Dowcipy o przedszkolakach
Rozmawiają dwa przedszkolaki:
- Słuchaj, skąd ty się właściwie wziąłeś? - pyta jeden drugiego.
- Przyniósł mnie bocian i rzucił w kapustę.
- Aaa, to dlatego jesteś takim głąbem!
- Słuchaj, skąd ty się właściwie wziąłeś? - pyta jeden drugiego.
- Przyniósł mnie bocian i rzucił w kapustę.
- Aaa, to dlatego jesteś takim głąbem!
712
Dowcip #14571. Rozmawiają dwa przedszkolaki w kategorii: „Kawały o przedszkolakach”.
Jasiu chwali się koledze:
- Miałem taki okres w swoim życiu, że piłem, paliłem, chodziłem na kobiety ...
- I co? I co było potem?
- Poszedłem do przedszkola.
- Miałem taki okres w swoim życiu, że piłem, paliłem, chodziłem na kobiety ...
- I co? I co było potem?
- Poszedłem do przedszkola.
916
Dowcip #12648. Jasiu chwali się koledze w kategorii: „Śmieszne kawały o przedszkolakach”.
Kłótnia dwóch przedszkolaków:
- A mój tata ma wieżę stereo!
- Moja mama też ma!
- A mój tata ma kabriolet!
- Moja mama też ma!
- A mój tata ma siusiaka!
- A moja mama też ma!
- Jak to, przecież twoja mama nie może mieć siusiaka?
- Ma, w szufladzie!
- A mój tata ma wieżę stereo!
- Moja mama też ma!
- A mój tata ma kabriolet!
- Moja mama też ma!
- A mój tata ma siusiaka!
- A moja mama też ma!
- Jak to, przecież twoja mama nie może mieć siusiaka?
- Ma, w szufladzie!
928
Dowcip #23974. Kłótnia dwóch przedszkolaków w kategorii: „Śmieszne kawały o przedszkolakach”.
Przychodzi mały Romuś z przedszkola. Buzia cała podrapana. Aż przykro patrzeć.
- Co się stało, Romanie? - pyta mama.
- Aaa... Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało, a jodełka spora.
- Co się stało, Romanie? - pyta mama.
- Aaa... Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało, a jodełka spora.
417
Dowcip #22764. Przychodzi mały Romuś z przedszkola. Buzia cała podrapana. w kategorii: „Śmieszny humor o przedszkolakach”.
Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.
944
Dowcip #227. Jeden przedszkolak mówi do drugiego w kategorii: „Dowcipy o przedszkolakach”.
W zimę po zajęciach w przedszkolu wychowawczyni zakłada chłopcu buty, męczy się okropnie, gdy już założyła chłopiec mówi:
- Ale założyła je pani na odwrót.
A więc wychowawczyni zdejmuje chłopcu buty męcząc się okropnie i zakłada, a gdy już założyła chłopiec mówi:
- To są buty mojego brata.
A więc je zdejmuje męcząc się okropnie, a gdy już zdjęła chłopiec mówi:
- Ale mama kazała mi w nich chodzić.
A więc zakłada je, już poddenerwowana, ale spokojna zakłada chłopcu czapkę i szalik, a gdy już założyła pyta się:
- A gdzie masz rękawiczki?
Chłopiec odpowiada:
- W butach.
- Ale założyła je pani na odwrót.
A więc wychowawczyni zdejmuje chłopcu buty męcząc się okropnie i zakłada, a gdy już założyła chłopiec mówi:
- To są buty mojego brata.
A więc je zdejmuje męcząc się okropnie, a gdy już zdjęła chłopiec mówi:
- Ale mama kazała mi w nich chodzić.
A więc zakłada je, już poddenerwowana, ale spokojna zakłada chłopcu czapkę i szalik, a gdy już założyła pyta się:
- A gdzie masz rękawiczki?
Chłopiec odpowiada:
- W butach.
223
Dowcip #22548. W zimę po zajęciach w przedszkolu wychowawczyni zakłada chłopcu buty w kategorii: „Śmieszne żarty o przedszkolakach”.
Mały Iksiński wraca z płaczem z przedszkola:
- Nie będę chodził do szkoły! - chlipie. - Czytać jeszcze nie umiem, pisać też nie. Pani nawet z kolegami nie pozwala porozmawiać! To co ja tam będę robił?
- Nie będę chodził do szkoły! - chlipie. - Czytać jeszcze nie umiem, pisać też nie. Pani nawet z kolegami nie pozwala porozmawiać! To co ja tam będę robił?
64
Dowcip #26715. Mały Iksiński wraca z płaczem z przedszkola w kategorii: „Śmieszny humor o przedszkolakach”.
Rozmawia dwóch przedszkolaków:
- Co to jest miłość francuska?
- To jest wtedy, gdy się całuje w te miejsca gdzie się robi siku.
- Aha, to znaczy w muszle, czy w sedes?
- Co to jest miłość francuska?
- To jest wtedy, gdy się całuje w te miejsca gdzie się robi siku.
- Aha, to znaczy w muszle, czy w sedes?
419
Dowcip #28904. Rozmawia dwóch przedszkolaków w kategorii: „Śmieszne żarty o przedszkolakach”.
Przedszkolanka pomaga Jasiowi założyć buty.
Morduje się przy tym dwie godziny.
- No już gotowe.
- Ale buciki są założone lewy na prawą nogę.
Przedszkolanka ściąga Jasiowi buty.
Traci kolejne dwie godziny.
- Ale to nie są moje buty.
Przedszkolanka wychodzi z siebie.
- To buty mojego brata. Mama każe mi je nosić.
Przedszkolanka ubiera mu buty, kurtkę i czapkę.
- Nie masz rękawiczek?
- Mam!
- Gdzie? - Pyta zdenerwowana.
- W butach proszę Pani!
Morduje się przy tym dwie godziny.
- No już gotowe.
- Ale buciki są założone lewy na prawą nogę.
Przedszkolanka ściąga Jasiowi buty.
Traci kolejne dwie godziny.
- Ale to nie są moje buty.
Przedszkolanka wychodzi z siebie.
- To buty mojego brata. Mama każe mi je nosić.
Przedszkolanka ubiera mu buty, kurtkę i czapkę.
- Nie masz rękawiczek?
- Mam!
- Gdzie? - Pyta zdenerwowana.
- W butach proszę Pani!
212
Dowcip #33694. Przedszkolanka pomaga Jasiowi założyć buty. w kategorii: „Dowcipy o przedszkolakach”.
Ojciec odbiera pociechę z przedszkola. Nagle zwraca się do opiekunki:
- Ale to nie jest moje dziecko.
Na to opiekunka:
- A co to za różnica? I tak pan je jutro tu przyprowadzi.
- Ale to nie jest moje dziecko.
Na to opiekunka:
- A co to za różnica? I tak pan je jutro tu przyprowadzi.
317