Dowcipy o pasażerach
Do jednego z pasażerów w autobusie podchodzi kanar:
- Poproszę bilet.
- Ja nie sprzedaję.
- Poproszę bilet.
- Ja nie sprzedaję.
527
Dowcip #22448. Do jednego z pasażerów w autobusie podchodzi kanar w kategorii: „Dowcipy o pasażerach”.
Trasa: rejon Lubin - Legnica - Chojnów. Wsiada kobiecina do PKS - u i pyta:
- Panie kierowco, w Zimnej Wodzie staje!?
- Chyba kaczorowi! - rzucił zajęty swoimi myślami kierowca.
- Panie kierowco, w Zimnej Wodzie staje!?
- Chyba kaczorowi! - rzucił zajęty swoimi myślami kierowca.
416
Dowcip #15274. Trasa: rejon Lubin - Legnica - Chojnów. w kategorii: „Śmieszny humor o pasażerach”.
Jedzie sobie pociągiem dwóch panów. Jeden do drugiego:
- Wie Pan co? Może się poznamy? W końcu kilka godzin spędzimy razem, bez sensu żebyśmy tak siedzieli w ciszy. Bułka jestem!
- Milo mi. Pieczywko.
Po chwili ciszy.
- Wie Pan co, Panie Pieczywko? Wymyśliłem na Pana taki wierszyk, humoreskę taka. Mam nadzieje, że się Pan nie obrazi?
- Ależ proszę.
- Pieczywko, pieczywko, skocz po piwko! Śmieszne prawda?
- Niesamowicie ... Wie Pan co? Ja też ułożyłem taki wierszyk na Pana, taka humoreskę. Chce Pan usłyszeć?
- Ależ proszę.
- Bułka, Bułka. Ty ch*ju.
- Wie Pan co? Może się poznamy? W końcu kilka godzin spędzimy razem, bez sensu żebyśmy tak siedzieli w ciszy. Bułka jestem!
- Milo mi. Pieczywko.
Po chwili ciszy.
- Wie Pan co, Panie Pieczywko? Wymyśliłem na Pana taki wierszyk, humoreskę taka. Mam nadzieje, że się Pan nie obrazi?
- Ależ proszę.
- Pieczywko, pieczywko, skocz po piwko! Śmieszne prawda?
- Niesamowicie ... Wie Pan co? Ja też ułożyłem taki wierszyk na Pana, taka humoreskę. Chce Pan usłyszeć?
- Ależ proszę.
- Bułka, Bułka. Ty ch*ju.
2316
Dowcip #22750. Jedzie sobie pociągiem dwóch panów. w kategorii: „Żarty o pasażerach”.
Jedzie sobie w pociągu, w przedziale pan. Naprzeciw niego siedzi pani. Pan widzi, że pani puściło oczko w rajstopie i taki widoczny pasek ciągnie się od stopy, przez kolano, udo i chowa się pod spódnicą. Pan zaciekawiony mówi:
- Przepraszam, dokąd biegnie ta droga?
- Do kuchni.
- Czy mógłbym tam zagotować kiełbaskę?
- Niestety, tam się teraz barszcz gotuje...
- Przepraszam, dokąd biegnie ta droga?
- Do kuchni.
- Czy mógłbym tam zagotować kiełbaskę?
- Niestety, tam się teraz barszcz gotuje...
1120
Dowcip #33060. Jedzie sobie w pociągu, w przedziale pan. Naprzeciw niego siedzi pani. w kategorii: „Żarty o pasażerach”.
W przedziale pociągu siedzi masa ludzi i nagle jeden facet zaczyna czegoś gorączkowo szukać, zagląda pod wszystkie siedzenia, przetrzepuje kieszenie, pasażerowie się pytają:
- Coś pan zgubił?
- Tak, kuleczkę.
To wszyscy pomagają mu szukać. W końcu zrezygnowani mówią:
- Nie raczej nie uda się jej już znaleźć.
A koleś na to wsadzając palec do nosa:
- Trudno, ulepię sobie nową.
- Coś pan zgubił?
- Tak, kuleczkę.
To wszyscy pomagają mu szukać. W końcu zrezygnowani mówią:
- Nie raczej nie uda się jej już znaleźć.
A koleś na to wsadzając palec do nosa:
- Trudno, ulepię sobie nową.
1711
Dowcip #9708. W przedziale pociągu siedzi masa ludzi i nagle jeden facet zaczyna w kategorii: „Kawały o pasażerach”.
Kanar sprawdza bilety w autobusie. W końcu dociera do pasażera drzemiącego na tyle i puka go w ramię:
- Bilecik proszę!
