Dowcipy o spódniczkach
Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym:
- Och, przepraszam pana!
- Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan, szukam gdzieś tu mojej żony.
- Ach tak? Ja też szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda?
- Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami podwiniętymi do twarzy. Doskonałe nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem. A pańska?
- Nieważne! Szukajmy pańskiej!
- Och, przepraszam pana!
- Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan, szukam gdzieś tu mojej żony.
- Ach tak? Ja też szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda?
- Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami podwiniętymi do twarzy. Doskonałe nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem. A pańska?
- Nieważne! Szukajmy pańskiej!
18
Dowcip #12482. Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym w kategorii: „Śmieszny humor o spódniczkach”.
Przychodzi facet do pracy z podbitym okiem, koledzy go pytają:
- Co, żona?
- Nie. Byłem wczoraj w kościele i przede mną stała pewna blondynka, która miała taką krótką spódniczkę i ta spódniczka wlazła jej pomiędzy pośladki. Więc ja jej tę spódniczkę wyciągnąłem. A ona mnie w twarz.
W kolejny poniedziałek facet znowu przychodzi z podbitym okiem.
- Tym razem żona?
- Nie. Jak znowu byłem w kościele, to znowu stała przede mną ta blondynka. I znowu miała spódnicę wiecie gdzie. Tylko tym razem jakiś facet jej to wyciągną, a ja wiedziałem, że ona tego nie lubi i włożyłem jej z powrotem... No i znowu mnie walnęła...
- Co, żona?
- Nie. Byłem wczoraj w kościele i przede mną stała pewna blondynka, która miała taką krótką spódniczkę i ta spódniczka wlazła jej pomiędzy pośladki. Więc ja jej tę spódniczkę wyciągnąłem. A ona mnie w twarz.
W kolejny poniedziałek facet znowu przychodzi z podbitym okiem.
- Tym razem żona?
- Nie. Jak znowu byłem w kościele, to znowu stała przede mną ta blondynka. I znowu miała spódnicę wiecie gdzie. Tylko tym razem jakiś facet jej to wyciągną, a ja wiedziałem, że ona tego nie lubi i włożyłem jej z powrotem... No i znowu mnie walnęła...
29
Dowcip #13143. Przychodzi facet do pracy z podbitym okiem, koledzy go pytają w kategorii: „Śmieszne żarty o spódniczkach”.
W klasie są trzy gniazdka. Pani mówi do Jasia:
- Jasiu, włóż kabel do gniazdka.
Jasiu mówi:
- Zepsuło się.
Pani na to:
- Które?
A Jasiu:
- Jedno z trzech, chyba że pani ukryła jeszcze jedno pod spódniczką.
- Jasiu, włóż kabel do gniazdka.
Jasiu mówi:
- Zepsuło się.
Pani na to:
- Które?
A Jasiu:
- Jedno z trzech, chyba że pani ukryła jeszcze jedno pod spódniczką.
810
Dowcip #5481. W klasie są trzy gniazdka. w kategorii: „Humor o spódniczkach”.
Mama z synkiem jadą rowerem do Włoch. Po chwili Jasiu mówi do mamy:
- Mamo zimno mi.
- To schowaj się pod spódniczkę.
Po chwili mówi znowu:
- Mamo zimno mi.
- To schowaj się pod rajstopki.
Za moment mówi znowu:
- Mamo zimno mi.
To schowaj się pod majteczki.
- Mamo, włochy!
- Nie synku, to dopiero Warszawa.
- Mamo zimno mi.
- To schowaj się pod spódniczkę.
Po chwili mówi znowu:
- Mamo zimno mi.
- To schowaj się pod rajstopki.
Za moment mówi znowu:
- Mamo zimno mi.
To schowaj się pod majteczki.
- Mamo, włochy!
- Nie synku, to dopiero Warszawa.
711
Dowcip #5490. Mama z synkiem jadą rowerem do Włoch. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o spódniczkach”.
Spotykają się dwie pchły. Jedna z nich trzęsie się i jest strasznie przemarznięta.
- A czemu się tak trzęsiesz?
- A bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało.
- To na drugi raz zrób tak jak ja: Skaczę sobie na lotnisko, upatruję jakąś stewardessę, wskakuję jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą podróż śpię w przytulnym i ciepłym ”lasku”.
- OK tak zrobię następnym razem.
Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłę trzepie znów z zimna.
- I co nie skorzystałaś z moich rad?
- Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś, poskakałam na lotnisko, upatrzyłam stewardessę, wskoczyłam jej pod spódniczkę pod majteczki znalazłam ciepły przytulny lasek i zasnęłam. A jak się obudziłam byłam w wąsach motocyklisty.
- A czemu się tak trzęsiesz?
- A bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało.
- To na drugi raz zrób tak jak ja: Skaczę sobie na lotnisko, upatruję jakąś stewardessę, wskakuję jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą podróż śpię w przytulnym i ciepłym ”lasku”.
- OK tak zrobię następnym razem.
Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłę trzepie znów z zimna.
- I co nie skorzystałaś z moich rad?
- Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś, poskakałam na lotnisko, upatrzyłam stewardessę, wskoczyłam jej pod spódniczkę pod majteczki znalazłam ciepły przytulny lasek i zasnęłam. A jak się obudziłam byłam w wąsach motocyklisty.
221
Dowcip #1359. Spotykają się dwie pchły. w kategorii: „Śmieszne żarty o spódniczkach”.
Spotykają się dwie zaprzyjaźnione przyjaciółki:
- Dlaczego włożyłaś minispódniczkę?
- Wolę, żeby szef patrzył na moje nogi niż na ręce.
- Dlaczego włożyłaś minispódniczkę?
- Wolę, żeby szef patrzył na moje nogi niż na ręce.
48
Dowcip #4333. Spotykają się dwie zaprzyjaźnione przyjaciółki w kategorii: „Dowcipy o spódniczkach”.
Siedzi Jasiu i Małgosia na kocyku, a Jasiu pyta:
- Małgosia, co masz pod spódniczką?
- Majteczki.
- A pod majteczkami?
- Gniazdeczko, a ty? Jasiu, co masz pod spodenkami?
- Majteczki.
- A pod majteczkami?
- Ptaszka.
Małgosia mówi:
- A wiesz, że ptaszek mieszka w gniazdeczku?
- Małgosia, co masz pod spódniczką?
- Majteczki.
- A pod majteczkami?
- Gniazdeczko, a ty? Jasiu, co masz pod spodenkami?
- Majteczki.
- A pod majteczkami?
- Ptaszka.
Małgosia mówi:
- A wiesz, że ptaszek mieszka w gniazdeczku?
615
Dowcip #4536. Siedzi Jasiu i Małgosia na kocyku, a Jasiu pyta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o spódniczkach”.
Moja sekretarka ubrała ostatnio krótką spódniczkę, seksowne pończochy i białą koszule rozpiętą tak by uwidaczniała jej biust. Po czym usiadła u mnie w gabinecie zarzucając nogę na nogę i obdarzając mnie jednoznacznym spojrzeniem.
- Kochana jeszcze dwadzieścia lat temu to bym Cię wziął, posadził na biurku i dał Ci coś od siebie! - Powiedziałem do niej.
- Ależ szefie, nie uważam, że jesteś dla mnie za stary.
- Nie, źle mnie zrozumiałaś. To nie ja jestem za stary.
- Kochana jeszcze dwadzieścia lat temu to bym Cię wziął, posadził na biurku i dał Ci coś od siebie! - Powiedziałem do niej.
- Ależ szefie, nie uważam, że jesteś dla mnie za stary.
- Nie, źle mnie zrozumiałaś. To nie ja jestem za stary.
09
Dowcip #17007. Moja sekretarka ubrała ostatnio krótką spódniczkę w kategorii: „Kawały o spódniczkach”.
Wchodzi pani do klasy i widzi, że Małgosia wychodzi zza firanki i poprawia sobie spódniczkę. Po chwili wychodzi Jasio i zapina sobie rozporek. Pani pyta Jasia, co oni tam z Małgosią robili. Jasio:
- Nie wiem, jak to się nazywa, ale to będzie moje hobby do końca życia.
- Nie wiem, jak to się nazywa, ale to będzie moje hobby do końca życia.
09
Dowcip #12631. Wchodzi pani do klasy i widzi w kategorii: „Śmieszne żarty o spódniczkach”.
Któregoś dnia Jasiu wygrał łóżko, które nazwał Ewa, telewizor który nazwał cycuszki, firanki które nazwał spódniczki i auto które nazwał cipka. Pewnego dnia ukradli mu samochód, więc postanowił iść na policje. Powiedział tak:
- Leżałem na Ewie, oglądałem cycuszki, spojrzałęm pod spódniczkę, a cipki nie ma!.
- Leżałem na Ewie, oglądałem cycuszki, spojrzałęm pod spódniczkę, a cipki nie ma!.
926