Dowcipy o sądzie
Miał miejsce straszliwy wypadek kolejowy na przejeździe. Kierowca poszkodowanego samochodu cudem przeżył i pozwał linie kolejowe. W czasie procesu maszynista i jego pomocnik zapewniali iż widząc z oddali samochód dawali świetlne ostrzeżenia kierowcy. Włączali i wyłączali latarnię przez prawie dwie minuty. Sędzia nawet poprosił maszynistę o demonstrację. Po czym oddalił pozew.
- Gratuluję. - powiedział prawnik do maszynisty po wyjściu z sądu - Byłem pewien, że wygramy.
- Dziękuję, ale ja się do teraz trzęsę ze strachu.
- Dlaczego?
- Bo cały czas się bałem, że ktoś zapyta czy ta cholerna latarnia działała.
- Gratuluję. - powiedział prawnik do maszynisty po wyjściu z sądu - Byłem pewien, że wygramy.
- Dziękuję, ale ja się do teraz trzęsę ze strachu.
- Dlaczego?
- Bo cały czas się bałem, że ktoś zapyta czy ta cholerna latarnia działała.
316
Dowcip #32509. Miał miejsce straszliwy wypadek kolejowy na przejeździe. w kategorii: „Śmieszne kawały o sądzie”.
Blondynka w sądzie:
- Ile pozwana ma lat?
- Chwileczkę, Wysoki Sadzie muszę policzyć. Kiedy wychodziłam za niego za mąż miałam dwadzieścia lat, on miał czterdzieści. To teraz, jeśli on ma siedemdziesiąt, a ja jestem o połowę młodsza, to mam trzydzieści pięć.
- Ile pozwana ma lat?
- Chwileczkę, Wysoki Sadzie muszę policzyć. Kiedy wychodziłam za niego za mąż miałam dwadzieścia lat, on miał czterdzieści. To teraz, jeśli on ma siedemdziesiąt, a ja jestem o połowę młodsza, to mam trzydzieści pięć.
311
Dowcip #32394. Blondynka w sądzie w kategorii: „Śmieszne żarty o sądzie”.
Kowalski i Fąfara posprzeczali się i sprawa skończyła się w sądzie. Sędzia wydaje wyrok:
- Obecny tutaj Fąfara ma publicznie obwieścić, iż to co powiedział o Kowalskim to nieprawda, niechaj powie iż ”Kowalski nie jest żaden łobuz”.
Fąfara przyjął wyrok i mówi:
- Kowalski nie jest żaden łobuz?
Sędzia:
- Panie Fąfara to nie tak miało być!
- A czy ja się z sądem umawiałem na słowa czy na melodię?
- Obecny tutaj Fąfara ma publicznie obwieścić, iż to co powiedział o Kowalskim to nieprawda, niechaj powie iż ”Kowalski nie jest żaden łobuz”.
Fąfara przyjął wyrok i mówi:
- Kowalski nie jest żaden łobuz?
Sędzia:
- Panie Fąfara to nie tak miało być!
- A czy ja się z sądem umawiałem na słowa czy na melodię?
112
Dowcip #19422. Kowalski i Fąfara posprzeczali się i sprawa skończyła się w sądzie. w kategorii: „Humor o sądzie”.
Po długim procesie sąd na południu USA skazał Murzyna na zaledwie dziesięć lat za zabójstwo. Jako okoliczność łagodzącą sąd uwzględnił fakt, że to jednak nie on zabił.
728
Dowcip #24700. Po długim procesie sąd na południu USA skazał Murzyna na zaledwie w kategorii: „Żarty o sądzie”.
Rzecz dzieje się w Zakopanem, Baca oddał cepra do sądu o zniesławienie.
Sąd się pyta:
- A w jaki sposób baco zostaliście przez pozwanego zniesławieni?
- A bo wysoki sądzie tyn ceper pedzioł mi ” ch*ju”!
Sąd patrzy w papiery i mówi:
- Baco, zastanówcie się: ten turysta jest z Ameryki, może powiedział do was ”How are you” - brzmi podobnie, ale jest po angielsku przywitaniem.
Baca podrapał sie po łbie pod kapelusikiem i mówi:
- A moze i pedzioł ”how are you” - tero to jus nie wim.
