
Dowcipy o policjantach
Idzie dwóch policjantów. Jeden znalazł lusterko i mówi do drugiego:
- Patrz, moje zdjęcie.
- Pokaż. - mówi ten drugi.
- Nie to moje zdjęcie! - powiedział.
Ten pierwszy schował lusterko do kieszeni i zabrał do domu. Przychodzi do domu. Córka zagląda do kieszeni ojca i mówi:
- Mama! Tata trzyma w kieszeni zdjęcie jakiejś laski!
Mama patrzy na to zdjęcie i mówi:
- No coś ty. To jakaś stara rura.
- Patrz, moje zdjęcie.
- Pokaż. - mówi ten drugi.
- Nie to moje zdjęcie! - powiedział.
Ten pierwszy schował lusterko do kieszeni i zabrał do domu. Przychodzi do domu. Córka zagląda do kieszeni ojca i mówi:
- Mama! Tata trzyma w kieszeni zdjęcie jakiejś laski!
Mama patrzy na to zdjęcie i mówi:
- No coś ty. To jakaś stara rura.
613
Dowcip #23109. Idzie dwóch policjantów. w kategorii: „Humor o policjantach”.
Policjant blondyn wychodzi z domu. Żona pyta:
- Dokąd idziesz?
- A nie powiem!
Wychodzi na ulicę, zamawia taksówkę i wsiada.
- Dokąd?
- A co pan myśli? Żonie nie powiedziałem, a panu mam powiedzieć!
- Dokąd idziesz?
- A nie powiem!
Wychodzi na ulicę, zamawia taksówkę i wsiada.
- Dokąd?
- A co pan myśli? Żonie nie powiedziałem, a panu mam powiedzieć!
1526
Dowcip #17247. Policjant blondyn wychodzi z domu. w kategorii: „Śmieszne kawały o policjantach”.
Pijany facet leży w parku na trawie obok tabliczki z napisem:
”Nie deptać trawników”. Podchodzi do niego policjant i pyta groźnie:
- Przecież tu pisze, że nie można deptać trawników!
- Ja nie depczę, ja leżę.
”Nie deptać trawników”. Podchodzi do niego policjant i pyta groźnie:
- Przecież tu pisze, że nie można deptać trawników!
- Ja nie depczę, ja leżę.
2018
Dowcip #29233. Pijany facet leży w parku na trawie obok tabliczki z napisem w kategorii: „Śmieszny humor o policjantach”.
Stoi pijak na ulicy napity jak bela. Nagle podchodzi policjant i macha pałką przed nosem pijaka. A pijak krzyczy:
- Zabierz tą pałkę bo połamię ją jak zapałkę.
- Zabierz tą pałkę bo połamię ją jak zapałkę.
1811
Dowcip #9172. Stoi pijak na ulicy napity jak bela. w kategorii: „Kawały o policjantach”.

Był wypadek na ulicy, policjanci spisują raport. Jeden z nich pisze:
- ... głowa leżała na chodni... hodni...
Kopnął głowę i pisze dalej:
- ...na ulicy.
- ... głowa leżała na chodni... hodni...
Kopnął głowę i pisze dalej:
- ...na ulicy.
625
Dowcip #17944. Był wypadek na ulicy, policjanci spisują raport. w kategorii: „Dowcipy o policjantach”.
Do osiemdziesięcioletniej damy dzwoni do drzwi policjant.
- Pani nas telefonicznie poinformowała, że w mieszkaniu naprzeciw pani mieszkania, biegają ludzie na golasa, proszę mnie wpuścić do okna.
Policjant podszedł do okna patrzy, patrzy i mówi:
- Ale ja nic takiego nie widzę.
- Ach, tak to pan nic nie zobaczy, pan musi się najpierw wdrapać na szafę.
- Pani nas telefonicznie poinformowała, że w mieszkaniu naprzeciw pani mieszkania, biegają ludzie na golasa, proszę mnie wpuścić do okna.
Policjant podszedł do okna patrzy, patrzy i mówi:
- Ale ja nic takiego nie widzę.
- Ach, tak to pan nic nie zobaczy, pan musi się najpierw wdrapać na szafę.
199
Dowcip #12230. Do osiemdziesięcioletniej damy dzwoni do drzwi policjant. w kategorii: „Śmieszny humor o policjantach”.

Egzamin w Wyższej szkole policyjnej w Warszawie:
- Jakiego koloru jest biały maluch?
Kandydat na policjanta nie wie.
- No niech pan pomyśli, jakiego koloru jest biały maluch.
Po kilku minutach policjant się uśmiecha i mówi:
- Biały!
- Bardzo dobrze, widać, że się Pan dużo uczył, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochód?
Policjant myśli, myśli, myśli i woła uradowany:
- Biały!
- Jakiego koloru jest biały maluch?
Kandydat na policjanta nie wie.
- No niech pan pomyśli, jakiego koloru jest biały maluch.
Po kilku minutach policjant się uśmiecha i mówi:
- Biały!
- Bardzo dobrze, widać, że się Pan dużo uczył, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochód?
Policjant myśli, myśli, myśli i woła uradowany:
- Biały!
1720
Dowcip #12216. Egzamin w Wyższej szkole policyjnej w Warszawie w kategorii: „Śmieszny humor o policjantach”.
Pewien policjant sprowadza z zagranicy rozbity samochód. Postanawia zawieźć go do mechanika. Mechanik mówi:
- No, ładnie ”trafiony”. To będzie sporo kosztować.
- To nic - odpowiada policjant.
Za tydzień policjant wraca do mechanika po odbiór samochodu. Wita go mechanik i mówi:
- Panie, a co to za marka samochodu?
- A nie wiem. - mówi policjant.
Na to mechanik:
- A bo choćbym nie wiem jak go prostował to cały czas mi wychodzi, że to przystanek autobusowy.
- No, ładnie ”trafiony”. To będzie sporo kosztować.
- To nic - odpowiada policjant.
Za tydzień policjant wraca do mechanika po odbiór samochodu. Wita go mechanik i mówi:
- Panie, a co to za marka samochodu?
- A nie wiem. - mówi policjant.
Na to mechanik:
- A bo choćbym nie wiem jak go prostował to cały czas mi wychodzi, że to przystanek autobusowy.
2232
Dowcip #12379. Pewien policjant sprowadza z zagranicy rozbity samochód. w kategorii: „Śmieszne kawały o policjantach”.

Dwaj policjanci obserwują helikopter:
- Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wisi nieruchomo w powietrzu?
- Może skończyło mu się paliwo.
- Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wisi nieruchomo w powietrzu?
- Może skończyło mu się paliwo.
1017
Dowcip #12221. Dwaj policjanci obserwują helikopter w kategorii: „Kawały o policjantach”.
Baca okradł bank, schował się w krzakach i liczył kasę. Przyłapuje go policja i mówi:
- Stać policja.
A na to Baca:
- Nie, nie sam sobie police.
- Stać policja.
A na to Baca:
- Nie, nie sam sobie police.
3745
Dowcip #3414. Baca okradł bank, schował się w krzakach i liczył kasę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o policjantach”.
