Dowcipy o policjantach
Leje pijak pod drzewem w parku. Policjant pyta:
- Tu można sikać?
- A sikaj pan.
- Tu można sikać?
- A sikaj pan.
011
Dowcip #26360. Leje pijak pod drzewem w parku. w kategorii: „Żarty o policjantach”.
Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika:
- Czemu stoisz na ulicy?
- Jestem bardzo głodny i jestem pedałem.
Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Spotyka czerwonego ludzika:
- Czemu stoisz na ulicy?
- Chce mi się pić i jestem pedałem.
Dał mu picie i pojechał dalej. Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta:
- A Ty pedale czego chcesz?
- Prawo jazdy i dowód rejestracyjny, proszę.
- Czemu stoisz na ulicy?
- Jestem bardzo głodny i jestem pedałem.
Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Spotyka czerwonego ludzika:
- Czemu stoisz na ulicy?
- Chce mi się pić i jestem pedałem.
Dał mu picie i pojechał dalej. Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta:
- A Ty pedale czego chcesz?
- Prawo jazdy i dowód rejestracyjny, proszę.
412
Dowcip #26453. Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika w kategorii: „Żarty o policjantach”.
Rozmowa dwóch kłusowników:
- Wiesz niedawno złapałem ponad trzynastokilogramowego sandacza.
- No i co?
- No to ja rybę biorę na plecy i idę. Aż tu nagle z lasu wyjeżdża policjant na rowerze.
- No i cooo?!
- No to ja sandacza szybko z pleców i do kieszeni!
- Wiesz niedawno złapałem ponad trzynastokilogramowego sandacza.
- No i co?
- No to ja rybę biorę na plecy i idę. Aż tu nagle z lasu wyjeżdża policjant na rowerze.
- No i cooo?!
- No to ja sandacza szybko z pleców i do kieszeni!
04
Dowcip #18682. Rozmowa dwóch kłusowników w kategorii: „Kawały o policjantach”.
Wpada osiemdziesięcioletnia babcia na posterunek policji i krzyczy:
- Ratunku, pomocy, zgwałcili mnie!
Na to policjant:
- Niech pani powie dokładnie gdzie i kiedy panią zgwałcili.
A babcia:
- To było jakieś sześćdziesiąt lat temu...
- I dopiero teraz pani o tym mówi?
- A co, powspominać sobie nie można?
- Ratunku, pomocy, zgwałcili mnie!
Na to policjant:
- Niech pani powie dokładnie gdzie i kiedy panią zgwałcili.
A babcia:
- To było jakieś sześćdziesiąt lat temu...
- I dopiero teraz pani o tym mówi?
- A co, powspominać sobie nie można?
310
Dowcip #18843. Wpada osiemdziesięcioletnia babcia na posterunek policji i krzyczy w kategorii: „Żarty o policjantach”.
W jednym samochodzie w Berlinie Zachodnim jadą Polak, Turek i Rumun. Kto prowadzi?
- Policjant.
- Policjant.
840
Dowcip #21638. W jednym samochodzie w Berlinie Zachodnim jadą Polak, Turek i Rumun. w kategorii: „Dowcipy o policjantach”.
Stoją prostytutki w parku. Przechodzi tamtędy staruszka i pyta:
- Za czym ta kolejka dziewczynko?
- Za landrynkami babciu!
Babcia więc stanęła w kolejce, policjant przechodząc obok babci pyta zdziwiony:
- Babciu, a ty po co z tymi kobietami tu stoisz?
- Pogryźć nie pogryzę, ale possać jeszcze mogę!
- Za czym ta kolejka dziewczynko?
- Za landrynkami babciu!
Babcia więc stanęła w kolejce, policjant przechodząc obok babci pyta zdziwiony:
- Babciu, a ty po co z tymi kobietami tu stoisz?
- Pogryźć nie pogryzę, ale possać jeszcze mogę!
418
Dowcip #22029. Stoją prostytutki w parku. w kategorii: „Śmieszne żarty o policjantach”.
