
Dowcipy o nauczycielce
Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta dzieci jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesięcy.
Oczywiście Jasio jako pierwszy podnosi rączkę i krzyczy:
- Ja, ja.
Pani pyta:
- Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa.
- Viagra, proszę pani.
Zaskoczona pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia się czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza, pani pyta dalej:
- A na co Jasiu Twoim zdaniem ta Viagra jest?
- Na sraczkę proszę Pani - odpowiada Jaś.
- Jak to Jasiu na sraczkę? Jesteś pewien? - pyta zaskoczona pani.
- Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do taty:
Zażyj Viagrę może ci to gówno stwardnieje.
Oczywiście Jasio jako pierwszy podnosi rączkę i krzyczy:
- Ja, ja.
Pani pyta:
- Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa.
- Viagra, proszę pani.
Zaskoczona pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia się czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza, pani pyta dalej:
- A na co Jasiu Twoim zdaniem ta Viagra jest?
- Na sraczkę proszę Pani - odpowiada Jaś.
- Jak to Jasiu na sraczkę? Jesteś pewien? - pyta zaskoczona pani.
- Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do taty:
Zażyj Viagrę może ci to gówno stwardnieje.
231
Dowcip #606. Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. w kategorii: „Kawały o nauczycielce”.
Podczas lekcji Jasiu narysował na ławce muchę. Podeszła do niego nauczycielka i myśląc, że mucha jest prawdziwa chciała ją zabić. Uderzyła ręką w ławkę i ją sobie złamała.
Mówi do Jasia:
- Jutro przyjdziesz do szkoły z ojcem.
Następnego dnia zjawia się Jasiu z tatą w szkole i nauczycielka mówi do ojca:
- Pana syn namalował wczoraj na ławce muchę, myślałam, że jest ona prawdziwa, chciałam ją zabić i widzi Pan co sobie przez niego zrobiłam!
Na to ojciec:
- To jeszcze nic. Tydzień temu, jak Jasiu namalował na drzwiach gołą panienkę i mój brat się na nią napalił to trzy dni z małego drzazgi wyciągał.
Mówi do Jasia:
- Jutro przyjdziesz do szkoły z ojcem.
Następnego dnia zjawia się Jasiu z tatą w szkole i nauczycielka mówi do ojca:
- Pana syn namalował wczoraj na ławce muchę, myślałam, że jest ona prawdziwa, chciałam ją zabić i widzi Pan co sobie przez niego zrobiłam!
Na to ojciec:
- To jeszcze nic. Tydzień temu, jak Jasiu namalował na drzwiach gołą panienkę i mój brat się na nią napalił to trzy dni z małego drzazgi wyciągał.
216
Dowcip #1257. Podczas lekcji Jasiu narysował na ławce muchę. w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.

Pani chce wyjaśnić dzieciom pojęcie dewiacji.
- Czy ktoś w klasie wie co to są dewiacje?
- Ja, proszę pani - zgłasza się Jasiu.
- Naprawdę wiesz?
- Tak, proszę pani. Załóżmy, że dwie kobiety idą ulicą i liżą lody. Która z nich jest mężatką: ta co liże szybciej czy ta co wolniej?
- Chyba ta co szybciej - odpowiada pani.
- Nie, proszę pani. Ta która ma obrączkę, a to o czym pani myśli to są właśnie dewiacje.
- Czy ktoś w klasie wie co to są dewiacje?
- Ja, proszę pani - zgłasza się Jasiu.
- Naprawdę wiesz?
- Tak, proszę pani. Załóżmy, że dwie kobiety idą ulicą i liżą lody. Która z nich jest mężatką: ta co liże szybciej czy ta co wolniej?
- Chyba ta co szybciej - odpowiada pani.
- Nie, proszę pani. Ta która ma obrączkę, a to o czym pani myśli to są właśnie dewiacje.
29
Dowcip #11178. Pani chce wyjaśnić dzieciom pojęcie dewiacji. w kategorii: „Humor o nauczycielce”.
Na lekcji pani prosi dzieci, żeby wymyśliły zagadki.
Jasio mówi:
- To tak: jest owłosione, w środku ma coś białego i zaczyna się na K, a kończy na S.
Pani z jąkaniem mówi myśląc, że to ”kutas” pyta rozgniewana:
- No Jasiu, co to jest?
Jasiu:
- Kokos.
Jasio mówi:
- To tak: jest owłosione, w środku ma coś białego i zaczyna się na K, a kończy na S.
Pani z jąkaniem mówi myśląc, że to ”kutas” pyta rozgniewana:
- No Jasiu, co to jest?
Jasiu:
- Kokos.
410
Dowcip #7164. Na lekcji pani prosi dzieci, żeby wymyśliły zagadki. w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.

Nauczycielki to najlepsze dupy bo mają klasę, potrafią pieprzyć przez czterdzieści pięć minut, co trzy minuty stawiają pałę i mają tylko dwa okresy w ciągu roku.
26
Dowcip #7238. Nauczycielki to najlepsze dupy bo mają klasę w kategorii: „Dowcipy o nauczycielce”.
Przychodzi nauczycielka do klasy i zauważa,że nie ma Jasia i Małgosi.
- Gdzie oni są?- pyta dzieci.
- Za firanką - odpowiadają.
Nagle Jasiu wychodzi zza firanki i zapina rozporek, a potem wychodzi Małgosia i poprawia spódniczkę .
Pani pyta:
- Co tam robiliście?
A Małgosia mówi:
- To będzie moje hobby do końca życia.
- Gdzie oni są?- pyta dzieci.
- Za firanką - odpowiadają.
Nagle Jasiu wychodzi zza firanki i zapina rozporek, a potem wychodzi Małgosia i poprawia spódniczkę .
Pani pyta:
- Co tam robiliście?
A Małgosia mówi:
- To będzie moje hobby do końca życia.
313
Dowcip #3659. Przychodzi nauczycielka do klasy i zauważa,że nie ma Jasia i Małgosi. w kategorii: „Humor o nauczycielce”.

Na obozie pani pyta Jasia.
- Jasiu dlaczego nie śpisz? Wszyscy śpią.
Na to Jasiu:
- W domu zawsze śpię z mamusią.
Więc pani mówi:
- No to chodź, będziesz spał ze mną.
Po pół godziny pani zauważa, że Jasiu wciąż nie śpi i mówi:
- Jasiu czemu nie śpisz?
Na Co Jaś:
- Zawsze gdy śpię z mamusią trzymam paluszka w pępuszku.
- Na to pani to potrzymaj u nie paluszka w pępuszku.
Po godzinie Jaś nadal nie śpi, a Pani czuje coś dziwnego i mówi:
- Jasiu to nie jest pępuszek.
A Jaś na to:
- A to nie jest paluszek.
- Jasiu dlaczego nie śpisz? Wszyscy śpią.
Na to Jasiu:
- W domu zawsze śpię z mamusią.
Więc pani mówi:
- No to chodź, będziesz spał ze mną.
Po pół godziny pani zauważa, że Jasiu wciąż nie śpi i mówi:
- Jasiu czemu nie śpisz?
Na Co Jaś:
- Zawsze gdy śpię z mamusią trzymam paluszka w pępuszku.
- Na to pani to potrzymaj u nie paluszka w pępuszku.
Po godzinie Jaś nadal nie śpi, a Pani czuje coś dziwnego i mówi:
- Jasiu to nie jest pępuszek.
A Jaś na to:
- A to nie jest paluszek.
512
Dowcip #3660. Na obozie pani pyta Jasia. w kategorii: „Żarty o nauczycielce”.
Nauczycielka pyta się dzieci co lubią robić w wolnym czasie.
Małgosia:
-Lubię się bawić lalkami.
Stasiu:
- Lubię się bawić samochodzikami.
Jasiu:
- A ja lubię od czasu do czasu pójść do stajni wyruchać jakąś owce.
Nauczycielka:
- Jasiu twój ojciec niech jutro przyjdzie do szkoły.
Na drugi dzień przychodzi wkurzony ojciec Jasia.
Nauczycielka mówi:
- No Jasiu, powiedz tacie co lubisz robić w wolnym czasie.
Jasiu:
- A lubię sobie pójść do stajni wyruchać jakąś owce.
- Którą?- pyta jeszcze bardziej zdenerwowany ojciec.
Jasiu:
- Tą białą.
- Dobrze, bo ta czarna moja.
Małgosia:
-Lubię się bawić lalkami.
Stasiu:
- Lubię się bawić samochodzikami.
Jasiu:
- A ja lubię od czasu do czasu pójść do stajni wyruchać jakąś owce.
Nauczycielka:
- Jasiu twój ojciec niech jutro przyjdzie do szkoły.
Na drugi dzień przychodzi wkurzony ojciec Jasia.
Nauczycielka mówi:
- No Jasiu, powiedz tacie co lubisz robić w wolnym czasie.
Jasiu:
- A lubię sobie pójść do stajni wyruchać jakąś owce.
- Którą?- pyta jeszcze bardziej zdenerwowany ojciec.
Jasiu:
- Tą białą.
- Dobrze, bo ta czarna moja.
48
Dowcip #5656. Nauczycielka pyta się dzieci co lubią robić w wolnym czasie. w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.

Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
- Jasiu, o co ci chodzi?
- Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor pyta:
- Ile jest 3 x 3?
- 9.
- Ile jest 6 x 6?
- 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
- Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
- Nogi.
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
- Kieszenie.
- Co zaczyna się na ”K” kończy na ”S”, jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?
- Kokos.
- Co wchodzi twarde i różowe, a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
- Guma do żucia.
- Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu:
- Podaje dłoń.
- Teraz zadam kilka pyta z serii ”Kim jestem?”.
- OK - powiedział Jasiu.
- Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
- Namiot.
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
- Obrączka ślubna.
- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
- Nos.
- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
- Strzała.
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
- Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!
- Jasiu, o co ci chodzi?
- Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor pyta:
- Ile jest 3 x 3?
- 9.
- Ile jest 6 x 6?
- 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
- Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
- Nogi.
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
- Kieszenie.
- Co zaczyna się na ”K” kończy na ”S”, jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?
- Kokos.
- Co wchodzi twarde i różowe, a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
- Guma do żucia.
- Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu:
- Podaje dłoń.
- Teraz zadam kilka pyta z serii ”Kim jestem?”.
- OK - powiedział Jasiu.
- Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
- Namiot.
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
- Obrączka ślubna.
- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
- Nos.
- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
- Strzała.
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
- Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!
518
Dowcip #2585. Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów. w kategorii: „Dowcipy o nauczycielce”.
Jaka jest najseksowniejsza kobieta na świecie?
Nauczycielka, bo:
1. ma klasę.
2. ma okres dwa razy do roku.
3. stawia pałę w dwie sekundy.
4. potrafi pieprzyć czterdzieści pięć minut bez przerwy.
Nauczycielka, bo:
1. ma klasę.
2. ma okres dwa razy do roku.
3. stawia pałę w dwie sekundy.
4. potrafi pieprzyć czterdzieści pięć minut bez przerwy.
53172
Dowcip #58. Jaka jest najseksowniejsza kobieta na świecie? w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.
