Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o sprzedawcach


Przychodzi pijak do monopolowego i prosi o dwa wina. Dostaje to co chciał i zaczyna się wypinać. Ekspedientka pyta:
- Dlaczego pan tak się wypina?
- Kto wypina tego wina!
36

Dowcip #6919. Przychodzi pijak do monopolowego i prosi o dwa wina. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sprzedawcach”.

Potrzebował Icek nietypowego specyfiku, a mianowicie oleju z myszy. Chodził, szukał i nic. Poradził się więc rabina, który powiedział mu:
- Jedź do Moskwy, tam na pewno znajdziesz.
Wraca Icek z Moskwy i zdaje relację:
- Idę sobie po takim wielkim placu, aż nagle widzę duży napis MAUS OLEUM. Znaczy jest, znalazłem ten olej, ale cholera, sprzedawca umarł.
214

Dowcip #7132. Potrzebował Icek nietypowego specyfiku, a mianowicie oleju z myszy. w kategorii: „Żarty o sprzedawcach”.

Jest króliczek i miś. Miś ma sklep.Pierwszego dnia przychodzi króliczek do sklepu i pyta się:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma. - odpowiada miś.
Na drugi dzień znowu przychodzi i się pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma. - odpowiada miś.
Gdy króliczek wyszedł miś pomyślał,że przyniesie mu te zgniłe marchewki.
Na trzeci dzień przychodzi znów i się pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Są. - odpowiada miś.
- Mam cię, sanepid!
528

Dowcip #494. Jest króliczek i miś. Miś ma sklep. w kategorii: „Kawały o sprzedawcach”.

Icek sprzedaje lody. Na wózku z lodami widnieje napis: ”Żydom lodów się nie sprzedaje”. Podchodzi do niego rabin i zgorszony pyta:
- Icek, co ty, antysemita jesteś?
- Rabbi, a ty próbowałeś tych lodów?
318

Dowcip #769. Icek sprzedaje lody. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sprzedawcach”.

Pewien sprzedawca w sklepie bardzo nie lubił chińczyków ... Pewnego dnia do sklepu wchodzi chińczyk i mówi.
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.- Odpowiedział wkurzony sprzedawca.
- Ja chcieć kupić pedigree pal dla mój pies.
- Nie sprzedam Ci tego pedigree jak nie przyjdziesz z psem.
- Ale Ja nie chodzić z pies w sklep.
- To Ci nie sprzedam!
Zły Chińczyk poszedł po psa i kupił to pedigree. Na drugi dzień przychodzi i mówi:
- Ja chcieć kupić whiskas dla mój kot.
- Nie sprzedam Ci jak nie przyjdziesz z kotem.
- Ale ja nie chodzić z kot na zakupy.
- To Ci nie sprzedam.
Jeszcze bardziej zły Chińczyk poszedł po kota i kupił whiskas. Na trzeci dzień przychodzi z papierową torebką i mówi.
- Pan włożyć tu ręka.
- A po co?
- No pan włożyć
Sprzedawca włożył, a Chińczyk do niego:
- Pomacać.
- No.
- Ciepłe?
- Ciepłe.
- Miękkie?
- Miękkie.
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!
323

Dowcip #1410. Pewien sprzedawca w sklepie bardzo nie lubił chińczyków ... w kategorii: „Humor o sprzedawcach”.