Ulicą jedzie na wózku facet bez nóg. Podbiega do niego dresik i pyta:
- Siemasz stary! Chcesz kupić adidaski?
Kaleka w krzyk:
- Ty gówniarzu, nie widzisz, że ja nie mam nóg?! Co ty sobie myślisz! Czemu się nabijasz z kaleki!
Ruszył kółkami i pojechał na posterunek policji, gdzie melduje dyżurnemu:
- Tutaj obok posterunku jeden taki się ze mnie nabijał i pytał, czy nie chcę kupić adidasów!
Gliniarz na to:
- Wie pan co?! Trzeba było go kopnąć w dupę!
Biedny kaleka załamany zupełnie pojechał do baru. Kupił setkę, wypił, barman pyta:
- To co? Może na drugą nóżkę?
Zdruzgotany facet wraca swoim wózkiem do domu i skarży się żonie, jaki on biedny. To ona do niego:
- Nic się nie martw! Zrobię ci kawę, to postawi cię na nogi.
- Siemasz stary! Chcesz kupić adidaski?
Kaleka w krzyk:
- Ty gówniarzu, nie widzisz, że ja nie mam nóg?! Co ty sobie myślisz! Czemu się nabijasz z kaleki!
Ruszył kółkami i pojechał na posterunek policji, gdzie melduje dyżurnemu:
- Tutaj obok posterunku jeden taki się ze mnie nabijał i pytał, czy nie chcę kupić adidasów!
Gliniarz na to:
- Wie pan co?! Trzeba było go kopnąć w dupę!
Biedny kaleka załamany zupełnie pojechał do baru. Kupił setkę, wypił, barman pyta:
- To co? Może na drugą nóżkę?
Zdruzgotany facet wraca swoim wózkiem do domu i skarży się żonie, jaki on biedny. To ona do niego:
- Nic się nie martw! Zrobię ci kawę, to postawi cię na nogi.
114
Dowcip #22982. Ulicą jedzie na wózku facet bez nóg. w kategorii: „Dowcipy o policjantach”.
Na policję dzwoni wystraszony chłopak:
- Na pomoc! Jakaś kobieta chce mnie zgwałcić!
A policjant na to:
- A co, ty pedał jesteś?
- Na pomoc! Jakaś kobieta chce mnie zgwałcić!
A policjant na to:
- A co, ty pedał jesteś?
27
Dowcip #23142. Na policję dzwoni wystraszony chłopak w kategorii: „Humor o policjantach”.
Z raportu policjanta:
”Poszkodowany osobnik miał:
- Trzy rany wielkości dwudziestu groszy.
- Dwa guzy wielkości złotówki.
- Dwa siniaki wielkości pięciu złotych.
Razem: około trzynaście złotych.”
”Poszkodowany osobnik miał:
- Trzy rany wielkości dwudziestu groszy.
- Dwa guzy wielkości złotówki.
- Dwa siniaki wielkości pięciu złotych.
Razem: około trzynaście złotych.”
36
Dowcip #15199. Z raportu policjanta w kategorii: „Kawały o policjantach”.
Z zoo zniknęły żółwie. Policjant prowadzący śledztwo pyta dozorcę:
- Proszę mi powiedzieć jak to się stało?
- Nooo wiięęcc, tooo byyyłłłła chwwiilaa, oootworzyyłeem klaatkęę żżebbyy jjjee nnaakkaarrmmiićć aaaaaaaa oonnee hhhhhhhyc, hhhhhhhyc ii ttyylllee jeee wwiidzziiałłeemmm.
- Proszę mi powiedzieć jak to się stało?
- Nooo wiięęcc, tooo byyyłłłła chwwiilaa, oootworzyyłeem klaatkęę żżebbyy jjjee nnaakkaarrmmiićć aaaaaaaa oonnee hhhhhhhyc, hhhhhhhyc ii ttyylllee jeee wwiidzziiałłeemmm.
37