
Dowcipy o nauczycielce
Pani w szkole pyta dzieci:
- Ile człowiek ma płuc?
- Dwa! - zgłasza się Jaś.
- Doskonale Jasiu. A skąd ty to wiesz?
- Bo widziałem, jak się moja siostra kąpała.
- Ile człowiek ma płuc?
- Dwa! - zgłasza się Jaś.
- Doskonale Jasiu. A skąd ty to wiesz?
- Bo widziałem, jak się moja siostra kąpała.
17
Dowcip #12679. Pani w szkole pyta dzieci w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.
Nauczycielka do Jasia:
- Jasiu, jak ci nie wstyd przychodzić do szkoły z takimi brudnymi rękoma!? Co byś powiedział, gdybym to ja weszła do klasy taka brudna?
- Jestem zbyt dobrze wychowany, proszę pani, by zwracać komuś uwagę.
- Jasiu, jak ci nie wstyd przychodzić do szkoły z takimi brudnymi rękoma!? Co byś powiedział, gdybym to ja weszła do klasy taka brudna?
- Jestem zbyt dobrze wychowany, proszę pani, by zwracać komuś uwagę.
15
Dowcip #12685. Nauczycielka do Jasia w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.

Na zakończenie roku szkolnego dyrektorka zwraca się do uczniów:
- Życzę wam przyjemnych wakacji, dużo radości i żebyście we wrześniu wrócili do szkoły mądrzejsi.
- Nawzajem. - odpowiada młodzież.
- Życzę wam przyjemnych wakacji, dużo radości i żebyście we wrześniu wrócili do szkoły mądrzejsi.
- Nawzajem. - odpowiada młodzież.
410
Dowcip #12699. Na zakończenie roku szkolnego dyrektorka zwraca się do uczniów w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
Ojciec odbiera pociechę z przedszkola. Nagle zwraca się do opiekunki:
- Proszę pani, ale to nie moje dziecko!
- A co za różnica i tak pan je tu jutro przyprowadzi.
- Proszę pani, ale to nie moje dziecko!
- A co za różnica i tak pan je tu jutro przyprowadzi.
27
Dowcip #14178. Ojciec odbiera pociechę z przedszkola. w kategorii: „Żarty o nauczycielce”.

Wycieczka całej klasy na budowę. Pani rozdaje kaski i mówi:
- Załóżcie je dzieci. Kiedyś przyszli tu chłopiec i dziewczynka. Ona założyła kask, a on nie chciał. I wyobraźcie sobie, że z góry spadły cegły. Chłopczyk zginął na miejscu, a dziewczynka tylko zaśmiała się i uciekła.
- Ja znam tę dziewczynkę, - słychać głos z tyłu. - Ona dalej śmieje się i biega w kasku po naszym osiedlu.
- Załóżcie je dzieci. Kiedyś przyszli tu chłopiec i dziewczynka. Ona założyła kask, a on nie chciał. I wyobraźcie sobie, że z góry spadły cegły. Chłopczyk zginął na miejscu, a dziewczynka tylko zaśmiała się i uciekła.
- Ja znam tę dziewczynkę, - słychać głos z tyłu. - Ona dalej śmieje się i biega w kasku po naszym osiedlu.
26
Dowcip #14383. Wycieczka całej klasy na budowę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o nauczycielce”.
Nauczyciel pyta Jacka:
- Pożyczyłem od twojego ojca sto tysięcy złotych i po trzech miesiącach oddałem dwadzieścia trzy tysiące. Ile pozostałem dłużny?
- Sto tysięcy.
- Cóż to?! Nie znasz rachunków?
- Rachunki znam, ale pan nie zna mojego ojca.
- Pożyczyłem od twojego ojca sto tysięcy złotych i po trzech miesiącach oddałem dwadzieścia trzy tysiące. Ile pozostałem dłużny?
- Sto tysięcy.
- Cóż to?! Nie znasz rachunków?
- Rachunki znam, ale pan nie zna mojego ojca.
210
Dowcip #14488. Nauczyciel pyta Jacka w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.

