Dowcipy o nauczycielce
Nauczycielka do Jasia:
- Jeśli dam ci dwieście złotych, a ty dasz pięćdziesiąt złotych Marysi, pięćdziesiąt Małgosi i pięćdziesiąt Ani, to co będziesz miał?
- Orgię, proszę pani.
- Jeśli dam ci dwieście złotych, a ty dasz pięćdziesiąt złotych Marysi, pięćdziesiąt Małgosi i pięćdziesiąt Ani, to co będziesz miał?
- Orgię, proszę pani.
212
Dowcip #17670. Nauczycielka do Jasia w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.
Na lekcji Pani pyta dzieci:
- Jak spędziłyście rocznicę Rewolucji Październikowej?
Dzieci:
- U mnie na obiad były pierogi ruskie.
- U mnie był barszcz ukraiński.
Pytanie dochodzi do Jasia: Ty jak?
- Proszę Pani, wraz z moim Tatą bawiliśmy się w Ruskich żołnierzy!
Pani:
- Wspaniale Jasiu! Na czym ta zabawa polegała?
- Poszliśmy do sąsiadki, ojciec ją wydupczył, a ja jej zegarek ukradłem!
- Jak spędziłyście rocznicę Rewolucji Październikowej?
Dzieci:
- U mnie na obiad były pierogi ruskie.
- U mnie był barszcz ukraiński.
Pytanie dochodzi do Jasia: Ty jak?
- Proszę Pani, wraz z moim Tatą bawiliśmy się w Ruskich żołnierzy!
Pani:
- Wspaniale Jasiu! Na czym ta zabawa polegała?
- Poszliśmy do sąsiadki, ojciec ją wydupczył, a ja jej zegarek ukradłem!
311
Dowcip #12403. Na lekcji Pani pyta dzieci w kategorii: „Humor o nauczycielce”.
Nauczycielka matematyki mówi do Jasia:
- Jasiu załóżmy, że jesteś juz dorosły i chcesz otworzyć sklep. Do tego potrzeba sto tysięcy złotych, a ty masz tylko piętnaście tysięcy złotych. Czego ci jeszcze brakuje?
- Bogatej żony!
- Jasiu załóżmy, że jesteś juz dorosły i chcesz otworzyć sklep. Do tego potrzeba sto tysięcy złotych, a ty masz tylko piętnaście tysięcy złotych. Czego ci jeszcze brakuje?
- Bogatej żony!
110
Dowcip #12558. Nauczycielka matematyki mówi do Jasia w kategorii: „Humor o nauczycielce”.
Nauczycielka do Jasia na lekcji matematyki:
- Jasiu, a Ty dlaczego się nie zgłaszasz?
- Bo ja mam taka wiedze, ze mi ręce opadają.
- Jasiu, a Ty dlaczego się nie zgłaszasz?
- Bo ja mam taka wiedze, ze mi ręce opadają.
06
Dowcip #12571. Nauczycielka do Jasia na lekcji matematyki w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
Pani na lekcji biologii pyta się dzieci:
- Z czego składa się serce?
Jasiu:
- Z dwóch komór, z dwóch przedsionków i z dwóch nóżek.
Nauczycielka:
- Jasiu, jesteś pewien, że serce ma nóżki?
- Tak, słyszałem jak tata mówił w nocy: ”No serduszko, rozłóż nóżki.”
- Z czego składa się serce?
Jasiu:
- Z dwóch komór, z dwóch przedsionków i z dwóch nóżek.
Nauczycielka:
- Jasiu, jesteś pewien, że serce ma nóżki?
- Tak, słyszałem jak tata mówił w nocy: ”No serduszko, rozłóż nóżki.”
111
Dowcip #12590. Pani na lekcji biologii pyta się dzieci w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.
Nauczycielka kichnęła na lekcji. Jasiu krzyczy:
- Na szczęście!
- Jasiu, nie mówi się na szczęście tylko na zdrowie.
- Na szczęście się pani ryło nie rozwaliło!
- Na szczęście!
- Jasiu, nie mówi się na szczęście tylko na zdrowie.
- Na szczęście się pani ryło nie rozwaliło!
12
Dowcip #12622. Nauczycielka kichnęła na lekcji. w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.
Na koloniach Jasiu mówi do pani:
- Proszę pani, czy mogę popływać.
Pani mówi, że nie bo jest zbyt mały, Jasiu nalega:
- Proszę pani, proszę pani ja naprawdę umiem pływać.
Ponieważ koledzy Jasia potwierdzili, że Jasiu świetnie pływa pani się zgodziła. Jasiu wszedł do wody, pływał kraulem, żabką, dał nura. Kiedy Jasiu wyszedł pani pyta go gdzie się tak świetnie nauczył pływać. Jasiu skromnie odpowiada.
- To dzięki tatusiowi. Pani:
- A co było najtrudniejsze podczas nauki Jasiu?
- Wydostać się z worka.
- Proszę pani, czy mogę popływać.
Pani mówi, że nie bo jest zbyt mały, Jasiu nalega:
- Proszę pani, proszę pani ja naprawdę umiem pływać.
Ponieważ koledzy Jasia potwierdzili, że Jasiu świetnie pływa pani się zgodziła. Jasiu wszedł do wody, pływał kraulem, żabką, dał nura. Kiedy Jasiu wyszedł pani pyta go gdzie się tak świetnie nauczył pływać. Jasiu skromnie odpowiada.
- To dzięki tatusiowi. Pani:
- A co było najtrudniejsze podczas nauki Jasiu?
- Wydostać się z worka.
114
Dowcip #12645. Na koloniach Jasiu mówi do pani w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
Pani w szkole pyta:
- Dzieci powiedzcie mi coś o czarnych jajkach.
Tylko Jasiu podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz co chciałeś.
- Ja widziałem czarne jaja u murzyna.
- Dwója.
- No były dwa jaja.
- Pała.
- Pała też mu stała.
- Dzieci powiedzcie mi coś o czarnych jajkach.
Tylko Jasiu podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz co chciałeś.
- Ja widziałem czarne jaja u murzyna.
- Dwója.
- No były dwa jaja.
- Pała.
- Pała też mu stała.
715
Dowcip #12649. Pani w szkole pyta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
Mówi nauczycielka do Jasia:
- Ty Jasiu jesteś wykapany tatuś.
Na to Jasiu:
- O bardzo panią przepraszam, ja jestem z pełnego wytrysku.
- Ty Jasiu jesteś wykapany tatuś.
Na to Jasiu:
- O bardzo panią przepraszam, ja jestem z pełnego wytrysku.
16
Dowcip #12658. Mówi nauczycielka do Jasia w kategorii: „Kawały o nauczycielce”.
W szkole na lekcji historii pani zadała dzieciom pytanie:
- Dzieci, kto wie coś o Napoleonie?
Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasio. Pani się dziwi, bo Jasio na lekcji zawsze taki spokojny, a teraz wręcz wyrywał się do odpowiedzi. Pani mówi:
- No proszę Jasiu. Powiedz co wiesz o Napoleonie.
A Jasio jednym tchem:
- Najtańszy Napoleon jest w Czechach!
- Dzieci, kto wie coś o Napoleonie?
Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasio. Pani się dziwi, bo Jasio na lekcji zawsze taki spokojny, a teraz wręcz wyrywał się do odpowiedzi. Pani mówi:
- No proszę Jasiu. Powiedz co wiesz o Napoleonie.
A Jasio jednym tchem:
- Najtańszy Napoleon jest w Czechach!
04