Pasażer otwiera zaspane oczy. Marszczy brwi i odpowiada z niechęcią:
- Człowieku... Kierowca sprzedaje.
- Bilecik proszę!
Pasażer otwiera zaspane oczy. Marszczy brwi i odpowiada z niechęcią:
- Człowieku... Kierowca sprzedaje.
620
Dowcip #32201. Kanar sprawdza bilety w autobusie. w kategorii: „Śmieszne kawały o pasażerach”.
Dwaj piloci sterują samolotem pasażerskim. Jeden z nich, który się jąkał mówi:
- Coś dziwnie pachnie na tyle samolotu.
- To idź sprawdź co to.
Pilot poszedł i zobaczył, że silnik się pali. Pomyślał sobie że od razu powie to pasażerom żeby się przygotowali. Doszedł i śpiewa, żeby się nie jąkać:
- Silnik się pali.
A ludzie:
- Sialalalala.
- Coś dziwnie pachnie na tyle samolotu.
- To idź sprawdź co to.
Pilot poszedł i zobaczył, że silnik się pali. Pomyślał sobie że od razu powie to pasażerom żeby się przygotowali. Doszedł i śpiewa, żeby się nie jąkać:
- Silnik się pali.
A ludzie:
- Sialalalala.
1528
Dowcip #15035. Dwaj piloci sterują samolotem pasażerskim. w kategorii: „Śmieszny humor o pasażerach”.
Do przedziału kolejowego wchodzi konduktor.
- Poproszę bilet.
- Poproszę indyka. - odpowiada pasażer.
- Jakiego indyka?
- Jaki bilet?
- Poproszę bilet.
- Poproszę indyka. - odpowiada pasażer.
- Jakiego indyka?
- Jaki bilet?
1017
Dowcip #16175. Do przedziału kolejowego wchodzi konduktor. w kategorii: „Żarty o pasażerach”.
Fragmenty pamiętnika pasażerki statku:
- Poniedziałek: Poznałam kapitana.
- Wtorek: Kapitan spacerował ze mną po pokładzie.
- Środa: Kapitan zaleca się do mnie coraz wyraźniej.
- Czwartek: Kapitan pocałował mnie w usta.
- Piątek: Kapitan powiedział, że jak będę mu się opierała, to zatopi statek.
- Sobota: Akcja ratunkowa - do uratowania dziewięciuset pasażerów.
- Poniedziałek: Poznałam kapitana.
- Wtorek: Kapitan spacerował ze mną po pokładzie.
- Środa: Kapitan zaleca się do mnie coraz wyraźniej.
- Czwartek: Kapitan pocałował mnie w usta.
- Piątek: Kapitan powiedział, że jak będę mu się opierała, to zatopi statek.
- Sobota: Akcja ratunkowa - do uratowania dziewięciuset pasażerów.
813
Dowcip #14794. Fragmenty pamiętnika pasażerki statku w kategorii: „Dowcipy o pasażerach”.
Podczas lotu nad oceanem w czasie okropnej burzy pasażerowie usłyszeli głos pilota:
- Panie i panowie! Proszę zapiąć pasy i przygotować się na lądowanie awaryjne... Musimy wodować, postaramy się jak najdelikatniej posadzić nasz samolot na powierzchni oceanu...
Słysząc to pewna starsza pani z przerażeniem w głosie zapytała stewardessę:
- Czy w tym oceanie są rekiny?
- Niestety, obawiam się, że są... Ale proszę się nie martwić, pod siedzeniem znajdzie pani specjalny żel przewidziany na tego typu awaryjne sytuacje. Proszę wetrzeć go w ręce i nogi...
- I jeśli to zrobię, to rekiny mnie nie zjedzą?
- Cóż, pewnie zjedzą panią i tak, ale nie będzie im pani smakować...
- Panie i panowie! Proszę zapiąć pasy i przygotować się na lądowanie awaryjne... Musimy wodować, postaramy się jak najdelikatniej posadzić nasz samolot na powierzchni oceanu...
Słysząc to pewna starsza pani z przerażeniem w głosie zapytała stewardessę:
- Czy w tym oceanie są rekiny?
- Niestety, obawiam się, że są... Ale proszę się nie martwić, pod siedzeniem znajdzie pani specjalny żel przewidziany na tego typu awaryjne sytuacje. Proszę wetrzeć go w ręce i nogi...
- I jeśli to zrobię, to rekiny mnie nie zjedzą?
- Cóż, pewnie zjedzą panią i tak, ale nie będzie im pani smakować...
820