Dowcipy o ocenach szkolnych
- 212112
- Co to jest?
- Mój numer gadu gadu.
- Aha. Ale dlaczego składa się z tak małych liczb?
- Nie wiem tak mi gg wybrało.
- Ok. Ale źle mi się kojaży.
- Z czym?
- Z ocenami.
- Mi też.
- Co to jest?
- Mój numer gadu gadu.
- Aha. Ale dlaczego składa się z tak małych liczb?
- Nie wiem tak mi gg wybrało.
- Ok. Ale źle mi się kojaży.
- Z czym?
- Z ocenami.
- Mi też.
69
Dowcip #21242. - 212112 w kategorii: „Żarty o ocenach szkolnych”.
Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi:
- Zaoszczędziłem ci trochę forsy, tatusiu.
- A jak?
- No bo wiesz... Powiedziałeś, że jak dobrze napiszę klasówkę, to pójdziemy do kina...
- Zaoszczędziłem ci trochę forsy, tatusiu.
- A jak?
- No bo wiesz... Powiedziałeś, że jak dobrze napiszę klasówkę, to pójdziemy do kina...
718
Dowcip #11393. Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi w kategorii: „Humor o ocenach szkolnych”.
Jasio przychodzi do domu ze szkoły i mówi:
- Mamo, mamo dostałem szóstkę z matematyki.
A mama na to:
- Co z tego? I tak masz raka.
- Mamo, mamo dostałem szóstkę z matematyki.
A mama na to:
- Co z tego? I tak masz raka.
3312
Dowcip #4529. Jasio przychodzi do domu ze szkoły i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o ocenach szkolnych”.
Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mówi:
- Same błędy! Znów niedostateczny!
Jasio mruczy pod nosem:
- Biedny tato.
- Same błędy! Znów niedostateczny!
Jasio mruczy pod nosem:
- Biedny tato.
1931
Dowcip #29179. Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o ocenach szkolnych”.
Przychodzi Jasiu ze szkoły do domu i mówi do mamy.
- Mamo dostałem piątkę w szkole
- Naprawdę?- mówi mama- A z czego?
- Z polskiego 2, z matematyki też 2 i z techniki 1.
- Oj Jasiu Jasiu, nie dostałeś 5.
- Ależ dostałem. Oj mamo, mamo czy ty nie umiesz liczyć? 2 +2+1=5 oj mamo, mamo.
- Mamo dostałem piątkę w szkole
- Naprawdę?- mówi mama- A z czego?
- Z polskiego 2, z matematyki też 2 i z techniki 1.
- Oj Jasiu Jasiu, nie dostałeś 5.
- Ależ dostałem. Oj mamo, mamo czy ty nie umiesz liczyć? 2 +2+1=5 oj mamo, mamo.
2141
Dowcip #5589. Przychodzi Jasiu ze szkoły do domu i mówi do mamy. w kategorii: „Śmieszne żarty o ocenach szkolnych”.
Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie. Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokazać świadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromy i lać paskiem, zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy:
- Zapal synu...
- Tata, no co ty, ja nie palę...
- Pal, synu!
Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką.
- Napij się, synu...
- Tata, daj spokój, ja nie pije...
- Pij, jak ojciec daje!
Napili się. Ojciec wyjął zza tapczanu Playboya.
- Masz, oglądaj...
- No nie, tata, nie wygłupiaj się...
- Oglądaj!
Siedzą, popijają, czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się z widoczną przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki:
- Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy?!
- Prymusi, synu, prymusi...
- Zapal synu...
- Tata, no co ty, ja nie palę...
- Pal, synu!
Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką.
- Napij się, synu...
- Tata, daj spokój, ja nie pije...
- Pij, jak ojciec daje!
Napili się. Ojciec wyjął zza tapczanu Playboya.
- Masz, oglądaj...
- No nie, tata, nie wygłupiaj się...
- Oglądaj!
Siedzą, popijają, czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się z widoczną przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki:
- Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy?!
- Prymusi, synu, prymusi...
622
Dowcip #2819. Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie. w kategorii: „Żarty o ocenach szkolnych”.
Jasio wraca zapłakany ze szkoły.
- Dostałem jedynkę! - mówi mamie.
- Dlaczego?
- Bo nie odpowiadałem, jak mnie pani pytała.
- A dlaczego nie odpowiedziałeś?
- Bo pani powiedziała, że kto się odezwie na lekcji, dostanie jedynkę!
- Dostałem jedynkę! - mówi mamie.
- Dlaczego?
- Bo nie odpowiadałem, jak mnie pani pytała.
- A dlaczego nie odpowiedziałeś?
- Bo pani powiedziała, że kto się odezwie na lekcji, dostanie jedynkę!
519
Dowcip #8151. Jasio wraca zapłakany ze szkoły. w kategorii: „Śmieszny humor o ocenach szkolnych”.
Po wielu nieudanych próbach zdania egzaminu, student Polibudy kupuje trzy butelki wódki i idzie do profesora, wyciąga butelki i mówi:
- Trzy za trzy.
Na co profesor odpowiada:
- Nie ma sprawy. Dwa za dwie.
- Trzy za trzy.
Na co profesor odpowiada:
- Nie ma sprawy. Dwa za dwie.
1725
Dowcip #29649. Po wielu nieudanych próbach zdania egzaminu w kategorii: „Żarty o ocenach szkolnych”.
Idzie Jasiu w odwiedziny do Dziadka. Dziadek widzi Jasia pukającego do drzwi i nagle wychodzi z domu:
- Jasiek, jak ja cię dawno nie widziałem.
- Ja ciebie też Dziadku.
Po krótkim przywitaniu się Dziadek pyta:
- Po co Ty tu przychodzisz?
- Chciałem z Tobą pogadać o moich ocenach.
- Więc opowiadaj.
- No więc mówiłem rodzicom, że dostałem szóstkę.
- Nie wierzę ci. - przerywa Dziadek.
- I rodzice kupili wykrywacz kłamstw. I od teraz nie mówię im o moich ocenach.
- Jasiu to bardzo dobrze. Wiesz kiedy ja chodziłem do szkoły dostawałem same pały. Ale rodzicom nie mówiłem, a jak na wywiadówkach to mogłem tylko błagać o litość.
Jaki z tego morał?
Nigdy nie przychodź do dziadka w pilnej sprawie.
- Jasiek, jak ja cię dawno nie widziałem.
- Ja ciebie też Dziadku.
Po krótkim przywitaniu się Dziadek pyta:
- Po co Ty tu przychodzisz?
- Chciałem z Tobą pogadać o moich ocenach.
- Więc opowiadaj.
- No więc mówiłem rodzicom, że dostałem szóstkę.
- Nie wierzę ci. - przerywa Dziadek.
- I rodzice kupili wykrywacz kłamstw. I od teraz nie mówię im o moich ocenach.
- Jasiu to bardzo dobrze. Wiesz kiedy ja chodziłem do szkoły dostawałem same pały. Ale rodzicom nie mówiłem, a jak na wywiadówkach to mogłem tylko błagać o litość.
Jaki z tego morał?
Nigdy nie przychodź do dziadka w pilnej sprawie.
3618
Dowcip #25300. Idzie Jasiu w odwiedziny do Dziadka. w kategorii: „Śmieszny humor o ocenach szkolnych”.
Biznesmen dawał synowi pieniądze za każdy dobry stopień, więc od pewnego czasu syn przynosił do domu tylko dobre oceny. Któregoś razu biznesmen pyta:
- Synu czy ty przypadkiem nie dzielisz się pieniędzmi z nauczycielami?
- Synu czy ty przypadkiem nie dzielisz się pieniędzmi z nauczycielami?
517