Dowcipy o pacjentach
- Nie bardzo wiem co panu jest... Sądzę, że to z powodu alkoholu.
- Rozumiem - woła pacjent - to ja przyjdę, jak pan wytrzeźwieje.
- Rozumiem - woła pacjent - to ja przyjdę, jak pan wytrzeźwieje.
19
Dowcip #5822. - Nie bardzo wiem co panu jest... Sądzę, że to z powodu alkoholu. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pacjentach”.
- Doktorze! Jestem kleptomanem.. Pomoże mi pan?
- Proszę się nie martwić! Dam panu coś takiego, że będzie pan sobie brał codziennie.
- Proszę się nie martwić! Dam panu coś takiego, że będzie pan sobie brał codziennie.
38
Dowcip #5827. - Doktorze! Jestem kleptomanem.. Pomoże mi pan? w kategorii: „Żarty o pacjentach”.
Sekcja zwłok wykazała, że pacjent spał.
04
Dowcip #28919. Sekcja zwłok wykazała, że pacjent spał. w kategorii: „Śmieszny humor o pacjentach”.
Jaki lekarz nie może poślubić swojej pacjentki?
- Weterynarz.
- Weterynarz.
025
Dowcip #24986. Jaki lekarz nie może poślubić swojej pacjentki? w kategorii: „Dowcipy o pacjentach”.
- Doktorze czy po operacji będę mógł grać na skrzypcach?
- Ależ jak najbardziej. Nie powinno być żadnych problemów.
- Ekstra! Nigdy tego nie robiłem.
- Ależ jak najbardziej. Nie powinno być żadnych problemów.
- Ekstra! Nigdy tego nie robiłem.
03
Dowcip #25151. - Doktorze czy po operacji będę mógł grać na skrzypcach? w kategorii: „Dowcipy o pacjentach”.
- Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem niewidzialny!
- Co? Kto to powiedział?!
- Co? Kto to powiedział?!
16
Dowcip #25178. - Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem niewidzialny! w kategorii: „Śmieszne kawały o pacjentach”.
- Następny proszę!
- Źle ze mną ... Słaby jestem ... - stęka Masztalski, wchodząc do gabinetu lekarza zakładowego.
Lekarz zbadał go, opukał i powiada:
- Nic panu nie jest. Niech pan idzie do roboty i nie zawraca mi głowy!
Masztalski wyszedł z gabinetu. W poczekalni na oczach wielu pacjentów upadł i umarł.
- Panie doktorze, szybko, szybko! - krzyczą ludzie.
Lekarz wychodzi, patrzy na Masztalskiego, spogląda na pacjentów i kiwając głową, mówi:
- Widzicie! Wolał umrzeć, niż iść do roboty.
- Źle ze mną ... Słaby jestem ... - stęka Masztalski, wchodząc do gabinetu lekarza zakładowego.
Lekarz zbadał go, opukał i powiada:
- Nic panu nie jest. Niech pan idzie do roboty i nie zawraca mi głowy!
Masztalski wyszedł z gabinetu. W poczekalni na oczach wielu pacjentów upadł i umarł.
- Panie doktorze, szybko, szybko! - krzyczą ludzie.
Lekarz wychodzi, patrzy na Masztalskiego, spogląda na pacjentów i kiwając głową, mówi:
- Widzicie! Wolał umrzeć, niż iść do roboty.
04
Dowcip #21997. - Następny proszę! w kategorii: „Dowcipy o pacjentach”.
Idzie dwóch lekarzy szpitalnym korytarzem.
- Powiedziałeś temu pacjentowi z trójki, że umrze?
- Tak.
- Świnia! Ja mu chciałem powiedzieć!
- Powiedziałeś temu pacjentowi z trójki, że umrze?
- Tak.
- Świnia! Ja mu chciałem powiedzieć!
36
Dowcip #16308. Idzie dwóch lekarzy szpitalnym korytarzem. w kategorii: „Śmieszne żarty o pacjentach”.
Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka.
- Ile pan ma lat? - pyta.
- Osiemdziesiąt dwa. - odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu!- mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić.
- Ile pan ma lat? - pyta.
- Osiemdziesiąt dwa. - odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu!- mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić.
010
Dowcip #17768. Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka. w kategorii: „Dowcipy o pacjentach”.
Wchodzi pacjent do lekarza i pyta.
- Przepraszam doktorze, do której dzisiaj pan przyjmuje?
- Do tej. - mówi lekarz, pokazując lewą wewnętrzną kieszeń marynarki.
- Przepraszam doktorze, do której dzisiaj pan przyjmuje?
- Do tej. - mówi lekarz, pokazując lewą wewnętrzną kieszeń marynarki.
210