Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o sporcie


Idzie baca przez połoniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia. Stanął, kiwa głową z podziwem i mówi:
- Różne ja wiatry widziałem, ale żeby babę spod chłopa wywiało?
38

Dowcip #33452. Idzie baca przez połoniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia. w kategorii: „Kawały o sporcie”.

W pewnej warszawskiej szkole nauczycielka pyta się dzieci:
-Dzieci, kto z was kibicuje Legii Warszawa?
Wszystkie dzieci podniosły rączki oprócz Jasia
- A Ty Jasiu komu kibicujesz?
- Ja kibicuje Polonii Warszawa!
- A dlaczego kibicujesz Polonii?
- Bo mój tata jest kibicem Polonii, moja mama, mój brat im kibicują więc ja też!
- Ależ Jasiu, nie zawsze trzeba się sugerować innymi. Jakby Twój ojciec był alkoholikiem, Twoja matka prostytutką, a Twój brat pedałem to co byś wtedy zrobił?
- Wtedy byłbym kibicem Legii...
214

Dowcip #31787. W pewnej warszawskiej szkole nauczycielka pyta się dzieci w kategorii: „Żarty o sporcie”.

Na stadionie dziecko pyta się ojca:
- Tato, po co oni biegną?
- Pierwszy na mecie dostanie nagrodę.
- A reszta po co biegnie?
19

Dowcip #27662. Na stadionie dziecko pyta się ojca w kategorii: „Żarty o sporcie”.

Fąfarowa zwierza się przyjaciółce:
- Nie uwierzysz! Codziennie rano, gdy radio zaczyna nadawać gimnastykę, mój mąż natychmiast zrywa się z łóżka!
- I się gimnastykuje?
- On nie, ale jakaś kobieta z naprzeciwka.
212

Dowcip #18609. Fąfarowa zwierza się przyjaciółce w kategorii: „Śmieszne kawały o sporcie”.

Do rozgrywek o tytuł mistrza zgłoszono sześciu graczy: Andrzeja, Borysa, Czesława, Donata, Erwina i Ferdynanda. Turniej odbywa się w ten sposób, że każdy gra z każdym. Rozgrywki trwają pięć dni. Codziennie przypadają, trzy mecze. Pierwszego dnia Andrzej grał z Czesławem, drugiego dnia Borys pokonał Donata, trzeciego dnia Andrzej spotkał się z Ferdynandem, w czwartym dniu Czesław odniósł porażkę z Donatem.
Pytanie:
- Z kim grał Erwin w piątym dniu turnieju?
411

Dowcip #23458. Do rozgrywek o tytuł mistrza zgłoszono sześciu graczy w kategorii: „Humor o sporcie”.

Pyta się redaktor trzech pedałów. Pyta pierwszego.
- Jaki pan najbardziej lubi sport?
- Boks.
- A czemu boks?
- Bo mężczyźni są tacy umięśnieni i gdy sędzia podnosi im ręce to widać im pachy.
Pyta drugiego.
- A jaki pan najbardziej lubi sport?
- Koszykówkę.
- A czemu koszykówkę?
- Bo mężczyźni są tacy wysocy i jak rzucają to widać im pachy.
No to pyta trzeciego.
- A jaki pan najbardziej lubi sport?
- Piłkę nożną.
- A czemu piłkę nożną?
- No bo biegniesz z piłką, mijasz obrońcę podajesz do kolegi on podaje do ciebie, ty podajesz do drugiego kolegi on ci podaje, mijasz bramkarza, jesteś sam na sam z bramką no i nie trafiasz. Wszyscy kibice krzyczą ”ch*j ci w dupę” a ty leżysz i marzysz.
59

Dowcip #24175. Pyta się redaktor trzech pedałów. Pyta pierwszego. w kategorii: „Dowcipy o sporcie”.

Rozmawiają dwie blondynki.
- Codziennie robię brzuszki!
- Od kiedy?
- Od wczoraj, z przerwami.
42

Dowcip #24194. Rozmawiają dwie blondynki. w kategorii: „Dowcipy o sporcie”.

- Uprawiasz jakiś sport?
- Nie,ale codziennie rano mam gimnastykę poranną.
- Jakie robisz ćwiczenia?
- Otwieram oczy, zamykam oczy, otwieram, zamykam ...
05

Dowcip #21481. - Uprawiasz jakiś sport? w kategorii: „Kawały o sporcie”.

Polska nie pojechała na mundial bo się zagadała z Krystyną z gazowni.
1118

Dowcip #19599. Polska nie pojechała na mundial bo się zagadała z Krystyną z gazowni. w kategorii: „Humor o sporcie”.

Rzecz się dzieje w czasach wojny w byłej Jugosławii. Trener New York Yankees właśnie skompletował świetną drużynę, brakowało mu tylko dobrego miotacza. Na tyle dobrego, żeby ten zapewnił mu zwycięstwo w lidze. Pewnego dnia, oglądając wieczorem w CNN sceny z wojny, zauważa młodego Kowalskiego z niesamowitą ręką. Kowalski bierze granat i rzuca w kierunku domu oddalonego o dwieście jardów - celnie, drugi rzut w kierunku grupki żołnierzy - idealnie, przejeżdżający transporter IFOR - u, strzał w dziesiątkę. Nie wahając się ani chwili, trener pakuje się i jedzie po Kowalskiego. Przywozi go do Stanów, uczy gry w baseball, Jankesi po raz pierwszy zdobywają tytuł. Po wygranej Kowalski biegnie, żeby zadzwonić do matki i jej się pochwalić.
- Nie chcę z Tobą rozmawiać. - mówi matka - Zdradziłeś naszą rodzinę, nie jesteś już moim synem!
- Chyba nie rozumiesz, mamo. - odpowiada bohater - Właśnie wygrałem w jednym z największych wydarzeń sportowych na świecie, wielbią mnie tłumy!
- To ja Ci coś powiem. - odpowiada matka - Dookoła nas słychać strzały, w przeciągu ostatnich trzech dni Twoi bracia zostali pobici do nieprzytomności, a Twoja siostra została zgwałcona w biały dzień.
Kobieta zanosi się płaczem, a kiedy się uspokaja, dodaje:
- Nigdy Ci nie wybaczę tego, że nakłoniłeś nas na przeprowadzkę do Nowego Jorku!
16

Dowcip #32623. Rzecz się dzieje w czasach wojny w byłej Jugosławii. w kategorii: „Żarty o sporcie”.

Kawały o sporcieŚmieszny humor o sporcieŚmieszne żarty o sporcieHumor o sporcieŚmieszne dowcipy o sporcieŚmieszne kawały o sporcieŻarty o sporcieDowcipy o sporcie




Przydatne zasoby» Internetowy słownik synonimów języka polskiego» Wyliczanki do zabawy» Odmiana przez przypadki imion» Internetowy słownik rymów do rzeczowników» Zagadki z odpowiedziami do druku dla dzieci» Darmowe ogłoszenia sprzedaży nieruchomości» Następna zmiana czasu» Alfabet Morse'a» Samochody osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Opiekun do osoby starszej» Rozwiązania krzyżówkowe» Internetowy słownik antonimów języka polskiego» Słownik definicji» Stopniowanie przysłówków i przymiotników online » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost