Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o pustyni


Spotyka się Beduin na pustyni z białym. Biały ma papugę na ramieniu, a Beduin węża wokół szyi.
- Te, biały ... - mówi Beduin - Coś Ty za jeden?
A on mu:
- Polak.
- Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie w tej Polsce.
- A napijemy się od czasu do czasu.
- A napijesz się jednego?
- A napiję!
- Ale wiesz, to taki ciepły, mocny bimber z bukłaka.
- Dawaj!
Wypił jednego i nic. Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał. Polak wypił i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał. Polak wypił i tylko rękawem otarł gębę...
- A czwartego!?
Wtedy odzywa się zniecierpliwiona papuga Polaka:
- I czwartego, i piątego, i szóstego też, i w ryj dostaniesz i tego robaka Ci zjemy.
06

Dowcip #28000. Spotyka się Beduin na pustyni z białym. w kategorii: „Humor o pustyni”.

Ksiądz i zakonnica podróżowali przez pustynię na wielbłądzie. Trzeciego dnia wielbłąd padł martwy, z wyczerpania. Po długiej chwili milczenia ksiądz powiedział:
- Czy mogłabyś zrobić coś dla mnie, skoro i tak nie przeżyjemy więcej niż dzień / dwa...?
- Oczywiście, ojcze.
- Nigdy nie widziałem kobiecego biustu, czy mógłbym zobaczyć twój?
- Dobrze, nic mi się nie stanie jak pokażę.
Siostra zdjęła habit ku uciesze księdza, który oznajmił że ma piękne piersi.
- Czy mógłbym ich dotknąć?
Siostra zgodziła się, ksiądz popieścił je przez chwilę.
- Ojcze, czy mogę się o coś zapytać?
- Tak, siostro?
- Nigdy nie widziałam męskiego penisa. Czy mógłbyś mi pokazać swojego?
- Naturalnie - odparł ksiądz zdejmując ubranie.
- Och, ojcze, czy mogę go dotknąć? - Ojciec zgodził się i po kilku minutach dostał potężnej erekcji.
- Siostro, czy wiesz, że jeśli włożę penisa w odpowiednie miejsce, mogę stworzyć życie?
- Czy to prawda, ojcze?
- Tak, to prawda, siostro.
- Więc wsadź go w dupę wielbłądowi i uciekajmy z tej pustyni!
316

Dowcip #18021. Ksiądz i zakonnica podróżowali przez pustynię na wielbłądzie. w kategorii: „Śmieszne żarty o pustyni”.

Idą dwie mrówki przez pustynie. Jedna niesie okno, a druga drzwi. Nagle jedna mówi do drugiej:
- Ale tu gorąco.
Na to druga:
- Mam pomysł. Weź otwórz okno, a ja drzwi to zrobimy przeciąg.
012

Dowcip #12890. Idą dwie mrówki przez pustynie. Jedna niesie okno, a druga drzwi. w kategorii: „Śmieszne kawały o pustyni”.

Sahara. Pięćdziesiąt stopni Celsjusza. Przez piaskowe wydmy pełzną dwie ledwo żywe jaszczurki. Mimo upału jedna z nich ciągnie za pasek wielką strzelbę, a druga plecak. Dochodzą do oazy, w środku której stoi stara, kamienna studnia z przybitą drewnianą tabliczką z napisem ”czarodziejskie źródełko”. Jaszczurki wpatrują się przez chwilę w arabski tekst:
- Napluję do środka. - mówi ta ze strzelbą.
- Cholera Józek, - złości się druga - nie wystarczy Ci, że rano nasrałeś do lampy Dżina?
612

Dowcip #13808. Sahara. Pięćdziesiąt stopni Celsjusza. w kategorii: „Dowcipy o pustyni”.

Na Saharze spotykają się dwaj Beduini. Jeden z nich jedzie na wielbłądzie powoli, noga za noga. Drugi przeciwnie, popędza zwierze pejczem.
- Dlaczego tak pędzisz? - pyta się pierwszy. - Przecież przy tym upale zwierze strasznie się rozgrzewa.
- O, nie, wprost przeciwnie. Im szybciej biegnie, tym skuteczniej chłodzi go powietrze.
Ledwo to powiedział, zwierze padło trupem.
- A nie mówiłem! Przeziębił się, biedak.
210

Dowcip #14371. Na Saharze spotykają się dwaj Beduini. w kategorii: „Żarty o pustyni”.