Młoda dziewczyna wchodzi do salonu z ekskluzywnymi samochodami. Spogląda dookoła: Porsche, Lamborghini, Ferrari, Jaguary etc. Dziewczyna decyduje się na Jaguara, płaci gotówką i odjeżdża wozem. Dwa dni później wraca.
- Chcę moje pieniądze z powrotem ... Coś strasznie śmierdzi, kiedy używam hamulców! - stwierdza z naciskiem w głosie.
Sprzedawca nie chce stracić klienta i swojej prowizji od sprzedaży. Wsiada do samochodu obok kobiety, by sprawdzić o co chodzi. Ledwo wsiedli do samochodu, kobieta nacisnęła gaz do dechy. Samochód ruszył z piskiem opon. Pęd wtłoczył sprzedawcę w fotel, tak że nie mógł się ruszyć. Jedynka, dwójka, trójka... biegi przeskakiwały jak szalone. Po czterech sekundach mknęli już sto dwadzieścia km/h. Wtedy kobieta skręciła w polną drogę i naprawdę zaczęła przyspieszać. Czwórka, piątka... szóstka. Samochód wąską dróżką pędził już trzysta dwadzieścia km/h. Silnik ryczał jak oszalały. Za oknami krajobraz zlewał się w jedną zieloną masę. Sprzedawca kurczowo trzymający się pasów, skurczony, wciśnięty w fotel dostrzegł nagle w oddali opuszczone szlabany na przejeździe kolejowym i odetchnął z ulgą. Przypuszczał, że kobieta również je widzi i zaraz zwolni, a on będzie mógł wysiąść z samochodu. Z narastającym zdziwieniem obserwował jak samochód z niezmienną prędkością mknie prosto na zamknięty przejazd pod koła rozpędzonego pociągu. Dopiero czterdzieści m przed przejazdem kobieta zwalnia pedał gazu i z całą siłą naciska na hamulec jednocześnie zaciągając hamulec ręczny. Samochód dosłownie milimetry zatrzymuje się przed szlabanem.
Dziewczyna szybko odwraca się do sprzedawcy i pyta:
- O, właśnie! Czuje pan?!
- Czy czuję? - odzywa się blady sprzedawca - Ja w tym siedzę.
422

Dowcip #2060. Młoda dziewczyna wchodzi do salonu z ekskluzywnymi samochodami. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sprzedawcach”.

Dwóch staruszków siedzi na ławce w parku wczesnym porankiem. Jeden z nich, starszy, dopiero co skończył ścieżkę zdrowia i nawet się nie zmęczył. Młodszy więc pyta starszego:
- Ty, stary, jak ty to robisz, że w ogóle się nie męczysz przy Twoich ćwiczeniach?
Na to stary:
- Bo codziennie jem chleb razowy. A przy okazji po tym chlebie lepiej mi staje i dłużej mogę.
Młody natychmiast pobiegł do piekarni i od progu woła:
- Ma Pani chleb razowy?
- Tak, jest.
- To poproszę pięć bochenków.
- Panie, pięć? Przecież zanim Pan dojdzie do tego piątego, to już będzie twardy!
- Jasna cholera... To wszyscy wiedzą o tym chlebie, tylko ja taki niedouczony!
114

Dowcip #2221. Dwóch staruszków siedzi na ławce w parku wczesnym porankiem. w kategorii: „Humor o sprzedawcach”.

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby ...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby ...
125

Dowcip #2339. Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. w kategorii: „Kawały o sprzedawcach”.

- Musisz stanąć na końcu kolejki! - mówi ekspedientka do małego Jasia.
- To niemożliwe! - odpowiada rezolutny malec. - Tam już ktoś stoi.
27

Dowcip #11163. - Musisz stanąć na końcu kolejki! - mówi ekspedientka do małego Jasia. w kategorii: „Śmieszne kawały o sprzedawcach”.

- Czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie? - pyta klientka.
- Oczywiście, ale mamy także przebieralnię.
28

Dowcip #9811. - Czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie? - pyta klientka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sprzedawcach”.

Żarty o sprzedawcachŚmieszne żarty o sprzedawcachHumor o sprzedawcachŚmieszny humor o sprzedawcachŚmieszne dowcipy o sprzedawcachDowcipy o sprzedawcachKawały o sprzedawcachŚmieszne kawały o sprzedawcach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży działki» Samochody osobowe darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Stopniowanie przysłówków» Opisy krzyżówkowe» Odmiana imion męskich przez przypadki» Wyliczanki odliczanki» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Zmiana czasu - informacje» Synonimy» Zagadki do drukowania dla dzieci» Internetowy słownik rymów do imion» Opiekunki do dziecka» Antonimy
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost