Dowcipy o pieniądzach
Kowalski i Fąfara zwiedzają wesołe miasteczko. Stają przed karuzelą.
- Ta karuzela - mówi Fąfara należy do Wiśniewskiego. Chodźmy się trochę przejechać.
Po kilku okrążeniach Fąfara zbladł, potem zzieleniał i dostał torsji.
- Zejdź z karuzeli - radzi Kowalski.
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Bo Wiśniewski jest mi winien pieniądze i tylko w ten sposób mogę je odebrać.
- Ta karuzela - mówi Fąfara należy do Wiśniewskiego. Chodźmy się trochę przejechać.
Po kilku okrążeniach Fąfara zbladł, potem zzieleniał i dostał torsji.
- Zejdź z karuzeli - radzi Kowalski.
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Bo Wiśniewski jest mi winien pieniądze i tylko w ten sposób mogę je odebrać.
212
Dowcip #13845. Kowalski i Fąfara zwiedzają wesołe miasteczko. Stają przed karuzelą. w kategorii: „Śmieszne żarty o pieniądzach”.
Facet w roboczym ubraniu, ubrudzony cementem jest w salonie samochodowym:
- A ile kosztuje Bentley GT coupe?
- Dwieście pięćdziesiąt tysięcy euro.
- A na kredyt? Na rok?
- Dwadzieścia pięć tysięcy euro miesięcznie.
- Dużo... A na dwa lata?
- Dwanaście tysięcy pięćset euro miesięcznie.
- Kurcze, też niemało.
- To może miałby pan ochotę na tańszy samochód?
- Ochotę bym miał, ale płyta nam się przewróciła na taki.
- A ile kosztuje Bentley GT coupe?
- Dwieście pięćdziesiąt tysięcy euro.
- A na kredyt? Na rok?
- Dwadzieścia pięć tysięcy euro miesięcznie.
- Dużo... A na dwa lata?
- Dwanaście tysięcy pięćset euro miesięcznie.
- Kurcze, też niemało.
- To może miałby pan ochotę na tańszy samochód?
- Ochotę bym miał, ale płyta nam się przewróciła na taki.
214
Dowcip #14157. Facet w roboczym ubraniu w kategorii: „Humor o pieniądzach”.
Idzie babcia do sklepu z Jasiem i wnuczek mówi:
- Babciu, babciu zobacz. Na podłodze leży sto złotych.
- Nie podnoś bo z podłogi się nic nie podnosi.
Po wyjściu ze sklepu babcia upada.
- Synku pomóż.
- Nie bo z podłogi się nic nie podnosi.
- Babciu, babciu zobacz. Na podłodze leży sto złotych.
- Nie podnoś bo z podłogi się nic nie podnosi.
Po wyjściu ze sklepu babcia upada.
- Synku pomóż.
- Nie bo z podłogi się nic nie podnosi.
515
Dowcip #32056. Idzie babcia do sklepu z Jasiem i wnuczek mówi w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Rozprawa rozwodowa.
- Panie Kowalski, rozważyłem wszystko dokładnie. - mówi sędzia na rozprawie rozwodowej. - Postanowiłem przyznać pańskiej żonie dwa tysiące złotych miesięcznie.
- Świetnie, Wysoki Sądzie. - odpowiada Kowalski. - Ja też, od czasu do czasu, dorzucę jej parę złotych od siebie.
- Panie Kowalski, rozważyłem wszystko dokładnie. - mówi sędzia na rozprawie rozwodowej. - Postanowiłem przyznać pańskiej żonie dwa tysiące złotych miesięcznie.
- Świetnie, Wysoki Sądzie. - odpowiada Kowalski. - Ja też, od czasu do czasu, dorzucę jej parę złotych od siebie.
07
Dowcip #31745. Rozprawa rozwodowa. w kategorii: „Dowcipy o pieniądzach”.
Syn pyta Kowalskiego:
- Tato, a czemu mamę tak często boli głowa?
- Bo przynoszę do domu mało pieniędzy.
- A dlaczego przynosisz mało pieniędzy?
- Bo dużo wydaję na kobiety, których głowa nie boli.
- Tato, a czemu mamę tak często boli głowa?
