Dowcipy o staruszkach
Na ławeczce w parku siedzi sobie osiemdziesięcioletni dziadek i płacze. Podchodzi do niego dresiarz i pyta:
- Co jest, dziadku?
- A lepiej nie mówić - mówi dziadek.
- No, co się smucisz? - dopytuje się młodzieniec.
- No wczoraj się ożeniłem, mam żonę piękną i młodą, ma dwadzieścia lat, mam wymarzony, piękny dom, jestem multimilionerem.
- No, to czemu jesteś smutny? To pełnia szczęścia!
- Ach... - wzdycha staruszek - ... bo zapomniałem drogi do domu!
- Co jest, dziadku?
- A lepiej nie mówić - mówi dziadek.
- No, co się smucisz? - dopytuje się młodzieniec.
- No wczoraj się ożeniłem, mam żonę piękną i młodą, ma dwadzieścia lat, mam wymarzony, piękny dom, jestem multimilionerem.
- No, to czemu jesteś smutny? To pełnia szczęścia!
- Ach... - wzdycha staruszek - ... bo zapomniałem drogi do domu!
58
Dowcip #8895. Na ławeczce w parku siedzi sobie osiemdziesięcioletni dziadek i w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.
Starszy człowiek potrzebuje przeszczepu serca i omawia różne opcje z lekarzem. Lekarz mówi:
- Mamy trzech potencjalnych dawców. Pierwszy to młody, zdrowy kulturysta, który zginął w wypadku samochodowym. Drugi to biznesmen w średnim wieku, który nigdy nie pił i nie palił, a zginął lecąc swoim prywatnym odrzutowcem. Trzecim dawcą jest prawnik, który umarł po trzydziestoletniej praktyce. Którego pan wybiera?
- Wezmę serce prawnika.
Po udanej transplantacji lekarz pyta pacjenta, dlaczego wybrał serce prawnika.
- To proste - mówi facet - Chciałem mieć serce, które nie było używane.
- Mamy trzech potencjalnych dawców. Pierwszy to młody, zdrowy kulturysta, który zginął w wypadku samochodowym. Drugi to biznesmen w średnim wieku, który nigdy nie pił i nie palił, a zginął lecąc swoim prywatnym odrzutowcem. Trzecim dawcą jest prawnik, który umarł po trzydziestoletniej praktyce. Którego pan wybiera?
- Wezmę serce prawnika.
Po udanej transplantacji lekarz pyta pacjenta, dlaczego wybrał serce prawnika.
- To proste - mówi facet - Chciałem mieć serce, które nie było używane.
417
Dowcip #9352. Starszy człowiek potrzebuje przeszczepu serca i omawia różne opcje z w kategorii: „Humor o staruszkach”.
Czasopismo ”Claudia” opublikowało dla swoich czytelników quiz, pod nazwą: ”Czy znamy kobiety?” Zwyciężył Tomek B., Radom, dziesięć lat. Pewien starszy, rozżalony czytelnik napisał do redakcji:
”To doprawdy śmieszne! Mam sześćdziesiąt pięć lat, pierwsze wiadomości o kobietach zdobywałem mając dwanaście lat! A tu taki smarkacz dostaje pierwszą nagrodę!”
Odpowiedź z redakcji:
Drogi Czytelniku!
Pierwsze pytanie naszego quizu brzmiało:
”Gdzie kobiety mają najbardziej kręcone włosy?” - Tomek odpowiedział prawidłowo - w Centralnej Afryce.
A co Pan odpowiedział?! I jeszcze narysował?!
Drugie pytanie naszego quizu brzmiało:
”Kiedy kobieta ma pianę między nogami?” - Tomek odpowiedział bezbłędnie: - Kiedy kobieta doi krowę.
A Pańskie wyjaśnienie? Nie mieszaj Pan w to żony! I ten wulgarny rysunek, fuj!
I ostatnie, trzecie pytanie quizu:
”Na co kobiety niecierpliwie czekają każdego miesiąca? - Tomek odpowiedział od razu: - Na nowe wydanie ”Claudii”.
A co Pan odpowiedział?! Dzięki Bogu, że nie było rysunku!
