Dowcipy o pracy domowej
Pan w szkole pyta Jasia:
- Dlaczego nie odrobiłeś lekcji!
A Jasiu:
- Bo miałem odrabiać po obiedzie.
Pani mówi:
- I dlaczego nie odrobiłeś?
Jasiu odpowiada:
- Bo nie było obiadu.
- Dlaczego nie odrobiłeś lekcji!
A Jasiu:
- Bo miałem odrabiać po obiedzie.
Pani mówi:
- I dlaczego nie odrobiłeś?
Jasiu odpowiada:
- Bo nie było obiadu.
218
Dowcip #830. Pan w szkole pyta Jasia w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pracy domowej”.
Nauczycielka sprawdza, czy wszystkie dzieci dobrze opanowały ostatnią lekcję o zwierzętach hodowlanych więc pyta:
- Co mamy od owiec?
- Od owiec mamy wełnę.
- Bardzo dobrze. A co daje nam kura?
- Kura daje jajka.
- Świetnie. A co mamy od krowy?
- Prace domowe.
- Co mamy od owiec?
- Od owiec mamy wełnę.
- Bardzo dobrze. A co daje nam kura?
- Kura daje jajka.
- Świetnie. A co mamy od krowy?
- Prace domowe.
15
Dowcip #16397. Nauczycielka sprawdza w kategorii: „Humor o pracy domowej”.
Przychodzi mąż do domu patrzy, a tu żona podłogę myje, a dupę ma wypiętą do góry. Długo nie myśląc, podbiega, łapie za dupę, spódnice podwija, majty w dół i posuwa. Zrobił co swoje, a żona odwraca głowę i mówi:
- Taki sam popieprzony jak chłopaki w robocie.
- Taki sam popieprzony jak chłopaki w robocie.
37
Dowcip #8568. Przychodzi mąż do domu patrzy, a tu żona podłogę myje w kategorii: „Kawały o pracy domowej”.
W drugiej klasie pani zadała dzieciom napisanie wypracowania, które będzie zawierać słowa ”zapewne” i ”gdyż”. Jedna dziewczynka napisała:
”Zapewne jutro będą goście, gdyż mama ugotowała dużo zupy”.
Druga:
”Zapewne jutro będzie ładna pogoda, gdyż w nocy było dużo gwiazd”.
Teraz kolej na Jasia:
”Idzie drogą stara Marysiakowa i niesie pod pachą New York Times”a”...
- A gdzie ”zapewne i gdyż?” pyta nauczycielka.
- ”Zapewne idzie srać, gdyż nie zna angielskiego...” - dokończył Jasio.
”Zapewne jutro będą goście, gdyż mama ugotowała dużo zupy”.
Druga:
”Zapewne jutro będzie ładna pogoda, gdyż w nocy było dużo gwiazd”.
Teraz kolej na Jasia:
”Idzie drogą stara Marysiakowa i niesie pod pachą New York Times”a”...
- A gdzie ”zapewne i gdyż?” pyta nauczycielka.
- ”Zapewne idzie srać, gdyż nie zna angielskiego...” - dokończył Jasio.
116
Dowcip #1896. W drugiej klasie pani zadała dzieciom napisanie wypracowania w kategorii: „Śmieszny humor o pracy domowej”.
Pani kazała dzieciom napisać wypracowanie, w którym ma znajdować się coś o tajemnicy, monarchii, religii i miłości. Na drugi dzień Jasio poprosił panią o pozwolenie na przeczytanie. Pani zdziwiona zgodziła się. Jasio przeczytał. Tekst był taki:
”Ktoś zerżnął królową. Mój boże, kto?”
”Ktoś zerżnął królową. Mój boże, kto?”
715
Dowcip #2530. Pani kazała dzieciom napisać wypracowanie w kategorii: „Śmieszne kawały o pracy domowej”.
Jest koniec lekcij pani zadaje dzieciom zadanie domowe pani:dzieci musicie napisac jakis wiersz o himalajah. Na drugi dzien pani sie pyta jasia
pani - jasiu ty pierwszy
jasiu - Słoń w himalajah powiesił sie na jajah
pani - jasiu! masz to zmienic na jutro!
na drugi dzien
pani - jasiu zmieniłes ten wiersz
jasiu nato, tak.
Słoń w himalajah powiesił sie na... pani - jasiu! ...trombie i jajami w skałe rombie!
pani - jasiu ty pierwszy
jasiu - Słoń w himalajah powiesił sie na jajah
pani - jasiu! masz to zmienic na jutro!
na drugi dzien
pani - jasiu zmieniłes ten wiersz
jasiu nato, tak.
Słoń w himalajah powiesił sie na... pani - jasiu! ...trombie i jajami w skałe rombie!
824
Dowcip #5543. Jest koniec lekcij pani zadaje dzieciom zadanie domowe pani w kategorii: „Humor o pracy domowej”.
Nauczycielka w szkole zadała dzieciom napisanie wypracowania pt: ”Co niezwykłego zdarzyło się w mojej rodzinie w ostatnim czasie ”. Po tygodniu pani prosi Jasia, aby zaczął czytać swoją pracę. Jasio zaczyna:
- Mój tatuś wpadł do studni w zeszłym tygodniu.
- O mój Boże, czy wszystko z nim w porządku? - zmartwiła się nauczycielka.
- Chyba już tak, bo wczoraj przestał krzyczeć o pomoc.
- Mój tatuś wpadł do studni w zeszłym tygodniu.
- O mój Boże, czy wszystko z nim w porządku? - zmartwiła się nauczycielka.
- Chyba już tak, bo wczoraj przestał krzyczeć o pomoc.
327
Dowcip #1537. Nauczycielka w szkole zadała dzieciom napisanie wypracowania pt w kategorii: „Humor o pracy domowej”.
Nauczycielka poleciła dzieciom skonstruować pułapkę na myszy. Na drugi dzień sprawdza pracę. Podchodzi do Jasia. Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i na tym gwoździu serek. Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź.
- Ale to makabryczne! Wymyśl coś innego. - mówi do Jasia.
Na drugi dzień Jasio przynosi inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami żyletka.
- Jak to działa? - pyta nauczycielka.
- Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać, który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak długo zastanawia się i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce.
- Ale makabryczne! - krzywi się nauczycielka. - Wymyśl coś innego.
Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek. Pani ogląda pułapkę i pyta:
- Jasiu, dlaczego Twój projekt to tylko mała deseczka?
- To jest moja pułapka na myszy.
- Więc powiedz, jak działa.
- Myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: ”Nie ma serka, nie ma serka!!!”.
- Ale to makabryczne! Wymyśl coś innego. - mówi do Jasia.
Na drugi dzień Jasio przynosi inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami żyletka.
- Jak to działa? - pyta nauczycielka.
- Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać, który serek zjeść, patrząc to raz na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak długo zastanawia się i kręci główką, aż szyjka przerżnie się na tej żyletce.
- Ale makabryczne! - krzywi się nauczycielka. - Wymyśl coś innego.
Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek. Pani ogląda pułapkę i pyta:
- Jasiu, dlaczego Twój projekt to tylko mała deseczka?
- To jest moja pułapka na myszy.
- Więc powiedz, jak działa.
- Myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i krzyczy: ”Nie ma serka, nie ma serka!!!”.
09
Dowcip #16874. Nauczycielka poleciła dzieciom skonstruować pułapkę na myszy. w kategorii: „Śmieszny humor o pracy domowej”.
Na lekcji pani dała dzieciom zadanie domowe zrobić pułapkę na myszy. Na drugi dzień pani sprawdzała wykonaną pracę.Podchodzi do Jasia i pyta:
- Dlaczego twoja praca to tylko deseczka?
Jasio tłumaczy:
- Przychodzi myszka, bierze deseczkę w łapki wali się nią po głowie krzycząc ”nie ma serka! Nie ma serka!”
- Dlaczego twoja praca to tylko deseczka?
Jasio tłumaczy:
- Przychodzi myszka, bierze deseczkę w łapki wali się nią po głowie krzycząc ”nie ma serka! Nie ma serka!”
35194
Dowcip #8092. Na lekcji pani dała dzieciom zadanie domowe zrobić pułapkę na myszy. w kategorii: „Humor o pracy domowej”.
Nauczycielka kazała dzieciom napisać na czym śpi ich rodzina. Nazajutrz nauczycielka pyta Mirka:
- Na czym śpią twoi rodzice?
- Na kanapie.
Pyta się Małgosi:
- Moi rodzice śpią na materacu.
Jasio mówi:
- A moi śpią na sznurku!
- Jak to na sznurku? - pyta ze zdziwieniem nauczycielka.
- A bo kiedyś rano słyszałem jak mama mówiła do taty: ”Stary spuszczaj się szybciej bo spóźnisz się do roboty”.
- Na czym śpią twoi rodzice?
- Na kanapie.
Pyta się Małgosi:
- Moi rodzice śpią na materacu.
Jasio mówi:
- A moi śpią na sznurku!
- Jak to na sznurku? - pyta ze zdziwieniem nauczycielka.
- A bo kiedyś rano słyszałem jak mama mówiła do taty: ”Stary spuszczaj się szybciej bo spóźnisz się do roboty”.
35