- Bo przynoszę do domu mało pieniędzy.
- A dlaczego przynosisz mało pieniędzy?
- Bo dużo wydaję na kobiety, których głowa nie boli.
08
Dowcip #32028. Syn pyta Kowalskiego w kategorii: „Śmieszne żarty o pieniądzach”.
Kowalski wrócił do domu z zakrwawionym nosem.
- Co Ci się stało? - pyta przerażona żona.
- A nic, byliśmy w cyrku i magik wyciągnął mi z nosa złotą monetę.
- I zostawił Cię w takim stanie?
- O nie! Ale po przedstawieniu Fąfara z Ewaldem szukali następnej.
- Co Ci się stało? - pyta przerażona żona.
- A nic, byliśmy w cyrku i magik wyciągnął mi z nosa złotą monetę.
- I zostawił Cię w takim stanie?
- O nie! Ale po przedstawieniu Fąfara z Ewaldem szukali następnej.
411
Dowcip #31564. Kowalski wrócił do domu z zakrwawionym nosem. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pieniądzach”.
Zapiski w notatniku pedanta.
Sobota:
1) Kefir i cztery kajzerki - dwa pięćdziesiąt.
2) Fakt - dwa złote.
3) Pasta do zębów - sześć złotych.
4) Nie wiem i nie pamiętam co i gdzie wieczorem - tysiąc siedemset złotych.
Sobota:
1) Kefir i cztery kajzerki - dwa pięćdziesiąt.
2) Fakt - dwa złote.
3) Pasta do zębów - sześć złotych.
4) Nie wiem i nie pamiętam co i gdzie wieczorem - tysiąc siedemset złotych.
15
Dowcip #31557. Zapiski w notatniku pedanta. w kategorii: „Śmieszny humor o pieniądzach”.
Rozmawia dwóch kolegów:
- Stary, ale wtopa! - mówi jeden.
- Co się stało?
- Po nocy poślubnej z moją żoną położyłem jej na poduszce dwie stówki.
- No coś Ty? I co ona na to?
- Oddała mi pięć dych.
- Stary, ale wtopa! - mówi jeden.
- Co się stało?
- Po nocy poślubnej z moją żoną położyłem jej na poduszce dwie stówki.
- No coś Ty? I co ona na to?
- Oddała mi pięć dych.
616
Dowcip #31399. Rozmawia dwóch kolegów w kategorii: „Śmieszny humor o pieniądzach”.
Mały Jasio chodzi do klasy matematycznej. Pewnego dnia nauczyciel wezwał go do odpowiedzi:
- Gdybym Ci dał pięćset złotych, - mówi nauczyciel - a Ty byś dał sto złotych Marysi, sto Basi i sto Zuzi, to co byś miał?
Jasio na to:
- Niezłą orgię.
- Gdybym Ci dał pięćset złotych, - mówi nauczyciel - a Ty byś dał sto złotych Marysi, sto Basi i sto Zuzi, to co byś miał?
Jasio na to:
- Niezłą orgię.
711
Dowcip #11219. Mały Jasio chodzi do klasy matematycznej. w kategorii: „Żarty o pieniądzach”.
Wchodzi kobieta do butiku. W wejściu wita ją młody sprzedawca:
- Dzień dobry. Witam panią serdecznie w naszym sklepie. U nas może pani kupić praktycznie wszystko, od torebki po wspaniały płaszcz. Wszystko z najnowszych kolekcji najlepszych światowych kreatorów mody. Wyłącznie ekskluzywne modele.
- Niestety... Nie mam pieniędzy...
- To czego się tu szlajasz? Poszła stąd!
- Ale czy przyjmujecie płatności kartą Visa Platinum?
- I witam ponownie szanowną panią!
- Dzień dobry. Witam panią serdecznie w naszym sklepie. U nas może pani kupić praktycznie wszystko, od torebki po wspaniały płaszcz. Wszystko z najnowszych kolekcji najlepszych światowych kreatorów mody. Wyłącznie ekskluzywne modele.
- Niestety... Nie mam pieniędzy...
- To czego się tu szlajasz? Poszła stąd!
- Ale czy przyjmujecie płatności kartą Visa Platinum?
- I witam ponownie szanowną panią!
213