Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o pogodzie


Na prerii w dalekiej Ameryce nafciarze szukają zbóż. Codziennie przychodzi do nich stary Indianin i bardzo dokładnie przepowiada pogodę. Pewnego dnia jednak oświadcza:
- Na jutro pogody nie będzie, bateryjki mi się w radiu wyczerpały!
413

Dowcip #26750. Na prerii w dalekiej Ameryce nafciarze szukają zbóż. w kategorii: „Dowcipy o pogodzie”.

Był sobie facet, który miał motor. A ponieważ, bardzo lubił swój motor, to smarował go wazeliną, żeby mu nie zardzewiał podczas deszczu. I pewnego razu spotkał dziewczynę marzeń, on ją pokochał, ona jego jak to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosiła go do siebie na obiad. Przed wejściem do jadalni uprzedziła go:
- U nas w domu jest taka tradycja, że kto się pierwszy odezwie po obiedzie zmywa naczynia, ta tradycja obowiązuje również gości. Tak więc pamiętaj.
No wiec zaczęli jeść, zjedli i siedzą i patrzą po sobie. Chłopak sobie myśli: ”Mmm, pycha obiad trzeba by było podziękować, no ale nie będę
przecież zmywał”. Dziewczyna sobie myśli:
- Zabrałabym go już do pokoju, ale nie mogę nic powiedzieć, bo będę musiała zmywać.
Matka myśli:
- Trzeba by już wstać, ale napracowałam się dzisiaj i nie chce mi się zmywać.
Ojciec myśli:
- Nic nie robiłem przez cały dzień to i zmywał nie będę.
Mija pol godziny. Chłopakowi się znudziło, wziął dziewczynę posadził na stole, podniósł jej spódnicę, spuścił spodnie i użył sobie. Siada i myśli.
- Uch, leżało mi to już od dwóch dni, trzeba by jej coś powiedzieć, bo to jakoś głupio, ale przecież zmywać nie będę.
Dziewczyna myśli:
- Było extra, trzeba by mu podziękować, ale to zmywanie ...
Matka myśli:
- Nie miałam tego od sześciu lat, trza by coś staremu powiedzieć, ale nie teraz, bo zmywać nie będę.
Ojciec myśli:
- A to gnój, moją córkę przeleciał, a ja przez to zmywanie nic nie mogę powiedzieć.
Mija następne pół godziny.
Chłopak wziął mamusie na stół i powtórzył numer. Siada i myśli.
- Ale się spodliłem. Tu taka lacha, a ja jej matkę. Musiałbym się wytłumaczyć, ale ...
Dziewczyna myśli:
- Świnia, najpierw ja, potem moja matka. Musiałabym mu coś powiedzieć, ale ...
Matka myśli:
- Ehh! Jak dobrze, jak mu podziękować, jak nic nie można powiedzieć.
Ojciec z piana w ustach myśli:
- Moja córka, moja żona na moim stole, a ja nic nie mogę temu draniowi powiedzieć.
Nagle zerwał się deszcz. Chłopak wstaje od stołu, podchodzi do okna i patrzy jak jego motor moknie.
- He,he, dobrze, że go wysmarowałem wazeliną - myśli. - Jak przestanie padać to muszę go znowu posmarować.
I zaczyna szukać po kieszeniach puszki, i stwierdza, że zapomniał jej z domu.
- No trudno, zmyje te naczynia. - myśli i pyta:
- Czy ktoś ma wazelinę?
Na co ojciec zrywa się i biegnie do kuchni:
- To ja już pozmywam.
220

Dowcip #23700. Był sobie facet, który miał motor. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pogodzie”.

Brzydki, listopadowy poranek. Ziąb przenika do kości, śnieg wciska się za kołnierze. W ponurym gmaszysku odbywa się właśnie egzamin z asertywności. Na salę wchodzi prowadzący.
- Witam na egzaminie z asertywności, dzień dobry.
- Dzień dobry. - odpowiada sala.
- Oooj ... Przykro mi, nie zdali państwo.
49

Dowcip #22416. Brzydki, listopadowy poranek. w kategorii: „Śmieszne kawały o pogodzie”.

