Dowcipy o ocenach szkolnych
Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Dostałem piątkę i w mordę!
- Za co dostałeś piątkę?
- Bo pani zapytała mnie ile jest siedem razy sześć, a ja powiedziałem, że to jest czterdzieści dwa!
- A za co w mordę?!
- Bo pani zapytała mnie ile jest sześć razy siedem.
Tu ojciec zdziwiony:
- Przecież to jeden ch.j!
- No, też tak powiedziałem!
- Dostałem piątkę i w mordę!
- Za co dostałeś piątkę?
- Bo pani zapytała mnie ile jest siedem razy sześć, a ja powiedziałem, że to jest czterdzieści dwa!
- A za co w mordę?!
- Bo pani zapytała mnie ile jest sześć razy siedem.
Tu ojciec zdziwiony:
- Przecież to jeden ch.j!
- No, też tak powiedziałem!
211
Dowcip #5702. Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty w kategorii: „Żarty o ocenach szkolnych”.
Jasiu miał słabe oceny. Mama mówi więc do taty:
- Porozmawiaj z Jasiem po męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu.
Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia.
- Mogę wejść?
- Wejdź tato.
- Przyszedłem pogadać, dziobniemy po kieliszku?
Popili troszkę.
- Może zapalimy? - pyta ojciec.
Jasiu zdziwiony się zgadza. Po jakimś czasie ojciec pyta:
- No to co, może jakiś świerszczyk? - i wyjmuje z rękawa pornosy, oglądają, a Jasio zaczerwieniony pyta go:
- Tata, a kto ma takie dziewczyny?
- Prymusi, synu, prymusi!
- Porozmawiaj z Jasiem po męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu.
Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia.
- Mogę wejść?
- Wejdź tato.
- Przyszedłem pogadać, dziobniemy po kieliszku?
Popili troszkę.
- Może zapalimy? - pyta ojciec.
Jasiu zdziwiony się zgadza. Po jakimś czasie ojciec pyta:
- No to co, może jakiś świerszczyk? - i wyjmuje z rękawa pornosy, oglądają, a Jasio zaczerwieniony pyta go:
- Tata, a kto ma takie dziewczyny?
- Prymusi, synu, prymusi!
510
Dowcip #5710. Jasiu miał słabe oceny. w kategorii: „Śmieszny humor o ocenach szkolnych”.
Studentka, bliska płaczu, po oblanym egzaminie:
- Panie profesorze ja naprawdę nie zasłużyłam na palę.
- Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień jaki przewiduje regulamin.
- Panie profesorze ja naprawdę nie zasłużyłam na palę.
- Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień jaki przewiduje regulamin.
411
Dowcip #6828. Studentka, bliska płaczu, po oblanym egzaminie w kategorii: „Humor o ocenach szkolnych”.
Nauczycielka mówi do Małgosi:
- Małgosiu, podejdź do tablicy.
A Małgosia na to:
- Nie, bo mam dziurę w spódnicy.
Nauczycielka, lekko zdenerwowana mówi:
- Małgosiu, podejdź do tablicy.
A Małgosia mówi:
- Nie, bo mam dziurę w spódnicy.
Nauczycielka, mocno zdenerwowana:
- Małgosiu, podejdź do tablicy!
Małgosia odpuszcza:
- No dobrze, dobrze.
Małgosia podeszła do tablicy, a nauczycielka się jej pyta:
- No to skoro już raczyłaś tu przyjść, to powiesz nam kim był Mikołaj Kopernik?
Małgosia, trochę się zastanawia po czym mówi:
- Mikołaj Kopernik to był taki pan, który zjadał cukierki, a dzieciom rozdawał same papierki.
Nauczycielka:
- Źle Małgosiu! Dostajesz kolejną jedynkę! Niech do szkoły przyjdzie mama!
Małgosia:
- Mama wyjechała.
Nauczycielka:
- No to tata.
Małgosia:
- Tata jeszcze dalej.
Nauczycielka:
- Dziadek?
Małgosia:
- Dziadka nie mam.
Nauczycielka:
- Babcia?
Małgosia:
- Babcia głucha na dwa ucha.
Nauczycielka:
- Trudno, niech do szkoły przyjdzie babcia.
Popołudnie, babcia Małgosi przyszła do szkoły i poszła do nauczycielki. A nauczycielka mówi:
- Pani wnuczka dostaje same jedynki!
Babcia:
- Słucham? Jakie landrynki?
Nauczycielka, trochę zdenerwowana:
- Pani wnuczka dostaje same jedynki!
Babcia:
- Słucham? Dzisiaj są walentynki?
Nauczycielka:
- Pani wnuczka dostaje same szóstki!
Babcia:
- To po co mnie pani tutaj wzywała?
- Małgosiu, podejdź do tablicy.
A Małgosia na to:
- Nie, bo mam dziurę w spódnicy.
Nauczycielka, lekko zdenerwowana mówi:
- Małgosiu, podejdź do tablicy.
