Dowcipy o pijakach
Dwaj kolesie, Roman i Gwidon, nagrzali się, jak wory. Pochlali i usnęli. Roman budzi się rano.
- Hehe, jak usnąłeś, to cię dygnąłem. Jeden zero dla mnie. - mówi Gwidon.
Zasmucił się Romek. I z nerwów zaczął pić. Razem z Gwidonem. Znów pochlali i usnęli. Gwidon budzi się rano.
- Hehe, ja usnąłeś i ja Cię dygnąłem. Remis, jeden jeden. - śmieje się Romek.
- Kuźwa, ja wtedy żartowałem! - płacze Gwidon.
- Cóż, no to wygrywam.
- Hehe, jak usnąłeś, to cię dygnąłem. Jeden zero dla mnie. - mówi Gwidon.
Zasmucił się Romek. I z nerwów zaczął pić. Razem z Gwidonem. Znów pochlali i usnęli. Gwidon budzi się rano.
- Hehe, ja usnąłeś i ja Cię dygnąłem. Remis, jeden jeden. - śmieje się Romek.
- Kuźwa, ja wtedy żartowałem! - płacze Gwidon.
- Cóż, no to wygrywam.
213
Dowcip #3208. Dwaj kolesie, Roman i Gwidon, nagrzali się, jak wory. w kategorii: „Śmieszne żarty o pijakach”.
Facet narąbany w knajpie postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki. Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony. Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wypieprzył.Rozbił flaszkę, pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto, na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli. Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek. Zakłada plastry - jeden drugi, po czym kladzie się cichutko do łóżka.Rano żona z mordą budzi go:
- Ty pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu,pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te plastry na tym lustrze poprzyklejałeś!
- Ty pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu,pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te plastry na tym lustrze poprzyklejałeś!
214
Dowcip #3804. Facet narąbany w knajpie postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę w kategorii: „Śmieszny humor o pijakach”.
Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi wkurzony do żony i pyta:
- Gdzie piła?
Żona wystraszona odpowiada:
- U sąsiada.
- A dlaczego dała sąsiadowi?
Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:
- Dała, bo piła.
- Gdzie piła?
Żona wystraszona odpowiada:
- U sąsiada.
- A dlaczego dała sąsiadowi?
Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:
- Dała, bo piła.
112
Dowcip #3821. Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo w kategorii: „Śmieszne kawały o pijakach”.
Na budowie:
- Panie Majster, która godzina?
- A wiesz Mietek ja też bym się napił!
- Panie Majster, która godzina?
- A wiesz Mietek ja też bym się napił!
67
Dowcip #29667. Na budowie w kategorii: „Śmieszny humor o pijakach”.
W Rosji:
Siedzi dwóch meneli na ławce:
- Ty, wiesz, że w kraju jest kryzys?
- Kryzys? A niby jak to nas ma dotyczyć?
- Masz znajomych oligarchów?
- Nie.
- To będziesz miał.
Siedzi dwóch meneli na ławce:
- Ty, wiesz, że w kraju jest kryzys?
- Kryzys? A niby jak to nas ma dotyczyć?
- Masz znajomych oligarchów?
- Nie.
- To będziesz miał.
49
Dowcip #17293. W Rosji w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pijakach”.
Wesele. Nawalona mysz podchodzi do orkiestry, kładzie stówę na stół i mówi:
- Panowie! Grajcie Myszerej..!
- A co to jest?
- Płace i wymagam - grajcie!
- No dobrze, ale jak to idzie?
- Myyszereeeej paanceerniiiii...
- Panowie! Grajcie Myszerej..!
- A co to jest?
- Płace i wymagam - grajcie!
- No dobrze, ale jak to idzie?
- Myyszereeeej paanceerniiiii...
213
Dowcip #18121. Wesele. w kategorii: „Kawały o pijakach”.
Na budowie:
- A ty czemu dzisiaj nic nie robisz? - pyta się murarz swego pomocnika.
- Ręce mi drżą po wczorajszym ...
- No to przesiewaj piasek.
- A ty czemu dzisiaj nic nie robisz? - pyta się murarz swego pomocnika.
- Ręce mi drżą po wczorajszym ...
- No to przesiewaj piasek.
46
Dowcip #9577. Na budowie w kategorii: „Śmieszne kawały o pijakach”.
Późna noc. Pijany mąż wraca do domu, cała gęba w szmince i pudrze, na progu żona go pyta:
- Co to ma znaczyć?!
- Kochanie, nie uwierzysz, pobiłem się z klaunem.
- Co to ma znaczyć?!
- Kochanie, nie uwierzysz, pobiłem się z klaunem.
27
Dowcip #11875. Późna noc. w kategorii: „Kawały o pijakach”.
Zakopane. Do knajpy wchodzi podchmielony Iksiński, z braku miejsc przysiada się do równie podchmielonego gościa. Proponuje wódkę, nieznajomy przyjmuje. Wypijają i zaczynają rozmowę.
- Pan zapewne tutejszy. - pyta pan Iksiński?
- Nie, ja z Kalisza, na wczasach.
- Jaki zbieg okoliczności, bo ja również.
- A z jakiej dzielnicy, jeśli można?
- A z Majkowa.
- A to ci heca, ja również.
- A z jakiej ulicy, bo ja z Żołnierskiej?
- No nie możliwe, ja również.
- A spod jakiego nr?
- Trzynaście.
Nagle pan Iksiński podnosi zmęczoną głowę i mętnym wzrokiem przygląda się nieznajomemu.
- Jacuś?
- Tata?
- Pan zapewne tutejszy. - pyta pan Iksiński?
- Nie, ja z Kalisza, na wczasach.
- Jaki zbieg okoliczności, bo ja również.
- A z jakiej dzielnicy, jeśli można?
- A z Majkowa.
- A to ci heca, ja również.
- A z jakiej ulicy, bo ja z Żołnierskiej?
- No nie możliwe, ja również.
- A spod jakiego nr?
- Trzynaście.
Nagle pan Iksiński podnosi zmęczoną głowę i mętnym wzrokiem przygląda się nieznajomemu.
- Jacuś?
- Tata?
47
Dowcip #14227. Zakopane. w kategorii: „Śmieszny humor o pijakach”.
W sklepie:
- Jest wódka?
- A jest osiemnaście ukończone?
- A jest koncesja?
- Oj masz, zażartować nie można.
- Jest wódka?
- A jest osiemnaście ukończone?
- A jest koncesja?
- Oj masz, zażartować nie można.
310