Dowcipy o nauczycielce
- Synku!? - mówi tata.
- Taaaaak!
- Co było w przedszkolu?
- Tato, dzieci ganiały mnie z czosnkiem.
- A przedszkolanka nie reagowała?
- Też mnie ganiała, ale z krzyżykiem.
- Taaaaak!
- Co było w przedszkolu?
- Tato, dzieci ganiały mnie z czosnkiem.
- A przedszkolanka nie reagowała?
- Też mnie ganiała, ale z krzyżykiem.
39
Dowcip #14726. - Synku!? - mówi tata. w kategorii: „Dowcipy o nauczycielce”.
Na lekcji biologii nauczycielka wzywa Jasia do odpowiedzi.
- Podaj mi przykład opakowania bezzwrotnego.
- Trumna.
- Podaj mi przykład opakowania bezzwrotnego.
- Trumna.
16
Dowcip #15483. Na lekcji biologii nauczycielka wzywa Jasia do odpowiedzi. w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.
Pani chce wyjaśnić dzieciom pojęcie dewiacji.
- Czy ktoś w klasie wie co to są dewiacje?
- Ja, proszę pani - zgłasza się Jasiu.
- Naprawdę wiesz?
- Tak, proszę pani. Załóżmy, że dwie kobiety idą ulicą i liżą lody. Która z nich jest mężatką: ta co liże szybciej czy ta co wolniej?
- Chyba ta co szybciej - odpowiada pani.
- Nie, proszę pani. Ta która ma obrączkę, a to o czym pani myśli to są właśnie dewiacje.
- Czy ktoś w klasie wie co to są dewiacje?
- Ja, proszę pani - zgłasza się Jasiu.
- Naprawdę wiesz?
- Tak, proszę pani. Załóżmy, że dwie kobiety idą ulicą i liżą lody. Która z nich jest mężatką: ta co liże szybciej czy ta co wolniej?
- Chyba ta co szybciej - odpowiada pani.
- Nie, proszę pani. Ta która ma obrączkę, a to o czym pani myśli to są właśnie dewiacje.
210
Dowcip #11178. Pani chce wyjaśnić dzieciom pojęcie dewiacji. w kategorii: „Kawały o nauczycielce”.
- Jasiu, jaką częścią mowy jest wyraz ”nic”?
- Czasownikiem. Bo odpowiada na pytanie ”Co robi?”.
- Czasownikiem. Bo odpowiada na pytanie ”Co robi?”.
39
Dowcip #11229. - Jasiu, jaką częścią mowy jest wyraz ”nic”? w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.
- Jasiu - mówi pani nauczycielka - czy wierzysz w życie pozagrobowe?
- Nie.
-Dlaczego?! Przecież przed szkołą stoi Twój dziadek, na którego pogrzeb zwolniłeś się wczoraj z lekcji.
- Nie.
-Dlaczego?! Przecież przed szkołą stoi Twój dziadek, na którego pogrzeb zwolniłeś się wczoraj z lekcji.
311
Dowcip #11254. - Jasiu - mówi pani nauczycielka - czy wierzysz w życie pozagrobowe? w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.
Jaś wraca wieczorem ze szkoły i od razu kładzie się spać.
- Lekcje odrobiłeś? - pyta zdziwiona mama.
- Nie!
- Dlaczego?!
- Bo nasza pani powiedziała, że jak przeczyta jeszcze jedno moje wypracowanie to umrze na zawał! A niech sobie pożyje!
- Lekcje odrobiłeś? - pyta zdziwiona mama.
- Nie!
- Dlaczego?!
- Bo nasza pani powiedziała, że jak przeczyta jeszcze jedno moje wypracowanie to umrze na zawał! A niech sobie pożyje!
26
Dowcip #11315. Jaś wraca wieczorem ze szkoły i od razu kładzie się spać. w kategorii: „Kawały o nauczycielce”.
Na ulicy Jaś spotyka swoją dawną nauczycielkę chemii.
- O witaj Jasiu, czym się teraz zajmujesz? - pyta nauczycielka.
- A wykładam chemię - odpowiada Jaś.
- O to ciekawe, a gdzie?
- W Biedronce proszę Pani.
- O witaj Jasiu, czym się teraz zajmujesz? - pyta nauczycielka.
- A wykładam chemię - odpowiada Jaś.
- O to ciekawe, a gdzie?
- W Biedronce proszę Pani.
411
Dowcip #11358. Na ulicy Jaś spotyka swoją dawną nauczycielkę chemii. w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.
W Dniu Nauczyciela mały Jaś przynosi swojej Pani czekoladę.
- Dziękuję ci - mówi nauczycielka.
- Chłopczyk nie odchodzi, stoi obok i milczy.
- O co chodzi Jasiu? - pyta pani.
- Chciałbym się dowiedzieć, kiedy Pani rozpakuje tę czekoladę i poczęstuje mnie? - pada szczera odpowiedź.
- Dziękuję ci - mówi nauczycielka.
- Chłopczyk nie odchodzi, stoi obok i milczy.
- O co chodzi Jasiu? - pyta pani.
- Chciałbym się dowiedzieć, kiedy Pani rozpakuje tę czekoladę i poczęstuje mnie? - pada szczera odpowiedź.
38
Dowcip #11412. W Dniu Nauczyciela mały Jaś przynosi swojej Pani czekoladę. w kategorii: „Humor o nauczycielce”.
- Dzień dobry, Jasiu!
- Wcale nie dobry.
- A może będzie dobry, jak rozpoznasz nasze pospolite ptaki po nogach? Popatrz.
Na to Jasiu:
- To na pewno kura.
- Nie Jasiu, to nasza jaskółka. Tego na pewno rozpoznasz. Domowy...
- Jak domowy, to kot.
- Jasiu, znów błąd. Popatrz, ten ptak ma dwa palce do tyłu i dwa do przodu.
- Jak tak, to jest struś.
- Jasiu, ostatnia szansa.
- Teraz nie jestem pewien, ale strzelam: wróbelek.
- Dość. Siadaj na miejsce, jedynka. Jasiu, przypomnij mi swoje nazwisko...
- Jak pani taka mądra, to proszę mnie rozpoznać po nogach!
- Wcale nie dobry.
- A może będzie dobry, jak rozpoznasz nasze pospolite ptaki po nogach? Popatrz.
Na to Jasiu:
- To na pewno kura.
- Nie Jasiu, to nasza jaskółka. Tego na pewno rozpoznasz. Domowy...
- Jak domowy, to kot.
- Jasiu, znów błąd. Popatrz, ten ptak ma dwa palce do tyłu i dwa do przodu.
- Jak tak, to jest struś.
- Jasiu, ostatnia szansa.
- Teraz nie jestem pewien, ale strzelam: wróbelek.
- Dość. Siadaj na miejsce, jedynka. Jasiu, przypomnij mi swoje nazwisko...
- Jak pani taka mądra, to proszę mnie rozpoznać po nogach!
310
Dowcip #11473. - Dzień dobry, Jasiu! w kategorii: „Humor o nauczycielce”.
Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły coś związanego ze szpitalem.
Zosia przyniosła strzykawkę, Kazio stetoskop.
- Jasiu, a co ty przyniosłeś?
Jasiu pokazuje maskę tlenową.
- Wspaniale, Jasiu. Skąd to masz?
- Od dziadka.
- A co dziadek powiedział?
- Ech, ech...
Zosia przyniosła strzykawkę, Kazio stetoskop.
- Jasiu, a co ty przyniosłeś?
Jasiu pokazuje maskę tlenową.
- Wspaniale, Jasiu. Skąd to masz?
- Od dziadka.
- A co dziadek powiedział?
- Ech, ech...
28