Dowcipy o pieniądzach
Giertych powiedział, że jak nie będzie kasy na podwyżki dla nauczycieli, to się poda do dymisji. Chyba jeszcze nigdy nauczyciele nie czuli się tak rozdarci wewnętrznie.
315
Dowcip #3911. Giertych powiedział w kategorii: „Śmieszne kawały o pieniądzach”.
Wchodzi ojciec Rydzyk do salonu Maybacha, wsiada do najdroższego i odjeżdża. Biegną za nim właściciel salonu i sprzedawca i krzyczą:
- A co z zapłatą?!
Na to ojciec dyrektor wychyla się przez elektrycznie opuszczaną kuloodporną szybę i mówi:
- Bóg zapłać!
- A co z zapłatą?!
Na to ojciec dyrektor wychyla się przez elektrycznie opuszczaną kuloodporną szybę i mówi:
- Bóg zapłać!
334
Dowcip #3932. Wchodzi ojciec Rydzyk do salonu Maybacha w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Bardzo religijny facet o imieniu Jasiek znalazł się w poważnych tarapatach. Jego firma jest na krawędzi bankructwa i postanowił poprosić Boga o pomoc. Idzie więc do kościoła i zaczyna się modlić:
- Boże, pomóż mi proszę, straciłem już prawie firmę i jeśli nie zdobędę pieniędzy, to pożegnam się też z domem. Proszę, daj mi wygrać na loterii.
Nadchodzi dzień losowania i wygrywa ktoś inny. Jasiek wraca do kościoła:
- Boże, pomóż mi proszę, straciłem całą firmę i niedługo wyrzucą mnie z mieszkania. Proszę, daj mi wygrać na loterii.
I oczywiście ponownie wygrywa ktoś inny. Jasiek wraca do kościoła:
- Boże, pomóż mi proszę, straciłem firmę, zabrali mi samochód, pojutrze mam eksmisję. Proszę, daj mi wygrać na loterii.
I znów wygrywa ktoś inny. Jasiek wraca do kościoła:
- Boże, czemu mnie opuściłeś? Straciłem wszystko: pracę, samochód, dom.Teraz moja żona i dzieci głodują. Nigdy nie prosiłem cię o pomoc i zawsze ci służyłem. Dlaczego nie pozwolisz mi chociaż raz wygrać na loterii, żebym mógł sobie poukładać życie?
Nagle niebiosa otwierają się przy oślepiającym błysku światła i Jasiek słyszy Boga:
- Stary, pomóż mi trochę, kup chociaż los.
- Boże, pomóż mi proszę, straciłem już prawie firmę i jeśli nie zdobędę pieniędzy, to pożegnam się też z domem. Proszę, daj mi wygrać na loterii.
Nadchodzi dzień losowania i wygrywa ktoś inny. Jasiek wraca do kościoła:
- Boże, pomóż mi proszę, straciłem całą firmę i niedługo wyrzucą mnie z mieszkania. Proszę, daj mi wygrać na loterii.
I oczywiście ponownie wygrywa ktoś inny. Jasiek wraca do kościoła:
- Boże, pomóż mi proszę, straciłem firmę, zabrali mi samochód, pojutrze mam eksmisję. Proszę, daj mi wygrać na loterii.
I znów wygrywa ktoś inny. Jasiek wraca do kościoła:
- Boże, czemu mnie opuściłeś? Straciłem wszystko: pracę, samochód, dom.Teraz moja żona i dzieci głodują. Nigdy nie prosiłem cię o pomoc i zawsze ci służyłem. Dlaczego nie pozwolisz mi chociaż raz wygrać na loterii, żebym mógł sobie poukładać życie?
Nagle niebiosa otwierają się przy oślepiającym błysku światła i Jasiek słyszy Boga:
- Stary, pomóż mi trochę, kup chociaż los.
222
Dowcip #3969. Bardzo religijny facet o imieniu Jasiek znalazł się w poważnych w kategorii: „Śmieszne żarty o pieniądzach”.
Wyszedł Polak na spacer ze swoim psem - jamnikiem. Był jak na jamnika za długi. Spotkał Rosjanina, który miał boksera. Oba psy rzuciły się na siebie. Cały z walki wyszedł jamnik. Zdziwiony Rosjanin proponuje:
- Dam ci trzy tysiące zł za tego jamnika!
- Nie nie.
- Dam ci pięć tysięcy zł za tego jamnika!
- Nie, nie. Ja musiałem dać dziesięć tysięcy zł za operację plastyczną tego krokodyla!
- Dam ci trzy tysiące zł za tego jamnika!
- Nie nie.
- Dam ci pięć tysięcy zł za tego jamnika!
