Dowcipy o strzelaniu
Dwóch mężczyzn poluje na kaczki. Jeden z nich strzela. Po chwili kaczka z hałasem spada na ziemię.
- Piękny strzał! - mówi drugi.
- Ale całkiem niepotrzebny. Upadając z tej wysokości kaczka i tak by się zabiła.
- Piękny strzał! - mówi drugi.
- Ale całkiem niepotrzebny. Upadając z tej wysokości kaczka i tak by się zabiła.
1622
Dowcip #29664. Dwóch mężczyzn poluje na kaczki. Jeden z nich strzela. w kategorii: „Kawały o strzelaniu”.
Adwokat Saddama Husajna dzwoni do swojego klienta i mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomości: dobrą i złą.
- Najpierw proszę o złą. - odpowiada Saddam.
- Zostanie pan rozstrzelany.
- Aha, a ta dobra? - pyta Saddam.
- No więc strzelać będzie Beckham.
- Mam dla pana dwie wiadomości: dobrą i złą.
- Najpierw proszę o złą. - odpowiada Saddam.
- Zostanie pan rozstrzelany.
- Aha, a ta dobra? - pyta Saddam.
- No więc strzelać będzie Beckham.
511
Dowcip #21249. Adwokat Saddama Husajna dzwoni do swojego klienta i mówi w kategorii: „Żarty o strzelaniu”.
W Czeczenii słuchać serię z kałasznikowa i krzyk wartownika:
- Towarzyszu sierżancie, właśnie zastrzeliłem starego, brodatego Czeczena, który szedł do nas!
- Iwanow, kretynie, przez Ciebie trzeci rok będziemy obchodzić święta bez Świętego Mikołaja!
- Towarzyszu sierżancie, właśnie zastrzeliłem starego, brodatego Czeczena, który szedł do nas!
- Iwanow, kretynie, przez Ciebie trzeci rok będziemy obchodzić święta bez Świętego Mikołaja!
416
Dowcip #32486. W Czeczenii słuchać serię z kałasznikowa i krzyk wartownika w kategorii: „Śmieszny humor o strzelaniu”.
- Dlaczego oskarżony zastrzelił Malinowskiego?
- Żeby wysoki sąd nie pytał jego czemu zastrzelił mnie.
- Żeby wysoki sąd nie pytał jego czemu zastrzelił mnie.
711
Dowcip #16279. - Dlaczego oskarżony zastrzelił Malinowskiego? w kategorii: „Śmieszny humor o strzelaniu”.
W czasie wywiadu dla CNN snajperowi grupy specjalnej zostało zadane pytanie:
- Co czujesz gdy strzelasz w terrorystę?
Na zadane pytanie wzruszył ramionami i odpowiedział:
- Odrzut.
- Co czujesz gdy strzelasz w terrorystę?
Na zadane pytanie wzruszył ramionami i odpowiedział:
- Odrzut.
1019
Dowcip #16494. W czasie wywiadu dla CNN snajperowi grupy specjalnej zostało zadane w kategorii: „Śmieszne kawały o strzelaniu”.
Gdzie tu jest jakiś spokojny, cichy hotel?
- Tam. Wczoraj zastrzelono w nim człowieka, który w nocy zaczął głośno chrapać.
- Tam. Wczoraj zastrzelono w nim człowieka, który w nocy zaczął głośno chrapać.
916
Dowcip #22015. Gdzie tu jest jakiś spokojny, cichy hotel? w kategorii: „Dowcipy o strzelaniu”.
Rosjanin, Meksykanin i Teksańczyk jeżdżą konno. Nagle Rosjanin wyciąga butelkę wódki, bierze dwa głębokie łyki, rzuca ją w powietrze i strzela do niej. Meksykanin patrzy na niego ze zdziwieniem i pyta:
- Dlaczego to zrobiłeś? Przecież to była butelka bardzo dobrej wódki!
- W Rosji jest mnóstwo wódki, a butelka kosztuje bardzo mało.
Chwilę później Meksykanin wyciąga butelkę tequili, upija dwa solidne łyki, podrzuca ją do góry i strzela do niej. Widząc to Teksańczyk pyta ze zdziwieniem:
- Co Ty wyprawiasz? Przecież to była butelka bardzo dobrej tequili.
- U nas w Meksyku tequili jest pod dostatkiem, a butelka jest bardzo tania.
Widząc to Teksańczyk nie chce być gorszy. Wyciąga butelkę piwa, wypija je, butelkę chowa w siodle, wyjmuje pistolet i strzela do Meksykanina. Rosjanin nie wierzy własnym oczom:
- Co Ty zrobiłeś, do cholery? Czemu do niego strzeliłeś?
- W Teksasie Meksykanów jest masa, a butelki są warte złota.
- Dlaczego to zrobiłeś? Przecież to była butelka bardzo dobrej wódki!
- W Rosji jest mnóstwo wódki, a butelka kosztuje bardzo mało.
Chwilę później Meksykanin wyciąga butelkę tequili, upija dwa solidne łyki, podrzuca ją do góry i strzela do niej. Widząc to Teksańczyk pyta ze zdziwieniem:
- Co Ty wyprawiasz? Przecież to była butelka bardzo dobrej tequili.
- U nas w Meksyku tequili jest pod dostatkiem, a butelka jest bardzo tania.
Widząc to Teksańczyk nie chce być gorszy. Wyciąga butelkę piwa, wypija je, butelkę chowa w siodle, wyjmuje pistolet i strzela do Meksykanina. Rosjanin nie wierzy własnym oczom:
- Co Ty zrobiłeś, do cholery? Czemu do niego strzeliłeś?
- W Teksasie Meksykanów jest masa, a butelki są warte złota.
929
Dowcip #31327. Rosjanin, Meksykanin i Teksańczyk jeżdżą konno. w kategorii: „Śmieszne kawały o strzelaniu”.
Gość wrócił z Afryki i mówi do kolegi:
- Ty, w tej Afryce to jaja. Bierzesz pistolet, strzelasz do murzyna i nic Ci nie robią.
Ten niewiele się zastanawiając poleciał do Afryki. Idzie po ulicy, patrzy murzyn. Strzelił murzyn padł i nikt nic nie mówi. Patrzy następny murzyn. Strzelił, murzyn pada i dalej spokój. Patrzy idzie czterech murzynów i niosą białego. Strzelił do jednego murzyna, a biały patrzy z góry i mówi:
- Piąty kapeć w tym tygodniu.
- Ty, w tej Afryce to jaja. Bierzesz pistolet, strzelasz do murzyna i nic Ci nie robią.
Ten niewiele się zastanawiając poleciał do Afryki. Idzie po ulicy, patrzy murzyn. Strzelił murzyn padł i nikt nic nie mówi. Patrzy następny murzyn. Strzelił, murzyn pada i dalej spokój. Patrzy idzie czterech murzynów i niosą białego. Strzelił do jednego murzyna, a biały patrzy z góry i mówi:
- Piąty kapeć w tym tygodniu.
1530
Dowcip #28578. Gość wrócił z Afryki i mówi do kolegi w kategorii: „Śmieszne kawały o strzelaniu”.
Kubuś Puchatek wchodzi do sklepu mięsnego, wyjmuje karabin maszynowy i zaczyna strzelać do wszystkich krzycząc:
- To za prosiaczka!
- To za prosiaczka!
1125
Dowcip #870. Kubuś Puchatek wchodzi do sklepu mięsnego w kategorii: „Kawały o strzelaniu”.
Pewien misjonarz, spędził długie lata wśród dzikich w dżungli, uczył ich uprawy ziemi, samodzielności i samowystarczalności. Pewnego dnia przyszedł do niego list, w którym dowiaduje się, że ma wracać do domu. Przypomniał sobie, że zanim wróci, obiecał nauczyć wszystkich w wiosce cywilizowanego języka, tak by mogli porozumieć się z resztą świata. Wziął więc wodza na spacer po lesie, wskazał na drzewo i powiedział:
- To jest drzewo.
Wódz patrzy na drzewo i powoli powtarza:
- Drzewo.
Następnie pokazuje na skałę i mówi:
- To jest skała.
Wódz znowu posłusznie powtarza. Misjonarza ogarnia entuzjazm, że nauka tak łatwo idzie, nagle jednak słyszą obydwaj jakieś szamotanie w zaroślach. Gdy podchodzą, widzą parę z wioski uprawiającą żywiołowo seks. Misjonarz jest zmieszany i nie zastanawiając się, rzuca:
- Eeee ... Rower ... Jechać na rowerze!
Wódz patrzy chwilę na parę, wyjmuje swoją dmuchawę i zabija oboje. Misjonarz wścieka się, tyle lat wpajania w nich zasad cywilizowanego świata, dobroci dla bliźnich, a tu taki barbarzyński mord, jak wódz mógł ich tak bezlitośnie zabić? Wódz odpowiada krótko:
- Moja rower.
- To jest drzewo.
Wódz patrzy na drzewo i powoli powtarza:
- Drzewo.
Następnie pokazuje na skałę i mówi:
- To jest skała.
Wódz znowu posłusznie powtarza. Misjonarza ogarnia entuzjazm, że nauka tak łatwo idzie, nagle jednak słyszą obydwaj jakieś szamotanie w zaroślach. Gdy podchodzą, widzą parę z wioski uprawiającą żywiołowo seks. Misjonarz jest zmieszany i nie zastanawiając się, rzuca:
- Eeee ... Rower ... Jechać na rowerze!
Wódz patrzy chwilę na parę, wyjmuje swoją dmuchawę i zabija oboje. Misjonarz wścieka się, tyle lat wpajania w nich zasad cywilizowanego świata, dobroci dla bliźnich, a tu taki barbarzyński mord, jak wódz mógł ich tak bezlitośnie zabić? Wódz odpowiada krótko:
- Moja rower.
616