Fotograf umawia się z kolegami na poranny plener. Wstaje rano, ubiera się, wychodzi z domu, a tam ulewa z silnym wiatrem. Spogląda w niebo i mruczy do siebie:
- Nie, kurczę, daruję sobie dzisiaj.
Wraca do domu. Rozbiera się cichutko, z ulgą wsuwa pod kołdrę i przytula się do śpiącej tyłem do niego żony.
Żona pyta:
- To Ty?
- To ja. - odpowiada fotograf.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No widzisz, a ten idiota pojechał fotografować.
219

Dowcip #21969. Fotograf umawia się z kolegami na poranny plener. w kategorii: „Śmieszne żarty o pogodzie”.

Jaka jest różnica między pogodą, a kelnerem?
- Pogoda nie zawsze dopisuje, a kelner zawsze.
119

Dowcip #22034. Jaka jest różnica między pogodą, a kelnerem? w kategorii: „Śmieszne kawały o pogodzie”.

Jedzie Arab na wielbłądzie, gorąco jak licho, aż tu nagle wyprzedza go facet pędzący na rowerze. Arab nieźle się zdziwił, dogonił faceta i pyta:
- Dokąd się tak spieszysz?
- Nie śpieszę się tylko czym szybciej jadę, tym bardziej wiatr mnie chłodzi i nie czuje gorąca.
Nasz dzielny Beduin zastanowił się trochę i dalej popędzać wielbłąda. I rzeczywiście czym szybciej jechał, tym chłodniej mu było. Wiec pogania wielbłąda i jedzie szybciej i szybciej... Aż tu nagle wielbłąd padł. Arab zszedł z siodła obszedł go w kolo popatrzył, podumał i mówi:
- O kurde, chyba zamarzł.
125

Dowcip #33373. Jedzie Arab na wielbłądzie, gorąco jak licho w kategorii: „Śmieszne kawały o pogodzie”.

Postanowiono rozstrzelać synoptyków za to, że nie potrafili przepowiedzieć pogody tegorocznej zimy. Zawieziono ich na miejsce kaźni, tłum wiwatuje, aplauz powszechny. Werbliści rozpoczynają uroczystość, gdy nagle z tłumu dochodzi krzyk:
- Stójcie, stójcie!!! Nie można ich rozstrzeliwać! Jeszcze się mogą przydać!!!
Dowódca plutonu egzekucyjnego zdziwiony:
- Tak myślicie? Jakim sposobem?
- Należy ich powiesić! Chociaż kierunek wiatru pokażą...
110

Dowcip #33293. Postanowiono rozstrzelać synoptyków za to w kategorii: „Śmieszny humor o pogodzie”.

Przychodzi turysta do Bacy i mówi:
- Baco, dach Wam przecieka.
Na to Baca:
- Wim.
- To czego go nie naprawicie?
- Bo pada deszcz.
- A jak nie pada?
- To ni cieknie.
08

Dowcip #32649. Przychodzi turysta do Bacy i mówi w kategorii: „Dowcipy o pogodzie”.

Mała córka Kowalskiego mówi do mamy:
- Pójdę do kiosku kupić zeszyt...
- Mowy nie ma! - zakazuje matka - Leje deszcz, pogoda taka, że psa szkoda wypędzić z domu. Tatuś pójdzie kupić Ci zeszyt.
09

Dowcip #32307. Mała córka Kowalskiego mówi do mamy w kategorii: „Dowcipy o pogodzie”.

Mąż raniutko budzi się i stwierdza, że pójdzie na polowanie. Wstaje, ubiera się, zabiera strzelbę i wychodzi ... Ale stoi tak przed tym domem i stoi, stwierdza, że jest za zimno na polowanie. Wraca do domu i wskakuje do łóżka do swojej żony. Żona po omacku klepie go i pyta:
- To Ty?
- Yhm!
- Zimno?
- Yhm!
- No patrz! A ten głupek na polowanie pojechał!
17

Dowcip #21957. Mąż raniutko budzi się i stwierdza, że pójdzie na polowanie. w kategorii: „Śmieszne żarty o pogodzie”.

Kawały o pogodzieŚmieszny humor o pogodzieŚmieszne żarty o pogodzieHumor o pogodzieŚmieszne dowcipy o pogodzieŚmieszne kawały o pogodzieŻarty o pogodzieDowcipy o pogodzie




Przydatne zasoby» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Zagadki dla dzieci do druku» Odmiana przez przypadki przymiotników» Śmieszne wyliczanki» Rymy do tekstów» Bezpłatne dodawanie ogłoszeń sprzedaży nieruchomości» Niania» Używane samochody bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Zmiana czasu na czas letni» Słownik definicji i haseł» Stopniowanie przymiotników online» Leksykon krzyżówkowy» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost