Tryb ciemnyLogowanie • Rejestracja
Dowcip.NET
Kategorie • Losuj • Dodaj

Dowcipy o pieniądzach


Mąż wraca do domu i od progu krzyczy:
- Kochanie trafiłem szóstkę w totolotka.
Żona siedzi bez żadnej reakcji.
- No kochanie nie cieszysz się? Wygrałem w totolotka, będziemy bogaci.
A żona smutnym głosem:
- Mamusia mi zmarła.
A mąż na to:
- Co za szczęście. Kumulacja.
210

Dowcip #1283. Mąż wraca do domu i od progu krzyczy w kategorii: „Humor o pieniądzach”.

Nauczycielka pyta dzieci:
- Jakie są rodzaje pieniądza?
- Metalowe, np. monety - odpowiada Wiera.
- Papierowe banknoty - odpowiada Wasia.
- I są jeszcze drewniane - mówi Wowaczka.
- Jakże to? - pyta nauczycielka.
- Sam wczoraj słyszałem, jak mama tacie mówiła, że sąsiadka dostała nowe futro za kilka lasek.
35

Dowcip #1345. Nauczycielka pyta dzieci w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.

Turysta nad jeziorem Genezaret czyta:
- Przepłynięcie łodzią - pięćset dolarów.
Podchodzi do kasjera i skarży się:
- Pięćset dolarów? To strasznie drogo.
Na to kasjer .
- No tak, ale to przecież po tym jeziorze Jezus piechotą chodził.
Na to klient:
- Ja się mu nie dziwię przy takich cenach.
318

Dowcip #1767. Turysta nad jeziorem Genezaret czyta w kategorii: „Śmieszny humor o pieniądzach”.

Blondynka przeżywa kryzys finansowy i nie wie skąd wziąć pieniądze. Postanowiła porwać Jasia- syna bogatej sąsiadki. Porwała więc Jasia. Napisała kartkę: ”Porwałam twojego syna. Jeżeli chcesz go jeszcze kiedyś zobaczyć, to jutro pod wielkim dębem w parku masz położyć w plastikowej torbie 100 000 zł”. Blondynka przykleiła mu tą kartkę do pleców i puściła do domu. Następnego dnia znalazła pod wielkim dębem w parku te 100 000 zł i karteczkę: ”Nie wiem jak blondynka mogła zrobić blondynce coś takiego”.
311

Dowcip #2452. Blondynka przeżywa kryzys finansowy i nie wie skąd wziąć pieniądze. w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.

Idzie Jasiu z babcią przez miasto, widzi 50 zł i mówi:
- Babciu spójrz 50 zł, mogę podnieść?
Babcia mówi:
- Z ziemi się nie podnosi!
Idzie Jasiu z babcią, widzi 100 zł i mówi:
- Babciu popatrz 100 zł, mogę podnieść?
Babcia na to:
- Z ziemi się nie podnosi!
Babcia z Jasiem idą przez ulicę, a babcia się przewróciła i mówi:
- Jasiu pomóż, Jasiu pomóż mi!
A Jasiu na to:
- Z ziemi się nie odnosi
55445

Dowcip #2548. Idzie Jasiu z babcią przez miasto, widzi 50 zł i mówi w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.

Lato, popołudnie, mąż mówi do żony:
- Może pójdziemy do łóżka?
- Ale Jasiu jeszcze nie śpi, jak mu wytłumaczysz, że tak wcześnie do łóżka idziemy? A jak coś usłyszy?
- Ja to załatwię - mówi mąż i idzie do Jasia.
- Jasiu, stań w oknie i licz ubranych na czarno ludzi. Za każdego dostaniesz ode mnie złotówkę.
Jasiu idzie do okna, rodzice do łóżka. Jasiu liczy:
- Złoty... dwa... trzy... oj, ojcu by taniej prostytutka wyszła, procesja pogrzebowa idzie.
318

Dowcip #2587. Lato, popołudnie, mąż mówi do żony w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.

