Dowcipy o pacjentach
- Dostaniesz, jak będziesz grzeczny - mówi chirurg przed operacją.
- Do kogo pan to mówi, doktorze? - pyta się pacjent.
- Do tego kota, który siedzi pod krzesłem.
- Do kogo pan to mówi, doktorze? - pyta się pacjent.
- Do tego kota, który siedzi pod krzesłem.
411
Dowcip #11589. - Dostaniesz, jak będziesz grzeczny - mówi chirurg przed operacją. w kategorii: „Śmieszne kawały o pacjentach”.
Lekarz w szpitalu psychiatrycznym bada trzech swoich pacjentów.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta pierwszego.
- Pięć tysięcy - pada odpowiedź.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta drugiego.
- Piątek - odpowiada chory.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta zupełnie zrezygnowany trzeciego pacjenta.
- Cztery.
- Świetnie! - wykrzykuje uradowany lekarz. - Proszę powiedzieć, w jaki sposób uzyskał pan ten wynik?
- To proste - odpowiada chory. - Podzieliłem pięć tysięcy przez piątek.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta pierwszego.
- Pięć tysięcy - pada odpowiedź.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta drugiego.
- Piątek - odpowiada chory.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta zupełnie zrezygnowany trzeciego pacjenta.
- Cztery.
- Świetnie! - wykrzykuje uradowany lekarz. - Proszę powiedzieć, w jaki sposób uzyskał pan ten wynik?
- To proste - odpowiada chory. - Podzieliłem pięć tysięcy przez piątek.
27
Dowcip #11625. Lekarz w szpitalu psychiatrycznym bada trzech swoich pacjentów. w kategorii: „Dowcipy o pacjentach”.
- Panie doktorze, cierpię na reumatyzm!
- Od małego?
- Nie, od kolan.
- Od małego?
- Nie, od kolan.
26
Dowcip #11653. - Panie doktorze, cierpię na reumatyzm! w kategorii: „Śmieszny humor o pacjentach”.
- Czy zażył już pan całe pudełko, które panu przepisałem?
- Tak, panie doktorze.
- I czuję się pan lepiej?
- Nie, widocznie to pudełko jeszcze się nie otworzyło żołądku.
- Tak, panie doktorze.
- I czuję się pan lepiej?
- Nie, widocznie to pudełko jeszcze się nie otworzyło żołądku.
36
Dowcip #11685. - Czy zażył już pan całe pudełko, które panu przepisałem? w kategorii: „Kawały o pacjentach”.
Przez hall w szpitalu biegnie facet, który właśnie miał mieć operację.
- Co się stało?! - pytają go inni pacjenci.
- Słyszałem, jak pielęgniarka mówi: to bardzo prosta operacja, niech pan się nie martwi, jestem pewna, że wszystko będzie dobrze!
- Próbowała tylko pana uspokoić, co w tym złego?!
- Ona nie mówiła do mnie. Mówiła do lekarza!
- Co się stało?! - pytają go inni pacjenci.
- Słyszałem, jak pielęgniarka mówi: to bardzo prosta operacja, niech pan się nie martwi, jestem pewna, że wszystko będzie dobrze!
- Próbowała tylko pana uspokoić, co w tym złego?!
- Ona nie mówiła do mnie. Mówiła do lekarza!
26
Dowcip #11700. Przez hall w szpitalu biegnie facet, który właśnie miał mieć operację. w kategorii: „Śmieszny humor o pacjentach”.
Po udanej operacji pacjent budzi się na jadącym wózku.
- Gdzie jedziemy? - pyta sanitariusza.
- Do kostnicy - odpowiada sanitariusz.
- Ale, przecież ja żyję!
- Jeszcze nie dojechaliśmy.
- Gdzie jedziemy? - pyta sanitariusza.
- Do kostnicy - odpowiada sanitariusz.
- Ale, przecież ja żyję!
- Jeszcze nie dojechaliśmy.
211
Dowcip #11782. Po udanej operacji pacjent budzi się na jadącym wózku. w kategorii: „Śmieszny humor o pacjentach”.
Przy łóżku umierającego trwa konsultacja lekarska.
- To wygląda na tyfus plamisty - mówi pierwszy lekarz.
- Nie, to na pewno cholera - mówi drugi.
- Wiesz co? Chodźmy na kawę. Sekcja zwłok wykaże, który z nas miał rację.
- To wygląda na tyfus plamisty - mówi pierwszy lekarz.
- Nie, to na pewno cholera - mówi drugi.
- Wiesz co? Chodźmy na kawę. Sekcja zwłok wykaże, który z nas miał rację.
39
Dowcip #11787. Przy łóżku umierającego trwa konsultacja lekarska. w kategorii: „Śmieszny humor o pacjentach”.
Spotkanie towarzyskie kilku lekarzy.
- Ten pacjent powinien umrzeć dziesięć lat temu, a on wciąż życie i żyje.
- No tak, jak pacjent chce żyć, to nawet medycyna jest bezsilna.
- Ten pacjent powinien umrzeć dziesięć lat temu, a on wciąż życie i żyje.
- No tak, jak pacjent chce żyć, to nawet medycyna jest bezsilna.
25
Dowcip #11808. Spotkanie towarzyskie kilku lekarzy. w kategorii: „Humor o pacjentach”.
Przyszedł chłop do lekarza.
- Panie doktorze - skarży się. - Jak piję kawę to nie umiem spać.
- U mnie jest odwrotnie - mówi lekarz. - Jak śpię to nie umiem pić.
- Panie doktorze - skarży się. - Jak piję kawę to nie umiem spać.
- U mnie jest odwrotnie - mówi lekarz. - Jak śpię to nie umiem pić.
24
Dowcip #11847. Przyszedł chłop do lekarza. w kategorii: „Kawały o pacjentach”.
Przychodzi facet do psychologa.
- Panie doktorze... - mówi. - Miałem dziwny sen. Śniła mi się moja matka, która stała odwrócona do mnie tyłem. Kiedy się obróciła, okazało się, że ma pana twarz. Obudziłem się zlany zimnym potem. Nie mogłem zasnąć, więc wypiłem puszkę coli i pobiegłem do pracy. Panie doktorze, mógłby mi pan wytłumaczyć znaczenie mojego dziwnego snu?
Psycholog myśli przez chwilę, notuje coś w swoim notesie, po czym mówi:
- Puszka coca - coli? I to ma być śniadanie, młody człowieku?
- Panie doktorze... - mówi. - Miałem dziwny sen. Śniła mi się moja matka, która stała odwrócona do mnie tyłem. Kiedy się obróciła, okazało się, że ma pana twarz. Obudziłem się zlany zimnym potem. Nie mogłem zasnąć, więc wypiłem puszkę coli i pobiegłem do pracy. Panie doktorze, mógłby mi pan wytłumaczyć znaczenie mojego dziwnego snu?
Psycholog myśli przez chwilę, notuje coś w swoim notesie, po czym mówi:
- Puszka coca - coli? I to ma być śniadanie, młody człowieku?
613