Idzie Polak, Niemiec i Rusek przez pustynię. Nagle spotykają wielbłąda dwugarbnego. Polak siada na jednego garda, Niemiec na drugiego, a Rusek pyta ich:
- A ja gdzie?
Na to Polak podnosi ogon wielbłąda i mówi:
- Sasza, a ty do kabiny.
29

Dowcip #15043. Idzie Polak, Niemiec i Rusek przez pustynię. w kategorii: „Śmieszny humor o pustyni”.

Jedzie beduin przez pustynię na wielbłądzie ... Nagle podmuch wiatru strącił go z wielbłąda i zasypał tuman piachu. Pomyślał sobie, że to tylko podmuch wiatru. Jedzie sobie tak dalej patrzy, a tu na horyzoncie jakby burza piaskowa wiec postanowił się przygotować, jednak po uważnym wpatrywaniu się w horyzont zauważył rowerzystę. Poczekał aż ten podjedzie do niego bliżej, chwycił go za szmaty i rzucił na ziemie, po czym zapytał:
- Czy ty facet jesteś nienormalny? Mi jest tak gorąco, a ty zapierdzielasz tak nieludzko na tym rowerze.
Na co rowerzysta odparł:
- A widzisz, jak ja tak szybko jadę to powietrze mnie chłodzi i nie jest mi gorąco.
Beduin zdziwiony postanowił to przetestować po czym dał wielbłądowi z kopyta i biegnie przez tą pustynie niczym mustang. Nagle wielki huk i beduin spadł z wielbłąda zaliczając przy tym ostrą glebę. Wstał, otrzepał się, spojrzał na wielbłąda i odparł:
- No zamarzł!
610

Dowcip #7192. Jedzie beduin przez pustynię na wielbłądzie ... w kategorii: „Śmieszny humor o pustyni”.

Szef drwali miał za zadanie ściąć drzewo. Próbuje, próbuje i nic. Woła podwładnych ale i oni nie mogą dać rady. Nagle zjawia się jegomość z siekierką w ręku i oferuje się ściąć drzewo. Szef się zgadza. Mężczyzna jednym ruchem siekierki przewraca drzewo. Zaskoczony szef pyta:
- Panie! Gdzieś się pan uczył tak drzewa ścinać?
- W lesie Sahary.
- Ale Sahara to przecież pustynia.
- No, teraz tak.
323

Dowcip #7549. Szef drwali miał za zadanie ściąć drzewo. Próbuje, próbuje i nic. w kategorii: „Dowcipy o pustyni”.

Idzie nurek w pełnym stroju, akwalung, płetwy, pianka, przez pustynię. Spotyka Araba i pyta:
- Daleko stąd do morza?
- Aa, z pięćset kilometrów.
- Ale żeście plażę odwalili.
317

Dowcip #7566. Idzie nurek w pełnym stroju, akwalung, płetwy, pianka, przez pustynię. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pustyni”.

Ksiądz i zakonnica jadą na wielbłądzie przez pustynię. Jest tak gorąco, że wielbłąd pada martwy z gorąca i wyczerpania. Ksiądz wie, że oni także wkrótce umrą, więc pyta siostrę, czy jest coś, co chciałaby zrobić, czego w życiu nie robiła. Zakonnica na to:
- Nigdy wcześniej nie widziałam nagiego mężczyzny.
Ksiądz mówi:
- Moja droga, nie sądziłem, że możesz pomyśleć o czymś takim, ale ponieważ jest to twoja ostatnia prośba, spełnię ją.
Ksiądz zdejmuje swoje ubranie, a siostra jest zaskoczona instrumentem między jego nogami.
- Co to jest? - pyta.
- To jest moja laska życia. Mogę ją włożyć w twoją dziurkę i stworzyć życie!
Siostra na to:
- Więc wetknij ją w wielbłąda i wynośmy się stąd do cholery!
411

Dowcip #9154. Ksiądz i zakonnica jadą na wielbłądzie przez pustynię. w kategorii: „Żarty o pustyni”.

Śmieszne dowcipy o pustyniŻarty o pustyniŚmieszne kawały o pustyniŚmieszne żarty o pustyniŚmieszny humor o pustyniDowcipy o pustyniHumor o pustyniKawały o pustyni




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży mieszkania» Samochody osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Stopniowanie przysłówków online» Zmiana czasu» Oferty pracy dla opiekunki do dzieci» Odmiana imion żeńskich przez przypadki» Zagadki dla dzieci z odpowiedziami do wydruku» Słownik rymów do wyrazów» Hasła krzyżówkowe» Wyliczanki dla starszych dzieci» Internetowy słownik synonimów języka polskiego» Internetowy słownik antonimów języka polskiego» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost