Dowcipy o synu
Żona mówi do męża:
- Nasz syn dostał dziś jedynkę z geografii. Wyobraź sobie, że nie wiedział, gdzie leży Afryka!
- To musi być niedaleko - mówi mężczyzna - Pracuje u nas jeden Murzyn i dojeżdża do pracy rowerem.
- Nasz syn dostał dziś jedynkę z geografii. Wyobraź sobie, że nie wiedział, gdzie leży Afryka!
- To musi być niedaleko - mówi mężczyzna - Pracuje u nas jeden Murzyn i dojeżdża do pracy rowerem.
838
Dowcip #17882. Żona mówi do męża w kategorii: „Śmieszne kawały o synu”.
Młody chłopak po liceum, jakimś tylko sobie znanym sposobem, dostał się do biura wielkiej firmy. Praca jego polegała na odbieraniu telefonów. Po tym jak odebrał kilka, kierownik działu przyszedł gratulacjami:
- Młoda świeża krew! Świetnie pan to robi! Właśnie takich ludzi nam potrzeba. Awansuje pana piętro wyżej.
Następnego dnia po kilku godzinach pracy, polegającej na odbieraniu telefonów i zapisywaniu, kto dzwonił, znowu przyszedł do niego kierownik wyższego pietra z gratulacjami:
- Jutro - rozpoczął uroczyście - proszę przyjść w garniturze piętro wyżej na zebranie zarządu firmy.
Następnego dnia, gdy pojawił się na zebraniu, przywitała go burza oklasków i nie minęło wiele czasu, a został członkiem zarządu! Zakomunikowano mu, ze przez najbliższych kilka dni jego praca ograniczać
się będzie wyłącznie do uczestnictwa w zebraniach najwyższego organu firmy. Tak tez się stało, ale po kilku dniach pracy otrzymał telefon od sekretarki szefa, ze ma propozycje zostania prezesem zarządu firmy i w tym celu szef zaprasza go jutro do siebie. Następnego dnia przybył wiec do gabinetu właściciela firmy. Stanął przed nim, a szef zaczął:
- Takiej młodej świeżej krwi potrzeba naszej firmie. I tylko w naszej firmie mogłeś osiągnąć tak szybko awans.
Co usłyszę w zamian za to?
- Dziękuje. - krótko odpowiedział młodzieniec.
- Liczyłem na więcej wylewności. - skomentował szef.
Na to młodzieniec:
- Dziękuje, tato ..
- Młoda świeża krew! Świetnie pan to robi! Właśnie takich ludzi nam potrzeba. Awansuje pana piętro wyżej.
Następnego dnia po kilku godzinach pracy, polegającej na odbieraniu telefonów i zapisywaniu, kto dzwonił, znowu przyszedł do niego kierownik wyższego pietra z gratulacjami:
- Jutro - rozpoczął uroczyście - proszę przyjść w garniturze piętro wyżej na zebranie zarządu firmy.
Następnego dnia, gdy pojawił się na zebraniu, przywitała go burza oklasków i nie minęło wiele czasu, a został członkiem zarządu! Zakomunikowano mu, ze przez najbliższych kilka dni jego praca ograniczać
się będzie wyłącznie do uczestnictwa w zebraniach najwyższego organu firmy. Tak tez się stało, ale po kilku dniach pracy otrzymał telefon od sekretarki szefa, ze ma propozycje zostania prezesem zarządu firmy i w tym celu szef zaprasza go jutro do siebie. Następnego dnia przybył wiec do gabinetu właściciela firmy. Stanął przed nim, a szef zaczął:
- Takiej młodej świeżej krwi potrzeba naszej firmie. I tylko w naszej firmie mogłeś osiągnąć tak szybko awans.
Co usłyszę w zamian za to?
- Dziękuje. - krótko odpowiedział młodzieniec.
- Liczyłem na więcej wylewności. - skomentował szef.
Na to młodzieniec:
- Dziękuje, tato ..
319
Dowcip #30359. Młody chłopak po liceum, jakimś tylko sobie znanym sposobem w kategorii: „Śmieszny humor o synach”.
- Coś się stało? Wyglądasz na zmartwionego.
- To przez żonę. Odkąd umarł nasz syn nie uprawiamy nawet seksu.
- Przykre. Dawno temu odszedł?
- Wczoraj.
- To przez żonę. Odkąd umarł nasz syn nie uprawiamy nawet seksu.
- Przykre. Dawno temu odszedł?
- Wczoraj.
3426
Dowcip #30654. - Coś się stało? Wyglądasz na zmartwionego. w kategorii: „Dowcipy o synu”.
- Tato, a ile trwa okres?
- Widzisz, synu. To zależy od kobiety. U kochanki - 2 do 3 dni, a u żony - prawie cały miesiąc.
- Widzisz, synu. To zależy od kobiety. U kochanki - 2 do 3 dni, a u żony - prawie cały miesiąc.
618
Dowcip #17486. - Tato, a ile trwa okres? w kategorii: „Śmieszne żarty o synu”.
Synek do tatusia:
- Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są zmęczone.
- Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na Twoją prośbę.
- Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
- No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!
- Kompania! Maski włóż! Trzy okrążenia dookoła poligonu.
- Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są zmęczone.
- Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na Twoją prośbę.
- Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
- No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!
- Kompania! Maski włóż! Trzy okrążenia dookoła poligonu.
615
Dowcip #28046. Synek do tatusia w kategorii: „Humor o synach”.
Tata jaskiniowiec ogląda świadectwo szkolne synka:
- Wiesz, rozumiem, że masz trzy z myślistwa, ponieważ jesteś jeszcze młody, ale z historii? - pyta tata. -Przecież to były tylko dwie kartki do wykucia?
- Wiesz, rozumiem, że masz trzy z myślistwa, ponieważ jesteś jeszcze młody, ale z historii? - pyta tata. -Przecież to były tylko dwie kartki do wykucia?
414
Dowcip #28067. Tata jaskiniowiec ogląda świadectwo szkolne synka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o synach”.
Synek budzi ojca:
- Tato, dom nam się pali!
- Ubieraj się synku szybko, wychodzimy na dwór. Tylko cicho, żebyś matki nie obudził!
- Tato, dom nam się pali!
- Ubieraj się synku szybko, wychodzimy na dwór. Tylko cicho, żebyś matki nie obudził!
1026
Dowcip #28045. Synek budzi ojca w kategorii: „Humor o synu”.
Syn prawnik mówi do swojego ojca, również prawnika:
- Widzisz, tato, Ty tę sprawę Kowalskiego ciągnąłeś przez dwadzieścia lat, a ja ją załatwiłem po jednej rozprawie.
- Owszem synu, ale ja dzięki tej sprawie zapewniłem Ci edukację i kupiłem dom.
- Widzisz, tato, Ty tę sprawę Kowalskiego ciągnąłeś przez dwadzieścia lat, a ja ją załatwiłem po jednej rozprawie.
- Owszem synu, ale ja dzięki tej sprawie zapewniłem Ci edukację i kupiłem dom.
426
Dowcip #28048. Syn prawnik mówi do swojego ojca, również prawnika w kategorii: „Śmieszne żarty o synach”.
Tatuś z córeczką kąpie się w wannie. Nagle córeczka pyta się tatusia:
- Tato! Tato! A kiedy ja będę miała takie coś pomiędzy nogami jak Ty?!
Tatuś na to odpowiada:
- Jak nie powiesz nic mamusi to za chwile.
- Tato! Tato! A kiedy ja będę miała takie coś pomiędzy nogami jak Ty?!
Tatuś na to odpowiada:
- Jak nie powiesz nic mamusi to za chwile.
5610
Dowcip #28072. Tatuś z córeczką kąpie się w wannie. w kategorii: „Śmieszne kawały o synach”.
Matka skarży się sąsiadce:
- Rak jest straszny. Gdybym tylko mógł zamienić się na miejsca ze swoim dwunastoletnim synem.
- To okropne. Na jaki rodzaj raka on choruje?
- To ja mam raka, nie on.
- Rak jest straszny. Gdybym tylko mógł zamienić się na miejsca ze swoim dwunastoletnim synem.
- To okropne. Na jaki rodzaj raka on choruje?
- To ja mam raka, nie on.
189