Na to sąd wobec braku jednoznacznego dowodu winy umarza postepowanie. Baca wychodzi przed sąd,znowu drapie się po łbie i mówi do siebie:
- Moze i pedzioł ”how are you”. Ino cymu ”pierd*lony”?
Sąd się pyta:
- A w jaki sposób baco zostaliście przez pozwanego zniesławieni?
- A bo wysoki sądzie tyn ceper pedzioł mi ” ch*ju”!
Sąd patrzy w papiery i mówi:
- Baco, zastanówcie się: ten turysta jest z Ameryki, może powiedział do was ”How are you” - brzmi podobnie, ale jest po angielsku przywitaniem.
Baca podrapał sie po łbie pod kapelusikiem i mówi:
- A moze i pedzioł ”how are you” - tero to jus nie wim.
Na to sąd wobec braku jednoznacznego dowodu winy umarza postepowanie. Baca wychodzi przed sąd,znowu drapie się po łbie i mówi do siebie:
- Moze i pedzioł ”how are you”. Ino cymu ”pierd*lony”?
412
Dowcip #18709. Rzecz dzieje się w Zakopanem w kategorii: „Śmieszny humor o sądzie”.
W drugą noc po ślubie blondyn zabił swoją młodą żonę. Rozprawa w sądzie. Sędzia pyta:
- Dlaczego zabił pan swoją żonę?
- Bo dziewicą nie była!
- To dlaczego dopiero drugiej nocy?
- Bo pierwszej nocy była.
- Dlaczego zabił pan swoją żonę?
- Bo dziewicą nie była!
- To dlaczego dopiero drugiej nocy?
- Bo pierwszej nocy była.
2218
Dowcip #21882. W drugą noc po ślubie blondyn zabił swoją młodą żonę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sądzie”.
Na sali sądowej sędzia pyta się bacy:
- Baco dlaczego zabiliście swoją żonę? Dobrze wam gotowała?
- A dobrze .
- A prała wam skarpety?
- No prała, a co miała nie prać.
- A w polu robiła?
- Robiła.
- To czemu, baco, żeście ją zabili?
- A bo proszę sędzi upierdliwa była i to bardzo.
- Baco dlaczego zabiliście swoją żonę? Dobrze wam gotowała?
- A dobrze .
- A prała wam skarpety?
- No prała, a co miała nie prać.
- A w polu robiła?
- Robiła.
- To czemu, baco, żeście ją zabili?
- A bo proszę sędzi upierdliwa była i to bardzo.
27
Dowcip #25290. Na sali sądowej sędzia pyta się bacy w kategorii: „Żarty o sądzie”.
Ośmioletni Jasiu jest w sądzie, sędzia mówi:
- Jasiu jesteś zawieszony na pięć lat więzienia.
- Ja tego nie zrobiłem.
- Mamy świadka z tej samej klasy, Krzysia. Co chcesz powiedzieć na swoją obronę?
- Mogę już iść?
- Jasiu jesteś zawieszony na pięć lat więzienia.
- Ja tego nie zrobiłem.
- Mamy świadka z tej samej klasy, Krzysia. Co chcesz powiedzieć na swoją obronę?
- Mogę już iść?
130
Dowcip #25242. Ośmioletni Jasiu jest w sądzie, sędzia mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sądzie”.
Sędzia pyta świadka:
- Widział pan, jak obcy człowiek uderzył pańską teściową. Dlaczego nie ruszył pan z pomocą?
- Ależ wysoki sądzie? We dwóch bić starszą kobietę?
- Widział pan, jak obcy człowiek uderzył pańską teściową. Dlaczego nie ruszył pan z pomocą?
- Ależ wysoki sądzie? We dwóch bić starszą kobietę?
116
Dowcip #25085. Sędzia pyta świadka w kategorii: „Kawały o sądzie”.
Baca stanął przed sądem. Sędzia pyta:
- Czy to wy zabiliście swojego sąsiada?
- Tak.
- A czym zabiliście?
- Gazetą.
- A co było w tej gazecie?
- Nie wiem, nie czytałem.
- Czy to wy zabiliście swojego sąsiada?
- Tak.
- A czym zabiliście?
- Gazetą.
- A co było w tej gazecie?
- Nie wiem, nie czytałem.
27