Dowcipy o pacjentach
Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako, że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
- Halo! Tu Heniek ze studiów. Jestem w twoim mieście.
- Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
- A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
- Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie.
Na to pacjentka:
- Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?
- Halo! Tu Heniek ze studiów. Jestem w twoim mieście.
- Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
- A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
- Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie.
Na to pacjentka:
- Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?
224
Dowcip #3764. Dziewczyna u ginekologa. w kategorii: „Śmieszny humor o pacjentach”.
Państwowy Szpital Kliniczny Nr. 4 w Lublinie. W izolatce rozlega się dzwonek telefonu komórkowego. Mężczyzna podnosi się z łóżka i sięga do szafki.
- Czy pan Kowalski? - rozlega się głos w słuchawce.
- Tak.
- Mówi ordynator oddziału zakaźnego prof. Kwiatkowski. Drogi panie mam już wyniki pańskich badań. Jest pan chory na błonicę, boreliozę, brucelozę, cholerę, dur brzuszny, dżumę, czerwonkę bakteryjną, gruźlicę, kampylobakteriozę, kiłę, krwotoczne zapalenie jelit, ospę wietrzną, chlamydiozę, krztusiec, promienicę, pryszczycę, nosaciznę, odrę, tularemię, rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i AIDS.
- O Boże - krzyczy pacjent - ale chyba będziecie mnie leczyć?
- Aaa? Tak, tak, oczywiście, będziemy. Już nawet wyznaczyliśmy panu specjalną dietę naleśnikową.
- A ta dieta mi pomoże?
- Pomoże albo nie. Skąd mam wiedzieć? - odpowiada zły profesor - Ale naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w szparę pod drzwiami.
- Czy pan Kowalski? - rozlega się głos w słuchawce.
- Tak.
- Mówi ordynator oddziału zakaźnego prof. Kwiatkowski. Drogi panie mam już wyniki pańskich badań. Jest pan chory na błonicę, boreliozę, brucelozę, cholerę, dur brzuszny, dżumę, czerwonkę bakteryjną, gruźlicę, kampylobakteriozę, kiłę, krwotoczne zapalenie jelit, ospę wietrzną, chlamydiozę, krztusiec, promienicę, pryszczycę, nosaciznę, odrę, tularemię, rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i AIDS.
- O Boże - krzyczy pacjent - ale chyba będziecie mnie leczyć?
- Aaa? Tak, tak, oczywiście, będziemy. Już nawet wyznaczyliśmy panu specjalną dietę naleśnikową.
- A ta dieta mi pomoże?
- Pomoże albo nie. Skąd mam wiedzieć? - odpowiada zły profesor - Ale naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w szparę pod drzwiami.
27
Dowcip #5806. Państwowy Szpital Kliniczny Nr. 4 w Lublinie. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pacjentach”.
- Gdzie jest ten pacjent, któremu wydaje się, że jest wróbelkiem? - pyta lekarz jedynego pacjenta w sali na oddziale psychiatrycznym.
- Gdzieś poleciał...
- A ten, który uważa, że jest konikiem polnym?
- Skoczył na piwo.
- A ten, który uważa, że jest trzmielem?
- Bzyka z pielęgniarką.
- Gdzieś poleciał...
- A ten, który uważa, że jest konikiem polnym?
- Skoczył na piwo.
- A ten, który uważa, że jest trzmielem?
- Bzyka z pielęgniarką.
27
Dowcip #6246. - Gdzie jest ten pacjent, któremu wydaje się, że jest wróbelkiem? w kategorii: „Humor o pacjentach”.
- Panie doktorze! Stoję u wrót śmierci!
- Spokojnie. Zaraz pana przeprowadzę.
- Spokojnie. Zaraz pana przeprowadzę.
26
Dowcip #11620. - Panie doktorze! Stoję u wrót śmierci! w kategorii: „Dowcipy o pacjentach”.
- Czy był dzisiaj stolec? - pyta lekarz pacjentki w czasie obchodu.
- A kręcił się tu jakiś facet, ale się nie przedstawił.
- A kręcił się tu jakiś facet, ale się nie przedstawił.
615
Dowcip #11630. - Czy był dzisiaj stolec? - pyta lekarz pacjentki w czasie obchodu. w kategorii: „Żarty o pacjentach”.
- Panie doktorze, do której pan dzisiaj przyjmuje? - pyta pacjent.
- Do lewej, do lewej... - odpowiada lekarz wskazując lewą kieszeń fartucha.
- Do lewej, do lewej... - odpowiada lekarz wskazując lewą kieszeń fartucha.
28
Dowcip #11664. - Panie doktorze, do której pan dzisiaj przyjmuje? - pyta pacjent. w kategorii: „Żarty o pacjentach”.
Przed operacją...
- Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobiście operował?
- Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam.
- Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobiście operował?
- Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam.
24
Dowcip #11704. Przed operacją... w kategorii: „Śmieszne kawały o pacjentach”.
- Czy jest pan przesądny? - pyta ortopeda pacjenta.
- Ależ skąd panie doktorze.
- To dobrze, bo od jutra będzie Pan wstawał tylko lewą nogą.
- Ależ skąd panie doktorze.
- To dobrze, bo od jutra będzie Pan wstawał tylko lewą nogą.
413
Dowcip #11712. - Czy jest pan przesądny? - pyta ortopeda pacjenta. w kategorii: „Śmieszny humor o pacjentach”.
- Co panu dolega? - pyta lekarz pacjenta.
- Jestem zestresowany, bo ciągle mówię sam do siebie.
- Nie trzeba się tak tym przejmować, wiele osób tak robi.
- Tak, ale ze mnie jest potworny nudziarz!
- Jestem zestresowany, bo ciągle mówię sam do siebie.
- Nie trzeba się tak tym przejmować, wiele osób tak robi.
- Tak, ale ze mnie jest potworny nudziarz!
54
Dowcip #11855. - Co panu dolega? - pyta lekarz pacjenta. w kategorii: „Żarty o pacjentach”.
- Jak długo ma pani zeza? - pyta okulista pacjentkę.
- Odkąd moje bliźniaczki zaczęły raczkować.
- Odkąd moje bliźniaczki zaczęły raczkować.
04