Dowcipy o rozmowach telefonicznych
Dzwoni wariat do wariata i wariat mówi:
- Czy to numer 22 22 22?
Na to ten drugi:
- Nie to numer 222 22 22.
- A to przepraszam.
- Nic nie szkodzi i tak musiałem wstać bo telefon dzwonił.
- Czy to numer 22 22 22?
Na to ten drugi:
- Nie to numer 222 22 22.
- A to przepraszam.
- Nic nie szkodzi i tak musiałem wstać bo telefon dzwonił.
311
Dowcip #21339. Dzwoni wariat do wariata i wariat mówi w kategorii: „Kawały o rozmowach telefonicznych”.
Telefony - biuro obsługi klienta:
- Panie mam problem! Nie mogę wejść w moją sekretarkę.
- Panie mam problem! Nie mogę wejść w moją sekretarkę.
17
Dowcip #21074. Telefony - biuro obsługi klienta w kategorii: „Śmieszne żarty o rozmowach telefonicznych”.
Wszystkie nasze automaty zgłoszeniowe są zajęte ... Proszę czekać ... Wszystkie nasze automaty zgłoszeniowe są zajęte ... Proszę czekać... Wszystkie nasze automaty zgłoszeniowe są zajęte... Proszę czekać ... Tu automat zgłoszeniowy Johna. Proszę zostawić wiadomość.
42
Dowcip #20964. Wszystkie nasze automaty zgłoszeniowe są zajęte ... Proszę czekać ... w kategorii: „Kawały o rozmowach telefonicznych”.
Telefon w nocy, dzwoni żona:
- Panie doktorze, mój mąż strasznie mnie obraził.
- I dlatego musi mnie pani budzić w środku nocy?
- Tak, bo teraz trzeba go będzie pozszywać.
- Panie doktorze, mój mąż strasznie mnie obraził.
- I dlatego musi mnie pani budzić w środku nocy?
- Tak, bo teraz trzeba go będzie pozszywać.
112
Dowcip #18792. Telefon w nocy, dzwoni żona w kategorii: „Dowcipy o śmiesznych rozmowach telefonicznych”.
Miał facet papugę, która bardzo lubiła pogadać sobie przez telefon, a że rachunki były coraz wyższe zagroził papudze, że jeśli jeszcze raz gdziekolwiek zadzwoni to ją przybije do ściany na tydzień. Papuga długo opierała się pokusie, lecz po trzech dniach nie wytrzymała i zadzwoniła.
Przyszedł rachunek za telefon i facet chwycił za młotek, gwoździe i papugę przybił do ściany. Wisi tak biedna papuga i patrzy, a tu obok niej wisi ktoś jeszcze - też przybity. Papuga się go pyta:
- Jak się nazywasz?
- Jezus. - opowiada tamten.
- A długo tak wisisz? No, ze dwa tysiące lat.
Na co papuga:
- To gdzieś Ty chłopie dzwonił?
Przyszedł rachunek za telefon i facet chwycił za młotek, gwoździe i papugę przybił do ściany. Wisi tak biedna papuga i patrzy, a tu obok niej wisi ktoś jeszcze - też przybity. Papuga się go pyta:
- Jak się nazywasz?
- Jezus. - opowiada tamten.
- A długo tak wisisz? No, ze dwa tysiące lat.
Na co papuga:
- To gdzieś Ty chłopie dzwonił?
418
Dowcip #27638. Miał facet papugę, która bardzo lubiła pogadać sobie przez telefon w kategorii: „Humor o śmiesznych rozmowach telefonicznych”.
Małgosia jest wściekła na chłopaka, który co wieczór ze swego okna podgląda ją przez lornetkę. Wreszcie któregoś dnia telefonuje do niego:
- Cześć, czy nie pamiętasz, gdzie wczoraj rzuciłam biustonosz?
- Cześć, czy nie pamiętasz, gdzie wczoraj rzuciłam biustonosz?
412
Dowcip #22542. Małgosia jest wściekła na chłopaka w kategorii: „Śmieszne kawały o rozmowach telefonicznych”.
Policjant siedzi na ławce i dzwoni mu telefon. Policjant odbiera. Po rozmowie telefonicznej policjant wstaje z ławki, zamiata dookoła siebie, rozbiera się i biegnie na autostradę.
Co powiedzieli mu przez telefon?
- Zamieć i gołoledź na autostradę.
Co powiedzieli mu przez telefon?
- Zamieć i gołoledź na autostradę.
61
Dowcip #25800. Policjant siedzi na ławce i dzwoni mu telefon. Policjant odbiera. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rozmowach telefonicznych”.
Zatłoczona plaża w popularnym kurorcie. Dzwoni komórka. Facet podnosi telefon i słyszy kobiecy głos:
- Kochanie, to ja. Nie gniewaj się, że ci przeszkadzam, ale właśnie widziałam w salonie pięknego mercedesa. Wyobraź sobie, dzióbku, że w promocji kosztuje raptem dwieście tysięcy złotych. Czy mogę go sobie kupić?
- A kup sobie, kup.- odpowiada mężczyzna.
- I wiesz, Gosia mówiła mi właśnie, że widziała gdzieś zupełnie okazyjnie futro z soboli syberyjskich. Tylko za sto tysięcy. Mogę?
- No, pewnie kochanie. - zgadza się mężczyzna.
- No i jeszcze taka drobna sprawa. Ten słynny reżyser, o którym ci już kiedyś opowiadałam, właśnie sprzedaje swoją willę. I to naprawdę okazyjnie, tylko pięć milionów. Wiem, że to wyczyści twoje konto, no, ale misiu, przecież niedługo się pobierzemy, musimy gdzieś zamieszkać. Czy mogę kupić, kochanie?
- Tak, tak, oczywiście. - odpowiada mężczyzna.
- To kończę, rybko, kończę. Pa! Pa!
Facet odkłada telefon, rozgląda się wokół i krzyczy na całe gardło:
- Czyja to komórka?
- Kochanie, to ja. Nie gniewaj się, że ci przeszkadzam, ale właśnie widziałam w salonie pięknego mercedesa. Wyobraź sobie, dzióbku, że w promocji kosztuje raptem dwieście tysięcy złotych. Czy mogę go sobie kupić?
- A kup sobie, kup.- odpowiada mężczyzna.
- I wiesz, Gosia mówiła mi właśnie, że widziała gdzieś zupełnie okazyjnie futro z soboli syberyjskich. Tylko za sto tysięcy. Mogę?
- No, pewnie kochanie. - zgadza się mężczyzna.
- No i jeszcze taka drobna sprawa. Ten słynny reżyser, o którym ci już kiedyś opowiadałam, właśnie sprzedaje swoją willę. I to naprawdę okazyjnie, tylko pięć milionów. Wiem, że to wyczyści twoje konto, no, ale misiu, przecież niedługo się pobierzemy, musimy gdzieś zamieszkać. Czy mogę kupić, kochanie?
- Tak, tak, oczywiście. - odpowiada mężczyzna.
- To kończę, rybko, kończę. Pa! Pa!
Facet odkłada telefon, rozgląda się wokół i krzyczy na całe gardło:
- Czyja to komórka?
210
Dowcip #23576. Zatłoczona plaża w popularnym kurorcie. Dzwoni komórka. w kategorii: „Śmieszny humor o rozmowach telefonicznych”.
W mieszkaniu dzwoni telefon. Słuchawkę podnosi ojciec trzech dorastających córek i słyszy, jak ktoś ciepłym barytonem pyta:
- Czy to ty, żabko?
- Nie, tu właściciel stawu ...
- Czy to ty, żabko?
- Nie, tu właściciel stawu ...
17
Dowcip #22681. W mieszkaniu dzwoni telefon. w kategorii: „Humor o śmiesznych rozmowach telefonicznych”.
Mieszkanie jednego z profesorów uczelni technicznej. O trzeciej w nocy dzwoni telefon. Zaspany profesor podnosi słuchawkę.
- Słucham.
- Śpisz?
- Taaak.
- A my się cholera jeszcze uczymy!
- Słucham.
- Śpisz?
- Taaak.
- A my się cholera jeszcze uczymy!
413