Na lekcji Pani pyta się Jasia:
- Jasiu powiedz mi imię i nazwisko sławnego Polaka, którego imię zaczyna się na ”a”, a nazwisko na ”m”.
Jaś odpowiada:
- Adam Małysz!
Nauczycielka:
- Nie słyszałeś o takim Panu jak Adam Mickiewicz?!?
Jaś:
- A! To pewnie jakiś durny przedskoczek!
- Jasiu powiedz mi imię i nazwisko sławnego Polaka, którego imię zaczyna się na ”a”, a nazwisko na ”m”.
Jaś odpowiada:
- Adam Małysz!
Nauczycielka:
- Nie słyszałeś o takim Panu jak Adam Mickiewicz?!?
Jaś:
- A! To pewnie jakiś durny przedskoczek!
514
Dowcip #15039. Na lekcji Pani pyta się Jasia w kategorii: „Śmieszne żarty o nauczycielce”.
Pani na lekcji kichneła. Jasiu krzyczy:
- Na szczęście.
- Jasiu, nie mówi się na szczęście, tylko na zdrowie.
- Na szczęście pani ryja nie urwało.
- Na szczęście.
- Jasiu, nie mówi się na szczęście, tylko na zdrowie.
- Na szczęście pani ryja nie urwało.
310
Dowcip #8116. Pani na lekcji kichneła. w kategorii: „Śmieszne kawały o nauczycielce”.

Pani pyta Jasia na lekcji historii:
- Jasiu, kto to był Mikołaj Kopernik?
- Nie wiem.
- A kto to był Bolesław Chrobry?
- Nie wiem.
- A kto był pierwszym królem Polski?
- Nie wiem.
- Siadaj, dwa.
Po chwili Jasio wstaje i mówi:
- A wie pani, kto to jest ”Łysy”?
- Nie wiem. - odpowiada nauczycielka.
- A ”Krawężnik”?
- Nie wiem.
- A ”Gruby”?
- Nie wiem.
- To co mnie pani swoją bandą straszy.
- Jasiu, kto to był Mikołaj Kopernik?
- Nie wiem.
- A kto to był Bolesław Chrobry?
- Nie wiem.
- A kto był pierwszym królem Polski?
- Nie wiem.
- Siadaj, dwa.
Po chwili Jasio wstaje i mówi:
- A wie pani, kto to jest ”Łysy”?
- Nie wiem. - odpowiada nauczycielka.
- A ”Krawężnik”?
- Nie wiem.
- A ”Gruby”?
- Nie wiem.
- To co mnie pani swoją bandą straszy.
314
Dowcip #8167. Pani pyta Jasia na lekcji historii w kategorii: „Śmieszne żarty o nauczycielce”.
Jasiu miał odrobić zadanie domowe. Przychodzi do domu i pyta taty:
- Pomóż mi zrobić zadanie!
Tata:
- Spadaj!
Jasiu zapisał to w zeszycie.
Pyta się mamy:
- Odrobisz ze mną zadanie?
- Spadaj, kluski gotuję!
Zapisał to.
Usłyszał, jak na podwórku chłopiec mówi do dziewczynki:
- Podwieźć cię rowerkiem? Będzie szybciej.
Też to zapisał. Dowiedział się, że w kościele mówi się: ”amen” i to też zapisał.
Na drugi dzień pani prosi Jasia, aby przeczytał zadanie.
- Jasiu, przeczytaj zadanie.
Jaś:
- Spadaj!
Pani:
- Jasiu!
Jaś:
- Spadaj, kluski gotuję!
Pani:
- Jasiu, bo pójdziemy do pani dyrektor!
Jaś:
- Podwieźć cię rowerkiem? Będzie szybciej!
Pani:
- Jasiu, ty mnie do grobu doprowadzisz!
Jasiu:
- Amen.
- Pomóż mi zrobić zadanie!
Tata:
- Spadaj!
Jasiu zapisał to w zeszycie.
Pyta się mamy:
- Odrobisz ze mną zadanie?
- Spadaj, kluski gotuję!
Zapisał to.
Usłyszał, jak na podwórku chłopiec mówi do dziewczynki:
- Podwieźć cię rowerkiem? Będzie szybciej.
Też to zapisał. Dowiedział się, że w kościele mówi się: ”amen” i to też zapisał.
Na drugi dzień pani prosi Jasia, aby przeczytał zadanie.
- Jasiu, przeczytaj zadanie.
Jaś:
- Spadaj!
Pani:
- Jasiu!
Jaś:
- Spadaj, kluski gotuję!
Pani:
- Jasiu, bo pójdziemy do pani dyrektor!
Jaś:
- Podwieźć cię rowerkiem? Będzie szybciej!
Pani:
- Jasiu, ty mnie do grobu doprowadzisz!
Jasiu:
- Amen.
14159
Dowcip #8180. Jasiu miał odrobić zadanie domowe. w kategorii: „Śmieszny humor o nauczycielce”.