”To doprawdy śmieszne! Mam sześćdziesiąt pięć lat, pierwsze wiadomości o kobietach zdobywałem mając dwanaście lat! A tu taki smarkacz dostaje pierwszą nagrodę!”
Odpowiedź z redakcji:
Drogi Czytelniku!
Pierwsze pytanie naszego quizu brzmiało:
”Gdzie kobiety mają najbardziej kręcone włosy?” - Tomek odpowiedział prawidłowo - w Centralnej Afryce.
A co Pan odpowiedział?! I jeszcze narysował?!
Drugie pytanie naszego quizu brzmiało:
”Kiedy kobieta ma pianę między nogami?” - Tomek odpowiedział bezbłędnie: - Kiedy kobieta doi krowę.
A Pańskie wyjaśnienie? Nie mieszaj Pan w to żony! I ten wulgarny rysunek, fuj!
I ostatnie, trzecie pytanie quizu:
”Na co kobiety niecierpliwie czekają każdego miesiąca? - Tomek odpowiedział od razu: - Na nowe wydanie ”Claudii”.
A co Pan odpowiedział?! Dzięki Bogu, że nie było rysunku!
38
Dowcip #9267. Czasopismo ”Claudia” opublikowało dla swoich czytelników quiz w kategorii: „Kawały o staruszkach”.
Pewien dziadek postanowił wybrać sobie kwaterkę na cmentarzu zanim nadejdzie jego koniec. Spacerują więc z grabarzem po cmentarzu, a ten zachwala coraz to inne miejsce.
- Ten placyk jest za mały. Ten zbyt zacieniony. - wybrzydza staruszek.
Przy kolejnym wolnym miejscu grabarz pyta:
- A może tu?
- Ależ to jest o wiele za duże.
Na co grabarz z miną speca od marketingu:
- Szanowny Panie! Gdzie za duże?! Tu Szanowny Pan, tu Szanowna Pani, dookoła się dziećmi obrzuci.
- Ten placyk jest za mały. Ten zbyt zacieniony. - wybrzydza staruszek.
Przy kolejnym wolnym miejscu grabarz pyta:
- A może tu?
- Ależ to jest o wiele za duże.
Na co grabarz z miną speca od marketingu:
- Szanowny Panie! Gdzie za duże?! Tu Szanowny Pan, tu Szanowna Pani, dookoła się dziećmi obrzuci.
311
Dowcip #9720. Pewien dziadek postanowił wybrać sobie kwaterkę na cmentarzu zanim w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.
Na przystanku autobusowym pewna pani widzi małego chłopca strasznie umorusanego i zasmarkanego.
- Chłopcze, czy Ty nie masz chusteczki?
- Mam, ale obcym babom nie pożyczam.
- Chłopcze, czy Ty nie masz chusteczki?
- Mam, ale obcym babom nie pożyczam.
519
Dowcip #11139. Na przystanku autobusowym pewna pani widzi małego chłopca strasznie w kategorii: „Śmieszne żarty o staruszkach”.
Zdaje mi się, moja droga - zwraca się dziadek do babci - że będzie padać. Jak myślisz, wziąć parasol?
- Weź parasol!
- Tak? A jeśli nie będzie deszczu, to po co mi parasol? Lepiej wezmę laskę.
- Weź laskę!
- Jednak chyba zbliża się burza. Lepiej będzie zostawić laskę i wziąć parasol.
- Dobrze, zostaw laskę, weź parasol.
- Masz rację. Ale chyba się przejaśnia. Lepiej zostawić parasol i wziąć laskę.
- Mój Boże! Weź laskę, zostaw parasol.
- Widzisz, jaka ty jesteś! To mówisz mi, żeby wziąć laskę, to znowu, żeby parasol. A w ogóle kto ci powiedział, że ja wychodzę?
- Weź parasol!
- Tak? A jeśli nie będzie deszczu, to po co mi parasol? Lepiej wezmę laskę.
- Weź laskę!
- Jednak chyba zbliża się burza. Lepiej będzie zostawić laskę i wziąć parasol.
- Dobrze, zostaw laskę, weź parasol.
- Masz rację. Ale chyba się przejaśnia. Lepiej zostawić parasol i wziąć laskę.
