Dowcipy o pieniądzach
Dwóch żebraków siedzi na chodniku we Włoszech. Jeden z nich trzyma duży Krzyż, a drugi dużą Gwiazdę Dawida. Obaj trzymają wycięgnięte kapelusze na datki pieniężne. Ludzie przechodzą, spoglądają długo na żebraka z Gwiazdą Dawida, ale nikt mu nic nie wrzuca, natomiast za każdym razem zbiera coś żebrak z Krzyżem. Idzie zakonnik, stanął i z daleka przygląda się żebrakom. W końcu podchodzi do tego z Gwiazdą Dawida i mówi:
- Nie zdajesz sobie sprawy, że to chrześcijański kraj? Nie otrzymasz tu żadnej jałmużny trzymając Gwiazdę Dawida.
Żebrak zwraca się do tego z Krzyżem:
- Ty, Jakow, patrz kto próbuje nas uczyć jak się robi interes.
- Nie zdajesz sobie sprawy, że to chrześcijański kraj? Nie otrzymasz tu żadnej jałmużny trzymając Gwiazdę Dawida.
Żebrak zwraca się do tego z Krzyżem:
- Ty, Jakow, patrz kto próbuje nas uczyć jak się robi interes.
111
Dowcip #2211. Dwóch żebraków siedzi na chodniku we Włoszech. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Idzie halą baca z juhasem. Juhas odzywa się do bacy.
- Wieta co baco, za stówę to bym to łowce gówno zjodł.
- Eeee gadacie, prawda, to zryjcie.
Juhac zjadł i baca wypłacił mu pieniądze, ale po pewnym czasie żal się bacy stówy zrobiło i mówi do juhasa.
- Wieta co juhasie, za stówę to jo bym te bobki zjadł.
I tak zrobił. Juhas stówę mu wypłacił i idą dalej. Po pewnym czasie juhas się odzywa:
- Wieta co baco, cosik mi się wydaje ze za darmo żeśmy się gówna nażarli.
- Wieta co baco, za stówę to bym to łowce gówno zjodł.
- Eeee gadacie, prawda, to zryjcie.
Juhac zjadł i baca wypłacił mu pieniądze, ale po pewnym czasie żal się bacy stówy zrobiło i mówi do juhasa.
- Wieta co juhasie, za stówę to jo bym te bobki zjadł.
I tak zrobił. Juhas stówę mu wypłacił i idą dalej. Po pewnym czasie juhas się odzywa:
- Wieta co baco, cosik mi się wydaje ze za darmo żeśmy się gówna nażarli.
113
Dowcip #17356. Idzie halą baca z juhasem. Juhas odzywa się do bacy. w kategorii: „Śmieszne kawały o pieniądzach”.
- Panie doktorze, do której pan dzisiaj przyjmuje? - pyta pacjent.
- Do lewej, do lewej... - odpowiada lekarz wskazując lewą kieszeń fartucha.
- Do lewej, do lewej... - odpowiada lekarz wskazując lewą kieszeń fartucha.
28
Dowcip #11664. - Panie doktorze, do której pan dzisiaj przyjmuje? - pyta pacjent. w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
- Kochanie - zwraca się żona do męża. - Musimy poważnie porozmawiać.
- Dobrze, dobrze, nie trać czasu. Ile ci potrzeba?
- Dobrze, dobrze, nie trać czasu. Ile ci potrzeba?
49
Dowcip #12179. - Kochanie - zwraca się żona do męża. - Musimy poważnie porozmawiać. w kategorii: „Humor o pieniądzach”.
Rozmawiają dwaj księża. Jeden mówi.
- Ładne ma ksiądz buty zamszowe?
- Nie za swoje.
- Ładne ma ksiądz buty zamszowe?
- Nie za swoje.
29
Dowcip #7628. Rozmawiają dwaj księża. Jeden mówi. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
- Mosze, słyszałeś? Abram okazał się pedałem.
- Co?! Pożyczył pieniądze i nie oddał?!
- No, nie. Ja myślę, w tym lepszym znaczeniu.
- Co?! Pożyczył pieniądze i nie oddał?!
- No, nie. Ja myślę, w tym lepszym znaczeniu.
15
Dowcip #9337. - Mosze, słyszałeś? Abram okazał się pedałem. w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Jasio idzie i płacze. Spotyka mężczyznę, który pyta.
- Jasiu dlaczego płaczesz?
- Bo zgubiłem 10 złotych!
- Masz tu dychę.
A Jasiu zaczął bardziej płakać.
- Jasiu dlaczego płaczesz, przecież masz dychę.
- No tak, ale jak bym nie zgubił to bym miał 20 złotych.
- Jasiu dlaczego płaczesz?
- Bo zgubiłem 10 złotych!
- Masz tu dychę.
A Jasiu zaczął bardziej płakać.
- Jasiu dlaczego płaczesz, przecież masz dychę.
- No tak, ale jak bym nie zgubił to bym miał 20 złotych.
18
Dowcip #5437. Jasio idzie i płacze. Spotyka mężczyznę, który pyta. w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.
Dlaczego płaczesz synku? - pyta ojciec.
- Zgubiłem 10zł.
- Nie płacz. Dam ci 10zł.
Jaś się uspokoił, ale po chwili wpada w jeszcze większą rozpacz.
- Co się stało? - pyta ojciec.
- Gdybym nie zgubił tamtych 10 złotych, to miałbym teraz 20.
- Zgubiłem 10zł.
- Nie płacz. Dam ci 10zł.
Jaś się uspokoił, ale po chwili wpada w jeszcze większą rozpacz.
- Co się stało? - pyta ojciec.
- Gdybym nie zgubił tamtych 10 złotych, to miałbym teraz 20.
513
Dowcip #5549. Dlaczego płaczesz synku? - pyta ojciec. w kategorii: „Śmieszny humor o pieniądzach”.
Lekarz pracuje do 15. Wbiega spóźniona baba i w progu pyta lekarza.
- Panie doktorze, do której pan przyjmuje?
- Do prawej - odpowiada lekarz.
- Panie doktorze, do której pan przyjmuje?
- Do prawej - odpowiada lekarz.
37
Dowcip #5797. Lekarz pracuje do 15. Wbiega spóźniona baba i w progu pyta lekarza. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
- Z czego żyjecie? - pyta policjant jakiegoś podejrzanego typka.
- Z zakładów!
- Co to znaczy ”z zakładów”?
- Normalnie. Zakładam się z kimś i wygrywam.
- Zawsze?
- Zawsze!
- No to załóżmy się. Chciałbym się przekonać, czy mówicie prawdę. - Mogę się założyć, że mam na dupie swastykę.
- Nie wierze - stwierdza policjant.
- Załóżmy się o dychę!
- W porządku.
Poszli do jakiegoś kąta. Mężczyzna ściągnął spodnie, wypiął tyłek, a policjant nachylił się nad nim i uważnie go ogląda. Wreszcie z triumfem wola.
- Wygrałem! Nie masz żadnej swastyki! Należy mi się dycha!
Mężczyzna płaci, a policjant zadowolony zauważa:
- No i co się tak chwaliliście, ze wygrywacie każdy zakład?
- Bo wygrałem!
- Jak to?
- Widzi pan władza tych pięciu kolesiów po drugiej stronie ulicy?
- Widzę!
- Właśnie się z nimi założyłem o trzysta tysięcy, że mi pan
władza do dupy zajrzy.
- Z zakładów!
- Co to znaczy ”z zakładów”?
- Normalnie. Zakładam się z kimś i wygrywam.
- Zawsze?
- Zawsze!
- No to załóżmy się. Chciałbym się przekonać, czy mówicie prawdę. - Mogę się założyć, że mam na dupie swastykę.
- Nie wierze - stwierdza policjant.
- Załóżmy się o dychę!
- W porządku.
Poszli do jakiegoś kąta. Mężczyzna ściągnął spodnie, wypiął tyłek, a policjant nachylił się nad nim i uważnie go ogląda. Wreszcie z triumfem wola.
- Wygrałem! Nie masz żadnej swastyki! Należy mi się dycha!
Mężczyzna płaci, a policjant zadowolony zauważa:
- No i co się tak chwaliliście, ze wygrywacie każdy zakład?
- Bo wygrałem!
- Jak to?
- Widzi pan władza tych pięciu kolesiów po drugiej stronie ulicy?
- Widzę!
- Właśnie się z nimi założyłem o trzysta tysięcy, że mi pan
władza do dupy zajrzy.
27