Dowcipy o prezentach
Koniec roku szkolnego,dzieci przyniosły pani wychowawczyni prezenty.
Marysia, której mama ma kwiaciarnię przyniosła pudło. Wychowawczyni potrząsnęła i zapytała:
- Kwiaty?
- Ojej, skąd pani wie?
Kolejny był Marcinek, którego tata ma cukiernię. Wychowawczyni potrząsnęła prezentem i spytała:
- Czekoladki?
- Tak, jak pani zgadła?
Następny w kolejce był Jasio, którego tata miał sklep monopolowy. Wychowawczyni obejrzała pudełko, lekko przeciekało.
Polizała i spytała:
- Wino?
- Nie.
Polizała jeszcze raz:
- Koniaczek?
- Nie.
- Likierek?
- Nie, proszę pani. Myszka.
Marysia, której mama ma kwiaciarnię przyniosła pudło. Wychowawczyni potrząsnęła i zapytała:
- Kwiaty?
- Ojej, skąd pani wie?
Kolejny był Marcinek, którego tata ma cukiernię. Wychowawczyni potrząsnęła prezentem i spytała:
- Czekoladki?
- Tak, jak pani zgadła?
Następny w kolejce był Jasio, którego tata miał sklep monopolowy. Wychowawczyni obejrzała pudełko, lekko przeciekało.
Polizała i spytała:
- Wino?
- Nie.
Polizała jeszcze raz:
- Koniaczek?
- Nie.
- Likierek?
- Nie, proszę pani. Myszka.
311
Dowcip #5694. Koniec roku szkolnego,dzieci przyniosły pani wychowawczyni prezenty. w kategorii: „Kawały o prezentach”.
- Bardzo cioci dziękuję za prezent.
- Nie ma za co, Jasiu!
- Ja też tak myślę, ale mama kazała mi podziękować.
- Nie ma za co, Jasiu!
- Ja też tak myślę, ale mama kazała mi podziękować.
317
Dowcip #1524. - Bardzo cioci dziękuję za prezent. w kategorii: „Śmieszne kawały o prezentach”.
Spam - jedyna rzecz którą na pewno dostaniesz pod choinkę.
112