- Mój Boże! Weź laskę, zostaw parasol.
- Widzisz, jaka ty jesteś! To mówisz mi, żeby wziąć laskę, to znowu, żeby parasol. A w ogóle kto ci powiedział, że ja wychodzę?
513
Dowcip #13085. Zdaje mi się w kategorii: „Dowcipy o staruszkach”.
Siedzą dwie staruszki na przystanku autobusowym i jedna mówi do drugiej:
- Wiesz, czemu policjanci chodzą dwójkami?
- No dlaczego - pyta się druga?
- Bo jeden potrafi pisać, a drugi czytać.
Przechodzący obok policjant usłyszał ich rozmowę i mówi:
- Obraza funkcjonariusza, no nieładnie! Dowodziki poproszę.
No więc te dwie staruszki dają mu dowody, a policjant krzyczy:
- Heniek! Chodź tu, ja Ci będę dyktował, a ty zapisuj!
- Wiesz, czemu policjanci chodzą dwójkami?
- No dlaczego - pyta się druga?
- Bo jeden potrafi pisać, a drugi czytać.
Przechodzący obok policjant usłyszał ich rozmowę i mówi:
- Obraza funkcjonariusza, no nieładnie! Dowodziki poproszę.
No więc te dwie staruszki dają mu dowody, a policjant krzyczy:
- Heniek! Chodź tu, ja Ci będę dyktował, a ty zapisuj!
06
Dowcip #13088. Siedzą dwie staruszki na przystanku autobusowym i jedna mówi do w kategorii: „Kawały o staruszkach”.
Facet około pięćdziesiątki idzie wieczorem ulicą nagle patrzy, a tu żaba leży. Podniósł ją, a ona przemówiła ludzkim głosem:
- Jak mnie pocałujesz to zamienię się w piękną kobietę.
Facet zdębiał w pierwszym momencie, a po chwili mówi wkładając żabę do kieszeni:
- W moim wieku wolę mieć gadającą żabę.
- Jak mnie pocałujesz to zamienię się w piękną kobietę.
Facet zdębiał w pierwszym momencie, a po chwili mówi wkładając żabę do kieszeni:
- W moim wieku wolę mieć gadającą żabę.
213
Dowcip #13328. Facet około pięćdziesiątki idzie wieczorem ulicą nagle patrzy w kategorii: „Żarty o staruszkach”.
Dwaj starsi panowie grają w golfa. Patrzą, a tu idzie marsz pogrzebowy. Jeden z nich ściąga czapkę, a drugi na to:
- No co ty! Graj.
- No wiesz, jednak byliśmy przez te czterdzieści pięć lat małżeństwem.
- No co ty! Graj.
- No wiesz, jednak byliśmy przez te czterdzieści pięć lat małżeństwem.
39
Dowcip #4591. Dwaj starsi panowie grają w golfa. w kategorii: „Dowcipy o staruszkach”.
Starszy ale dobrze zbudowany facet siedział sobie w przydrożnym barku i jadł obiadek. Do knajpy weszło trzech motocyklistów. Skóry, długie pióra, mordy kaprawe, jednym słowem Hells Angels ... Widać było, że szukają zaczepki ... Pierwszy z nich przechodząc koło stolika staruszka zgasił cygaro w jego szarlotce, drugi napluł mu do kawy, a trzeci wywalił talerz z jego obiadem do góry nogami. Facet nie zareagował na zaczepkę ... Podszedł do barmanki, szybko zapłacił i równie szybko ulotnił się z baru. Harleyowcy rozsiedli się i zamówili browary. Po chwili barmanka przyniosła kufle i postawiła na stole, wtedy jeden z nich zagadnął:
- Hej laska... Widziałaś tego frajera? Zmył się momentalnie, ciota nie facet!
Barmanka na to:
- No ... Kierowca też z niego kiepski.
- Czemu?
- Widziałam przed chwilą przez okno jak swoim truckiem rozjechał trzy motory.
- Hej laska... Widziałaś tego frajera? Zmył się momentalnie, ciota nie facet!
Barmanka na to:
- No ... Kierowca też z niego kiepski.
- Czemu?
- Widziałam przed chwilą przez okno jak swoim truckiem rozjechał trzy motory.
18