Żona do męża przeglądając wydruki z konta:
- Nie rozumiem dlaczego miesiąc w miesiąc przesyłasz 500 zł jakiemuś cholernemu Arabowi o nazwisku Menty, a imieniu Ali?
418

Dowcip #2655. Żona do męża przeglądając wydruki z konta w kategorii: „Śmieszny humor o pieniądzach”.

Rozmawia dwóch nowobogackich Rosjan:
- Stary, jaką sobie furę kupiłem, ma wszystkie najnowsze wypasy, dwa telewizory, pozłacana.
- Taa, a ja sobie kupiłem Wołgę.
- Wołga?! A na co Ci ona?
- Jak to na co? będę sobie po niej jachtem pływał.
29

Dowcip #2670. Rozmawia dwóch nowobogackich Rosjan w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.

Polak spotyka się ze Szkotem w Paryżu. Rozmawiają i nagle Szkot mówi:
- A Ty wiesz, że ja tu już od czterech dni jadam najlepsze potrawy w najdroższych restauracjach i nic nie płacę?
- Jak to?! - wykrzyknął Polak.
- Mam na to super sposób. - mówi Szkot.
- Wchodzę do ekskluzywnej restauracji. Zamawiam przystawki, najdroższą z możliwych zup, potem drugie danie... Oczywiście najlepsze wino, a na koniec deser i kawę. Zjadam to wszystko, a potem powoli piję kawę. Piję ją tak wolno, aż wszyscy kelnerzy już pójdą do domu oprócz głównego kelnera. Gdy ten podchodzi i prosi o zapłatę rachunku, to ja mu mówię, że już zapłaciłem innemu kelnerowi. Główny kelner wtedy przeprasza, a ja idę do domu.
Polakowi bardzo spodobał się ten sposób i uprosił Szkota, żeby ten wybrał się z nim dziś wieczorem na kolację. No więc Panowie spotkali się wieczorkiem w umówionej restauracji i kolejno zamawiali najlepsze potrawy. Kiedy rachunek urósł do kwoty dwa tysiące franków oboje zamówili kawę. Oczywiście, pili ją tak wolno, aż w lokalu został tylko główny kelner. I kiedy skończyli pić kawę, ten upomniał się o zapłatę rachunku.
- Ale my już zapłaciliśmy innemu kelnerowi... - zaczął tłumaczyć się Szkot.
- Właśnie, właśnie! - wtórował mu Polak - I do tej pory jeszcze nie dostaliśmy reszty!
114

Dowcip #2801. Polak spotyka się ze Szkotem w Paryżu. w kategorii: „Śmieszne żarty o pieniądzach”.

Płacze facet na chodniku. Spotyka go znajomy i pyta:
- Czego płaczesz?
- Porwali mi teściową.
- Ale to powód do radości.
- Ta.. ale zażądali okupu.
- No to nie dawaj.
- Muszę.
- Dlaczego?
- Bo powiedzieli, że jak nie dam to ją sklonują.
213

Dowcip #2828. Płacze facet na chodniku. w kategorii: „Śmieszny humor o pieniądzach”.

Humor o pieniądzach • Śmieszne dowcipy o pieniądzach • Kawały o pieniądzach • Śmieszne żarty o pieniądzach • Śmieszne kawały o pieniądzach • Śmieszny humor o pieniądzach • Żarty o pieniądzach • Dowcipy o pieniądzach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży domu» Używane samochody osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Opiekunka» Słownik pojęć i definicji» Stopniowanie przymiotników online» Zmiana czasu na czas letni» Wyrazy bliskoznaczne» Tłumacz alfabetu Morse'a» Wyrazy przeciwstawne» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Odmiana przez przypadki przymiotników» Zagadki edukacyjne do wydruku dla dzieci» Słownik rymów do imion
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipy • najlepsze kawały • najlepsze żarty • najlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost