Dowcipy o pijakach
Stoi pijak pod sklepem, zatrzymuje go policjant i mówi:
- Stój!
- A co ja leże?
- Stój!
- A co ja leże?
515
Dowcip #1988. Stoi pijak pod sklepem, zatrzymuje go policjant i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o pijakach”.
Wieczorem pod latarnią stoi pijany gość i krzyczy:
- Otwieraj!
Podchodzi do niego policjant i pyta o co chodzi. Na to gość:
- Żona mnie do domu nie chce wpuścić! - i dalej się awanturuje.
Policjant:
- Niech pan poczeka, ja to załatwię.
- Halo! Policja! Proszę otworzyć!
Cisza...
- Halo! Policja! Otwierać!
Cisza..
- Niech pani nie udaje! Przecież widzę, ze się świeci!
- Otwieraj!
Podchodzi do niego policjant i pyta o co chodzi. Na to gość:
- Żona mnie do domu nie chce wpuścić! - i dalej się awanturuje.
Policjant:
- Niech pan poczeka, ja to załatwię.
- Halo! Policja! Proszę otworzyć!
Cisza...
- Halo! Policja! Otwierać!
Cisza..
- Niech pani nie udaje! Przecież widzę, ze się świeci!
111
Dowcip #1991. Wieczorem pod latarnią stoi pijany gość i krzyczy w kategorii: „Śmieszne żarty o pijakach”.
Pijaczek szuka czegoś w nocy pod latarnia. Podchodzi policjant i pyta się go, co robi.
- Szukam kluczy, które zgubiłem. - odpowiada pijak.
Szukają wiec razem i nic. Pod dłuższej chwili policjant pyta:
- Czy jest pan pewien, ze tutaj je pan zgubił?
- Nie, ale tu jest najjaśniej!
- Szukam kluczy, które zgubiłem. - odpowiada pijak.
Szukają wiec razem i nic. Pod dłuższej chwili policjant pyta:
- Czy jest pan pewien, ze tutaj je pan zgubił?
- Nie, ale tu jest najjaśniej!
110
Dowcip #1992. Pijaczek szuka czegoś w nocy pod latarnia. w kategorii: „Kawały o pijakach”.
Idzie dwóch pijaków torami kolejowymi. Jeden z nich narzeka:
- Patrz jakie te schody długie i jakie poręcze niskie.
- Nic się nie martw! - odpowiada drugi - Winda już jedzie.
- Patrz jakie te schody długie i jakie poręcze niskie.
- Nic się nie martw! - odpowiada drugi - Winda już jedzie.
19
Dowcip #2248. Idzie dwóch pijaków torami kolejowymi. w kategorii: „Dowcipy o pijakach”.
Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
- Słyszałem, że wy, Polacy to jesteście straszni pijacy. Założę się o 500$, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem. W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gościu nawet wyszedł. Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do Amerykanina i mówi:
- Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
Gościu wziął głęboki oddech i z litra wódki została pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500$ i mówi:
- Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć, gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
- A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda.
- Słyszałem, że wy, Polacy to jesteście straszni pijacy. Założę się o 500$, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem. W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gościu nawet wyszedł. Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do Amerykanina i mówi:
- Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
Gościu wziął głęboki oddech i z litra wódki została pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500$ i mówi:
- Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć, gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
- A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda.
117
Dowcip #2666. Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o pijakach”.
Po potężnej bibce budzi się brać studencka i słychać taki oto dialog:
- Co dziś mamy?
- Wtorek chyba.
- Nie tak dokładnie ... Sesja zimowa czy letnia?
- Co dziś mamy?
- Wtorek chyba.
- Nie tak dokładnie ... Sesja zimowa czy letnia?
37
Dowcip #2820. Po potężnej bibce budzi się brać studencka i słychać taki oto dialog w kategorii: „Kawały o pijakach”.
Były sobie dwa pijane duszki. Jeden wpadł do dołka i krzyczy:
- Ratunku! Pomocy!
A drugi duszek nachyla się nad nim i mówi do niego:
- Czego tak się rozkopałeś!?
- Ratunku! Pomocy!
A drugi duszek nachyla się nad nim i mówi do niego:
- Czego tak się rozkopałeś!?
414
Dowcip #2876. Były sobie dwa pijane duszki. w kategorii: „Kawały o pijakach”.
Trzy lwy spotkały się na pustyni. Pierwszy jęcząc mówi:
- Zjadłem Amerykanina z wrzodem żołądka i od wczoraj jestem chory.
Drugi odzywa się:
- Trzy dni temu zjadłem Polaka i do dziś meczy mnie kac.
Natomiast trzeci:
- A ja zjadłem Rosjanina i od tygodnia wymiotuje medalami.
- Zjadłem Amerykanina z wrzodem żołądka i od wczoraj jestem chory.
Drugi odzywa się:
- Trzy dni temu zjadłem Polaka i do dziś meczy mnie kac.
Natomiast trzeci:
- A ja zjadłem Rosjanina i od tygodnia wymiotuje medalami.
416
Dowcip #2887. Trzy lwy spotkały się na pustyni. w kategorii: „Humor o pijakach”.
Żona robi wyrzuty mężowi:
- Wczoraj miałeś jeszcze 100 złotych, a dziś nie masz już ani grosza. Gdzie się podziały pieniądze?
- Dałem je jednemu staruszkowi. Po prostu nie mogłem mu odmówić.
- Od kiedy jesteś taki hojny wobec nieznajomych!? Kim on był?
- Barmanem.
- Wczoraj miałeś jeszcze 100 złotych, a dziś nie masz już ani grosza. Gdzie się podziały pieniądze?
- Dałem je jednemu staruszkowi. Po prostu nie mogłem mu odmówić.
- Od kiedy jesteś taki hojny wobec nieznajomych!? Kim on był?
- Barmanem.
312
Dowcip #3794. Żona robi wyrzuty mężowi w kategorii: „Kawały o pijakach”.
Sika pijak na ulicy, podchodzi policjant i mówi:
- No będzie to pana kosztowało mandacik 50 zł.
Facet wyciąga stówę, a policjant:
- Nie mam wydać.
- Lej pan, ja stawiam.
- No będzie to pana kosztowało mandacik 50 zł.
Facet wyciąga stówę, a policjant:
- Nie mam wydać.
- Lej pan, ja stawiam.
213