Dowcipy o smoku
Pewien człowiek cierpiał strasznie każdej nocy. Śniło mu się, że goni go straszliwy smok. Z kwitkiem odsyłali go najlepsi psychologów, aż wreszcie trafił na takiego, który obiecał podjąć się tego ale...:
- Pana choroba jest straszna. Mogę się podjąć jej wyleczenia ale potrwa to rok, będzie kosztowało 2 tys. dolarów i nie mogę dać panu 100% gwarancji wyleczenia.
Chory odpowiedział:
- 2 tys. dolarów?! Wracam do domu - spróbuję się z tym smokiem zaprzyjaźnić.
- Pana choroba jest straszna. Mogę się podjąć jej wyleczenia ale potrwa to rok, będzie kosztowało 2 tys. dolarów i nie mogę dać panu 100% gwarancji wyleczenia.
Chory odpowiedział:
- 2 tys. dolarów?! Wracam do domu - spróbuję się z tym smokiem zaprzyjaźnić.
413
Dowcip #8273. Pewien człowiek cierpiał strasznie każdej nocy. w kategorii: „Śmieszny humor o smoku”.
W pewnym mieście grasował straszny smok. Mieszczanie nie mogli wytrzymać, więc udali się po pomoc do jednego z trzech rycerzy. Wielki Rycerzu - mówią - pomóż nam, smok gwałci dziewice, zabija mężczyzn, pożera dzieci i kobiety.
Wielki rycerz na to - Dajcie mi miesiąc na ułożenie planu.
Mieszczanie na to - Co ty człowieku, za miesiąc to smoka nas tu wszystkich wytłucze. I poszli do drugiego rycerza.
Średni Rycerzu - pomóż etc.
Ten chciał się znowu zastanawiać dwa miesiące więc poszli do trzeciego rycerza.
Mały Rycerzu - pomóż etc.
Na to Mały Rycerz łap za miecz, zakłada zbroję, objucza konia i już jest gotowy do drogi.
Pytają więc mieszczanie. Jak to czcigodny Mały Rycerzu, Wielki Rycerz chciał się zastanawiać miesiąc, Średni Rycerz dwa miesiące, a Ty tak od razu?! Na to Mały Rycerz.
- Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spier... od razu!
Wielki rycerz na to - Dajcie mi miesiąc na ułożenie planu.
Mieszczanie na to - Co ty człowieku, za miesiąc to smoka nas tu wszystkich wytłucze. I poszli do drugiego rycerza.
Średni Rycerzu - pomóż etc.
Ten chciał się znowu zastanawiać dwa miesiące więc poszli do trzeciego rycerza.
Mały Rycerzu - pomóż etc.
Na to Mały Rycerz łap za miecz, zakłada zbroję, objucza konia i już jest gotowy do drogi.
Pytają więc mieszczanie. Jak to czcigodny Mały Rycerzu, Wielki Rycerz chciał się zastanawiać miesiąc, Średni Rycerz dwa miesiące, a Ty tak od razu?! Na to Mały Rycerz.
- Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spier... od razu!
1269
Dowcip #190. W pewnym mieście grasował straszny smok. w kategorii: „Kawały o smoku”.
- Babciu widziałaś moje tabletki? - pyta student - Były oznaczone LSD.
- Co tam tabletki ... Widziałeś tego smoka w kuchni?!
- Co tam tabletki ... Widziałeś tego smoka w kuchni?!
417
Dowcip #6822. - Babciu widziałaś moje tabletki? - pyta student - Były oznaczone LSD. w kategorii: „Śmieszny humor o smoku”.
- Babciu, widziałaś moje tabletki? Były oznaczone LSD.
- Co tam tabletki, widziałeś smoka w kuchni?
- Co tam tabletki, widziałeś smoka w kuchni?
18
Dowcip #22407. - Babciu, widziałaś moje tabletki? Były oznaczone LSD. w kategorii: „Żarty o smoku”.
Co mają wspólnego smoki i siedemnastoletnie dziewice?
- Oba gatunki wymarły.
- Oba gatunki wymarły.
83
Dowcip #30347. Co mają wspólnego smoki i siedemnastoletnie dziewice? w kategorii: „Kawały o smoku”.
Co by było, gdyby Breżniewa pożarł smok?
- Przez dwa tygodnie srałby orderami!
- Przez dwa tygodnie srałby orderami!
327
Dowcip #7066. Co by było, gdyby Breżniewa pożarł smok? w kategorii: „Żarty o smoku”.
Co mówią smoki przed posiłkiem?
- Smocznego!
- Smocznego!
48
Dowcip #7526. Co mówią smoki przed posiłkiem? w kategorii: „Dowcipy o smoku”.
Dlaczego w Wąchocku nie ma smoków?
- Bo wszystkie popękały ze śmiech na widok córki sołtysa.
- Bo wszystkie popękały ze śmiech na widok córki sołtysa.
214
Dowcip #2174. Dlaczego w Wąchocku nie ma smoków? w kategorii: „Dowcipy o smoku”.
- Dziadku, nie widziałeś przypadkiem takich małych białych pigułek?
- Nie, a ty widziałeś tego smoka co spaceruje w ogródku?
- Nie, a ty widziałeś tego smoka co spaceruje w ogródku?
617