- Nie, nie. Ja musiałem dać dziesięć tysięcy zł za operację plastyczną tego krokodyla!
210
Dowcip #4141. Wyszedł Polak na spacer ze swoim psem - jamnikiem. w kategorii: „Śmieszne żarty o pieniądzach”.
Na parking płatny przyjeżdża zepsuty samochód, sypie się z niego i w ogóle. Parkingowy mówi:
- Pięć zł.
A kierowca na to:
- Kupił pan!
- Pięć zł.
A kierowca na to:
- Kupił pan!
29
Dowcip #4592. Na parking płatny przyjeżdża zepsuty samochód w kategorii: „Humor o pieniądzach”.
W internacie żeńskim pani dyrektor wręcza hydraulikowi klucze do łazienki i mówi:
- Po zapłatę niech pan się zgłosi pierwszego.
- Jak to? To ja jeszcze dostanę pieniądze?
- Po zapłatę niech pan się zgłosi pierwszego.
- Jak to? To ja jeszcze dostanę pieniądze?
822
Dowcip #4800. W internacie żeńskim pani dyrektor wręcza hydraulikowi klucze do w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Jaś jest na koloniach. Dostaje list, w którym rodzice napisali: ”Oto twoje 50zł., o które prosiłeś. P.S.50zł piszę się z jednym zerem, a nie z dwoma.”
113
Dowcip #5610. Jaś jest na koloniach. w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby załatwić synowi pracę:
- Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije.
- A co Jasiu potrafi?
- No murować umie, podstawówkę skończył.
- A to mamy: murarz, cztery tysiące na rękę.
- Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi. A za mniej coś nie ma?
- No jest jeszcze pomocnik murarza, trzy tysiące na rękę .
- No ale trzy tysiące? To przecież będzie pił i pił. A tak za sześćset, siedemset złotych to coś by się nie znalazło?
- Hmmm ... To by Jasio musiał studia skończyć.
- Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije.
- A co Jasiu potrafi?
- No murować umie, podstawówkę skończył.
- A to mamy: murarz, cztery tysiące na rękę.
- Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi. A za mniej coś nie ma?
- No jest jeszcze pomocnik murarza, trzy tysiące na rękę .
- No ale trzy tysiące? To przecież będzie pił i pił. A tak za sześćset, siedemset złotych to coś by się nie znalazło?
- Hmmm ... To by Jasio musiał studia skończyć.
110
Dowcip #5705. Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy w kategorii: „Śmieszne kawały o pieniądzach”.
Ankieter prowadzący badanie aktywności seksualnej społeczeństwa z pewnym zdziwieniem stwierdza, że nie zgadza mu się część danych. Dzwoni więc do faceta, w którego ankiecie zauważył niezgodności.
- Proszę pana, zaszło chyba jakieś nieporozumienie. Mamy drobne rozbieżności pomiędzy odpowiedziami pańskimi, a żony. Na pytanie, jak często państwo współżyją, pan odpowiedział ’trzy razy w ciągu dnia’, a żona ’trzy razy w ciągu nocy’.
- No zgadza się. Ale to tylko dopóki nie spłacimy kredytu za dom!
- Proszę pana, zaszło chyba jakieś nieporozumienie. Mamy drobne rozbieżności pomiędzy odpowiedziami pańskimi, a żony. Na pytanie, jak często państwo współżyją, pan odpowiedział ’trzy razy w ciągu dnia’, a żona ’trzy razy w ciągu nocy’.
- No zgadza się. Ale to tylko dopóki nie spłacimy kredytu za dom!
411
Dowcip #5961. Ankieter prowadzący badanie aktywności seksualnej społeczeństwa z w kategorii: „Kawały o pieniądzach”.
Policjant wrócił późno do domu i zastał żonę samą w łóżku, pościel rozmemłana, a żona jakoś dziwnie rozochocona.
- Twój kochanek tu był? Gdzie się schował? Pod łóżkiem? - pyta i zagląda pod łóżko. - Pod łóżkiem go nie ma. W kuchni? - i zagląda do kuchni. - W kuchni go nie ma. W szafie?
Z szafy wychyla się ręka z banknotem 200 zł. Policjant dyskretnym ruchem ogląda się i bierze banknot.
- W szafie też go nie ma. To gdzie się schował?
- Twój kochanek tu był? Gdzie się schował? Pod łóżkiem? - pyta i zagląda pod łóżko. - Pod łóżkiem go nie ma. W kuchni? - i zagląda do kuchni. - W kuchni go nie ma. W szafie?
Z szafy wychyla się ręka z banknotem 200 zł. Policjant dyskretnym ruchem ogląda się i bierze banknot.
- W szafie też go nie ma. To gdzie się schował?
39