Dowcipy o rodzicach
Nauczycielka w klasie pyta dzieci, na czym śpią ich rodzice. Więc po kolei dzieci opowiadają, że u jednego na sofie, u drugiego na kanapie, u trzeciego na łóżku ... Przychodzi kolej na Jasia..
- Jasiu? A na czym śpią twoi rodzice? - pyta nauczycielka.
- Moi rodzice śpią na linie. - odpowiada Jasiu.
- Na linie? Jak to? - pyta za zdziwieniem nauczycielka.
- No na linie, bo rano mama zawsze mówi do taty: ”A ty spuszczaj się szybciej, bo do roboty nie zdążysz”.
- Jasiu? A na czym śpią twoi rodzice? - pyta nauczycielka.
- Moi rodzice śpią na linie. - odpowiada Jasiu.
- Na linie? Jak to? - pyta za zdziwieniem nauczycielka.
- No na linie, bo rano mama zawsze mówi do taty: ”A ty spuszczaj się szybciej, bo do roboty nie zdążysz”.
821
Dowcip #30468. Nauczycielka w klasie pyta dzieci, na czym śpią ich rodzice. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rodzicach”.
Jasio mówi:
- Mamo! Wygrałem gierkę, w którą grałem!
- Świetnie! A co pisało kiedy wygrałeś te grę?
- Game Over!
- Mamo! Wygrałem gierkę, w którą grałem!
- Świetnie! A co pisało kiedy wygrałeś te grę?
- Game Over!
1417
Dowcip #25674. Jasio mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rodzicach”.
Rozmowa Jasia z rodzicami:
- Mamo, tato, mam nową pracę. Jestem sekretarką!
- Nie jesteś sekretarką, tylko zakałą rodziny, synu.
- Mamo, tato, mam nową pracę. Jestem sekretarką!
- Nie jesteś sekretarką, tylko zakałą rodziny, synu.
411
Dowcip #28322. Rozmowa Jasia z rodzicami w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rodzicach”.
Idzie Jasiu i Małgosia do lasu. Nagle Jasiu się pyta:
- Co masz pod sukienką?
- Majteczki.
- A co pod majteczkami?
- Gniazdko.
Nagle Małgosia pyta się Jasia:
- Jasiu co masz pod spodniami?
- Majtki.
- A co pod majtkami?
- Ptaszka.
Gdy dzieci wróciły z lasu poszły do pokoju. Po kilkunastu minutach do pokoju wchodzą rodzice i mówią:
- Co robicie?
A na to dzieci:
- Wsadzamy ptaszka do gniazdka.
- Co masz pod sukienką?
- Majteczki.
- A co pod majteczkami?
- Gniazdko.
Nagle Małgosia pyta się Jasia:
- Jasiu co masz pod spodniami?
- Majtki.
- A co pod majtkami?
- Ptaszka.
Gdy dzieci wróciły z lasu poszły do pokoju. Po kilkunastu minutach do pokoju wchodzą rodzice i mówią:
- Co robicie?
A na to dzieci:
- Wsadzamy ptaszka do gniazdka.
114
Dowcip #26172. Idzie Jasiu i Małgosia do lasu. w kategorii: „Śmieszne żarty o rodzicach”.
Rozmawiają dwaj ojcowie:
- No ale co zrobić na dwupasmówce, gdy pali się auto stojące przed nami?
A nagle do pokoju wchodzi Jasio:
- Szukamy najbliższego jeziora lub dzwonimy na straż pożarną!
- No ale co zrobić na dwupasmówce, gdy pali się auto stojące przed nami?
A nagle do pokoju wchodzi Jasio:
- Szukamy najbliższego jeziora lub dzwonimy na straż pożarną!
59
Dowcip #25218. Rozmawiają dwaj ojcowie w kategorii: „Śmieszny humor o rodzicach”.
Pierwsze dziecko połyka monetę:
- jedziesz na pogotowie.
Drugie dziecko połyka monetę:
- czekasz aż sama wyjdzie.
Trzecie dziecko połyka monetę:
- Potrącasz mu z kieszonkowego.
- jedziesz na pogotowie.
Drugie dziecko połyka monetę:
- czekasz aż sama wyjdzie.
Trzecie dziecko połyka monetę:
- Potrącasz mu z kieszonkowego.
233
Dowcip #23600. Pierwsze dziecko połyka monetę w kategorii: „Żarty o rodzicach”.
Pani woła Jasia do siebie i mówi:
- Jutro mama ma przyjść do szkoły.
Po czym Jasiu:
- Nie mam Mamy.
- A co jej się stało?
- Walec ją rozjechał.
Po czym pani nauczycielka:
- To niech tata lub dziadkowie przyjdą do szkoły.
Jasiu znów:
- Nie ma ich już z nami.
- A co im się stało?
- Walec ich rozjechał.
- To niech przyjdzie ktoś z rodziny.
- Ale nie mam już nikogo.
- A co im się znów stało?
- Walec ich rozjechał.
- To co ty teraz zrobisz Jasiu?
- No chyba znowu będę jeździł walcem.
- Jutro mama ma przyjść do szkoły.
Po czym Jasiu:
- Nie mam Mamy.
- A co jej się stało?
- Walec ją rozjechał.
Po czym pani nauczycielka:
- To niech tata lub dziadkowie przyjdą do szkoły.
Jasiu znów:
- Nie ma ich już z nami.
- A co im się stało?
- Walec ich rozjechał.
- To niech przyjdzie ktoś z rodziny.
- Ale nie mam już nikogo.
- A co im się znów stało?
- Walec ich rozjechał.
- To co ty teraz zrobisz Jasiu?
- No chyba znowu będę jeździł walcem.
933
Dowcip #23247. Pani woła Jasia do siebie i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o rodzicach”.
Spadki na giełdach, szalejący kryzys ekonomiczny, przychodzi ośmioletni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek. Tatuś na to:
- Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego? Synek na to:
- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo walnięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i bez rowerka.
- Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego? Synek na to:
- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo walnięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i bez rowerka.
213
Dowcip #24221. Spadki na giełdach, szalejący kryzys ekonomiczny w kategorii: „Humor o rodzicach”.
- Mamo, tato, nie wiedziałam jak wam to powiedzieć, ale od dawna źle się czuję w swoim ciele. Wiem, że zawsze pragnęliście mieć syna, a ja wiem, że powinnam urodzić się mężczyzną. Dlatego pragnę wam oświadczyć, że jestem w trakcie terapii hormonalnej i niedługo poddam się operacji zmiany płci.
- Jaja sobie robisz!?
- Jaja sobie robisz!?
213
Dowcip #24390. - Mamo, tato, nie wiedziałam jak wam to powiedzieć w kategorii: „Śmieszne kawały o rodzicach”.
Moja żona we wszystkim słucha swoich rodziców. Pewnego dnia byłem umówiony z teściem na naprawę samochodu. Zapomniało mi się. Teść dzwoni, odbiera żona, chwilę słucha, kończy rozmowę, podchodzi do mnie, rozpina mój rozporek, wyjmuje mój interes i mówi:
- A teraz kochaj mnie w ucho!
- Kochanie, a nie ogłuchniesz?
- Nie wiem, ale ojciec mówił, żebym ci w ucho dała ...
- A teraz kochaj mnie w ucho!
- Kochanie, a nie ogłuchniesz?
- Nie wiem, ale ojciec mówił, żebym ci w ucho dała ...
27