
Dowcipy o pracy
Ludzkość od niepamiętnych czasów zadaje sobie pytania:
- Kto wymyślił pracę?
- I jak to możliwe, że pozostali go nie zabili?
- Kto wymyślił pracę?
- I jak to możliwe, że pozostali go nie zabili?
25
Dowcip #24621. Ludzkość od niepamiętnych czasów zadaje sobie pytania w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.
Rosyjski prezydent zwiedza zakład pracy. Podchodzi do jednego stanowiska, gdzie przy maszynie pracuje mężczyzna i pyta go:
- A jakbyście wypili setkę, to pracowalibyście?
- Pracowałbym. - odpowiada pracownik.
- A jakbyście wypili ćwiartkę, to pracowalibyście?
- Oczywiście, że pracowałbym.
- A jakbyście wypili pół litra, pracowalibyście?
- Przecież pracuję...
- A jakbyście wypili setkę, to pracowalibyście?
- Pracowałbym. - odpowiada pracownik.
- A jakbyście wypili ćwiartkę, to pracowalibyście?
- Oczywiście, że pracowałbym.
- A jakbyście wypili pół litra, pracowalibyście?
- Przecież pracuję...
329
Dowcip #31854. Rosyjski prezydent zwiedza zakład pracy. w kategorii: „Śmieszny humor o pracy”.
Za odjeżdżającym z przystanku autobusem biegnie mężczyzna i krzyczy:
- Ludzie, poczekajcie na mnie, bo spóźnię się do pracy!
- Panie kierowco, proszę stanąć na moment, jeszcze jeden pasażer ...
Kierowca usłuchał prośby, do autobusu wskakuje zdyszany facet i mówi:
- Dziękuje państwu, nie spóźniłem się do pracy, proszę bilety do kontroli.
- Ludzie, poczekajcie na mnie, bo spóźnię się do pracy!
- Panie kierowco, proszę stanąć na moment, jeszcze jeden pasażer ...
Kierowca usłuchał prośby, do autobusu wskakuje zdyszany facet i mówi:
- Dziękuje państwu, nie spóźniłem się do pracy, proszę bilety do kontroli.
216
Dowcip #23696. Za odjeżdżającym z przystanku autobusem biegnie mężczyzna i krzyczy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pracy”.
Przychodzi murzyn do biura pośrednictwa pracy i pyta:
- Czy jest praca dla czarnego?
Kobieta przy okienku i mówi:
- Jest! Firmowe mieszkanie, samochód, telefon, płatny urlop kiedy pan zechce, bardzo wysokie zarobki, kierownicze stanowisko.
Murzyn słuchał z niedowierzaniem, w końcu mówi:
- Pani chyba żartuje?
Na co kobieta odpowiada:
- Pan zaczął pierwszy!
- Czy jest praca dla czarnego?
Kobieta przy okienku i mówi:
- Jest! Firmowe mieszkanie, samochód, telefon, płatny urlop kiedy pan zechce, bardzo wysokie zarobki, kierownicze stanowisko.
Murzyn słuchał z niedowierzaniem, w końcu mówi:
- Pani chyba żartuje?
Na co kobieta odpowiada:
- Pan zaczął pierwszy!
212
Dowcip #23124. Przychodzi murzyn do biura pośrednictwa pracy i pyta w kategorii: „Humor o pracy”.

Na budowie do majstra podchodzi dwóch robotników:
- Właśnie podjęliśmy z Nowakiem pewne zobowiązanie. Nie będziemy pić ani palić w pracy!
- To wspaniale, ale w takim razie, co będziecie cały dzień robić?
- Właśnie podjęliśmy z Nowakiem pewne zobowiązanie. Nie będziemy pić ani palić w pracy!
- To wspaniale, ale w takim razie, co będziecie cały dzień robić?
38
Dowcip #22230. Na budowie do majstra podchodzi dwóch robotników w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.
Spotkanie kandydata na prezydenta z wyborcami. Głos z sali:
- Czy jak zostanie Pan prezydentem to wreszcie dostanę pracę?
- Tak, nawet dobrą i samochód służbowy.
- A ja czy dostanę?
- Tak i samochód służbowy i sekretarkę.
- A ja?
- Ależ oczywiście, nawet telefon komórkowy z nielimitowaną ilością rozmów.
- A ja?
- Ty nie.
- A dlaczego?.
- Bo ciebie nie znam.
- Czy jak zostanie Pan prezydentem to wreszcie dostanę pracę?
- Tak, nawet dobrą i samochód służbowy.
- A ja czy dostanę?
- Tak i samochód służbowy i sekretarkę.
- A ja?
- Ależ oczywiście, nawet telefon komórkowy z nielimitowaną ilością rozmów.
- A ja?
- Ty nie.
- A dlaczego?.
- Bo ciebie nie znam.
314
Dowcip #21955. Spotkanie kandydata na prezydenta z wyborcami. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pracy”.

Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa:
- Czy można u was pracować, gdy temperatura spada poniżej sześćdziesięciu stopni Celsjusza?
- Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet.
- Czy można u was pracować, gdy temperatura spada poniżej sześćdziesięciu stopni Celsjusza?
- Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet.
83
Dowcip #21125. Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa w kategorii: „Dowcipy o pracy”.
W pewnej szkockiej gazecie w rubryce ”Praca” ukazało się ogłoszenie:
Przyjmę do pracy w masarni młodą ekspedientkę. Mile widziana wegetarianka”.
Przyjmę do pracy w masarni młodą ekspedientkę. Mile widziana wegetarianka”.
015
Dowcip #21106. W pewnej szkockiej gazecie w rubryce ”Praca” ukazało się ogłoszenie w kategorii: „Kawały o pracy”.

Idzie turysta po szlaku i nagle słyszy:
- Ło Jezuuu! Jezu, Jezu, Jezusicku!
Biegnie, patrzy, a tu Baca siedzi na pieńku, obok wbita siekiera:
- Ło Jezu, Jezu, Jezu!
- Baco! Baco co wam się stało?!
- Mnie? Nic. Ło Jezuuuu! Jezu, Jezu, Jezu!
- A może komuś w waszej rodzinie?
- Mojej? Ni. Ło Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!
- No to co tak lamentujecie?
- Ło Jezu, jak mi się robić nie chce!
- Ło Jezuuu! Jezu, Jezu, Jezusicku!
Biegnie, patrzy, a tu Baca siedzi na pieńku, obok wbita siekiera:
- Ło Jezu, Jezu, Jezu!
- Baco! Baco co wam się stało?!
- Mnie? Nic. Ło Jezuuuu! Jezu, Jezu, Jezu!
- A może komuś w waszej rodzinie?
- Mojej? Ni. Ło Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!
- No to co tak lamentujecie?
- Ło Jezu, jak mi się robić nie chce!
114
Dowcip #18712. Idzie turysta po szlaku i nagle słyszy w kategorii: „Żarty o pracy”.
Kobieta w poniedziałek rano dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy bo jest chora.
- A co Pani jest?- pyta szef.
- Jaskra analna. - odpowiada kobieta.
- Że co! Czym to się objawia? - pyta szef.
- Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia mojej dupy do pracy.
- A co Pani jest?- pyta szef.
- Jaskra analna. - odpowiada kobieta.
- Że co! Czym to się objawia? - pyta szef.
- Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia mojej dupy do pracy.
113
Dowcip #23123. Kobieta w poniedziałek rano dzwoni do swojego szefa i mówi mu w kategorii: „Dowcipy o pracy”.
