, jestem zadowolony i zadbany. Żona spisuje się na medal!.
- Cholera! - denerwuje się kobieta. Ledwo co wzięli ślub, a ta już nauczyła go kłamać.
”Mamo, jestem zadowolony i zadbany. Żona spisuje się na medal!.
- Cholera! - denerwuje się kobieta. Ledwo co wzięli ślub, a ta już nauczyła go kłamać.
428
Dowcip #24670. Nowożeńcy wyjechali w podróż poślubną. w kategorii: „Śmieszny humor o synach”.
Ojciec prowadzi syna do toalety:
- O człowieku można się dużo dowiedzieć, znając to co czyta w toalecie. Popatrz, ja już trzeci raz przeczytałem ”Tożsamość Bourne’a”, mama ”Wojnę i pokój”, dziadek ”Trylogię”. A ty co czytasz, jakieś głupie dowcipy z gazetek reklamowych. O czym to świadczy?!
- Tylko o tym, że zaparcia trzeba leczyć, a nie chwalić się nimi ...
- O człowieku można się dużo dowiedzieć, znając to co czyta w toalecie. Popatrz, ja już trzeci raz przeczytałem ”Tożsamość Bourne’a”, mama ”Wojnę i pokój”, dziadek ”Trylogię”. A ty co czytasz, jakieś głupie dowcipy z gazetek reklamowych. O czym to świadczy?!
- Tylko o tym, że zaparcia trzeba leczyć, a nie chwalić się nimi ...
47