A Małgosia mówi:
- Nie, bo mam dziurę w spódnicy.
Nauczycielka, mocno zdenerwowana:
- Małgosiu, podejdź do tablicy!
Małgosia odpuszcza:
- No dobrze, dobrze.
Małgosia podeszła do tablicy, a nauczycielka się jej pyta:
- No to skoro już raczyłaś tu przyjść, to powiesz nam kim był Mikołaj Kopernik?
Małgosia, trochę się zastanawia po czym mówi:
- Mikołaj Kopernik to był taki pan, który zjadał cukierki, a dzieciom rozdawał same papierki.
Nauczycielka:
- Źle Małgosiu! Dostajesz kolejną jedynkę! Niech do szkoły przyjdzie mama!
Małgosia:
- Mama wyjechała.
Nauczycielka:
- No to tata.
Małgosia:
- Tata jeszcze dalej.
Nauczycielka:
- Dziadek?
Małgosia:
- Dziadka nie mam.
Nauczycielka:
- Babcia?
Małgosia:
- Babcia głucha na dwa ucha.
Nauczycielka:
- Trudno, niech do szkoły przyjdzie babcia.
Popołudnie, babcia Małgosi przyszła do szkoły i poszła do nauczycielki. A nauczycielka mówi:
- Pani wnuczka dostaje same jedynki!
Babcia:
- Słucham? Jakie landrynki?
Nauczycielka, trochę zdenerwowana:
- Pani wnuczka dostaje same jedynki!
Babcia:
- Słucham? Dzisiaj są walentynki?
Nauczycielka:
- Pani wnuczka dostaje same szóstki!
Babcia:
- To po co mnie pani tutaj wzywała?
328
Dowcip #1335. Nauczycielka mówi do Małgosi w kategorii: „Humor o ocenach szkolnych”.
Po rozdaniu świadectw Jasiu idzie do domu i spotyka kolegów. Jeden z nich pyta:
- Co tam u ciebie?
- No jeszcze tylko wpierdziel i wakacje.
- Co tam u ciebie?
- No jeszcze tylko wpierdziel i wakacje.
412
Dowcip #1521. Po rozdaniu świadectw Jasiu idzie do domu i spotyka kolegów. w kategorii: „Dowcipy o ocenach szkolnych”.
Koniec roku szkolnego. Jasiu przychodzi do domu po rozdaniu świadectw i mówi:
- Tato dobra wiadomość szkoła przedłużyła ze mną kontrakt na 6 klasę.
- Tato dobra wiadomość szkoła przedłużyła ze mną kontrakt na 6 klasę.
415
Dowcip #1525. Koniec roku szkolnego. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o ocenach szkolnych”.
Wraca Jasiu do domu ze szkoły, a ojciec go pyta: -
Co tam Jasiu w szkole?
Na to Jaś mu odpowiada:
- Dostałem 6 pał.
Tata mu odpowiada:
- O to Jasiu będzie wpierdziel!
A Jasiu na to:
- Wiem wiem, mam już adresy.
Co tam Jasiu w szkole?
Na to Jaś mu odpowiada:
- Dostałem 6 pał.
Tata mu odpowiada:
- O to Jasiu będzie wpierdziel!
A Jasiu na to:
- Wiem wiem, mam już adresy.
514
Dowcip #1892. Wraca Jasiu do domu ze szkoły, a ojciec go pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o ocenach szkolnych”.
Mały Jaś wpada do domu i pyta taty:
- Tato, a czy ty umiesz się podpisywać z zamkniętymi oczami?
- Umiem, synku.
- To podpisz mi tak dzienniczek.
- Tato, a czy ty umiesz się podpisywać z zamkniętymi oczami?
- Umiem, synku.
- To podpisz mi tak dzienniczek.
110
Dowcip #4497. Mały Jaś wpada do domu i pyta taty w kategorii: „Śmieszne dowcipy o ocenach szkolnych”.
Jasiu mówi do mamy:
- Umiem liczyć do pięciu.
- To policz.
- Dwa, trzy, cztery, pięć.
- A gdzie ta jedynka?
- W dzienniczku.
- Umiem liczyć do pięciu.
- To policz.
- Dwa, trzy, cztery, pięć.
- A gdzie ta jedynka?
- W dzienniczku.
413
Dowcip #4517. Jasiu mówi do mamy w kategorii: „Humor o ocenach szkolnych”.
Przychodzi Jasiu do domu szczęśliwy i mówi:
- Nauczyłem się liczyć do dziesięciu:2,3,4,5,6,7,8,9,10.
- Jasiu, a gdzie jedynka? - pyta tata.
- Jedynka jest w dzienniczku.
- Nauczyłem się liczyć do dziesięciu:2,3,4,5,6,7,8,9,10.
- Jasiu, a gdzie jedynka? - pyta tata.
- Jedynka jest w dzienniczku.
13106