Dowcipy o myśliwych
Profesor nazajutrz po powrocie z polowania mówi do asystenta:
- Wczoraj na polowaniu zabiłem dzika świnię.
- Dziwię się, że pan profesor poluje na takie zwierzęta! Dzika czy oswojona - świnia zawsze jest świnia!
- Wczoraj na polowaniu zabiłem dzika świnię.
- Dziwię się, że pan profesor poluje na takie zwierzęta! Dzika czy oswojona - świnia zawsze jest świnia!
312
Dowcip #6899. Profesor nazajutrz po powrocie z polowania mówi do asystenta w kategorii: „Śmieszny humor o myśliwych”.
Dwaj myśliwi dostrzegają w krzakach zająca. Jeden z nich mówi:
- Założę się, że nie zastrzelisz tego zająca!
- Dlaczego tak sądzisz?
- Bo twoja strzelba nie jest naładowana.
- I co z tego? Przecież zając o tym nie wie!
- Założę się, że nie zastrzelisz tego zająca!
- Dlaczego tak sądzisz?
- Bo twoja strzelba nie jest naładowana.
- I co z tego? Przecież zając o tym nie wie!
38
Dowcip #7315. Dwaj myśliwi dostrzegają w krzakach zająca. w kategorii: „Humor o myśliwych”.
Trzech myśliwych przechwala się kto dziś więcej zwierzyny upolował. Pierwszy mówi:
- Ja upolowałem niedźwiedzia!
Drugi:
- Ja upolowałem sto zajęcy!
Trzeci:
- A ja upolowałem dziesięć tysięcy nopleasów!
- Nopleasy? Co to takiego?
- Nie wiem. Po prostu biegały i krzyczały ”No, please!”
- Ja upolowałem niedźwiedzia!
Drugi:
- Ja upolowałem sto zajęcy!
Trzeci:
- A ja upolowałem dziesięć tysięcy nopleasów!
- Nopleasy? Co to takiego?
- Nie wiem. Po prostu biegały i krzyczały ”No, please!”
38
Dowcip #7643. Trzech myśliwych przechwala się kto dziś więcej zwierzyny upolował. w kategorii: „Śmieszne żarty o myśliwych”.
Wraca Jasiu z safari w Kenii. Żona pyta:
- I co, upolowałeś coś?
- Tak, słonia,lwa,żyrafę i dwa nou plisy.
- Ty idioto, takich zwierząt jak nou plisy nie ma.
- Jak to nie? Przecież klęczały w sawannie na tylnych łapach, były całe czarne, przednie łapy miały złożone i wyły do mnie ”nou plis, nou plis” gdy do nich strzelałem.
- I co, upolowałeś coś?
- Tak, słonia,lwa,żyrafę i dwa nou plisy.
- Ty idioto, takich zwierząt jak nou plisy nie ma.
- Jak to nie? Przecież klęczały w sawannie na tylnych łapach, były całe czarne, przednie łapy miały złożone i wyły do mnie ”nou plis, nou plis” gdy do nich strzelałem.
522
Dowcip #1914. Wraca Jasiu z safari w Kenii. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o myśliwych”.
Spotyka się trzech myśliwych i chwalą się:
- Ja byłem w Afryce i polowałem na lwy.
Na to drugi:
- Ja byłem w Australii i polowałem na kangury.
- A ja - chwali się trzeci - byłem w Norwegii i polowałem na lisy.
Pierwszy myśliwy pyta się go:
- A fiordy widziałeś?
- Panowie, fiordy to mi z ręki jadły.
- Ja byłem w Afryce i polowałem na lwy.
Na to drugi:
- Ja byłem w Australii i polowałem na kangury.
- A ja - chwali się trzeci - byłem w Norwegii i polowałem na lisy.
Pierwszy myśliwy pyta się go:
- A fiordy widziałeś?
- Panowie, fiordy to mi z ręki jadły.
822
Dowcip #2087. Spotyka się trzech myśliwych i chwalą się w kategorii: „Śmieszne dowcipy o myśliwych”.
Przy ognisku, po polowaniu jeden z myśliwych pyta:
- Czy wszyscy wrócili z polowania?
- Wszyscy.
- Byli cali i zdrowi?
- Tak.
- Chwała Bogu, więc to jednak był jeleń.
- Czy wszyscy wrócili z polowania?
- Wszyscy.
- Byli cali i zdrowi?
- Tak.
- Chwała Bogu, więc to jednak był jeleń.
619
Dowcip #2159. Przy ognisku, po polowaniu jeden z myśliwych pyta w kategorii: „Śmieszne kawały o myśliwych”.
Leśniczy spotyka w lesie śliczną dziewczynę i mówi:
- Maleńka, chyba się mnie nie boisz?
- Ja nie, ale ojciec się boi, bo chodzi w nagonce, a pan mu już trzy razy śrutem w tyłek strzelił!
- Maleńka, chyba się mnie nie boisz?
- Ja nie, ale ojciec się boi, bo chodzi w nagonce, a pan mu już trzy razy śrutem w tyłek strzelił!
212
Dowcip #2160. Leśniczy spotyka w lesie śliczną dziewczynę i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o myśliwych”.
Na sąsiednich łóżkach w szpitalu leżą dwaj myśliwi. Jeden z nich pyta:
- Słyszałem, że został pan poturbowany na polowaniu?
- Tak.
- Jak to się stało?
- Idę sobie lasem, patrzę: dziura. Strzelam, a tu wyskakuje z niej martwy zając. Idę dalej, patrzę: jeszcze większa dziura! Strzelam, wyskakuje martwy lis. Idę dalej, patrzę: olbrzymia dziura! Strzelam, a tu wyjeżdża z tunelu pospieszny do Katowic!
- Słyszałem, że został pan poturbowany na polowaniu?
- Tak.
- Jak to się stało?
- Idę sobie lasem, patrzę: dziura. Strzelam, a tu wyskakuje z niej martwy zając. Idę dalej, patrzę: jeszcze większa dziura! Strzelam, wyskakuje martwy lis. Idę dalej, patrzę: olbrzymia dziura! Strzelam, a tu wyjeżdża z tunelu pospieszny do Katowic!
39
Dowcip #2929. Na sąsiednich łóżkach w szpitalu leżą dwaj myśliwi. w kategorii: „Żarty o myśliwych”.
Wczesnym rankiem myśliwy wybrał się na polowanie. Przeszedł kawałek i myśli:
- Tak zimno, dziś na pewno nic nie upoluję.
Wrócil więc do domu, rozebrał się i wszedł do łóżka.
- To ty kochanie? - spytała w półśnie żona myśliwego.
- Tak, skarbie.
- Zimno?
- Oj, bardzo.
- No widzisz, a ten kretyn poszedł na polowanie.
- Tak zimno, dziś na pewno nic nie upoluję.
Wrócil więc do domu, rozebrał się i wszedł do łóżka.
- To ty kochanie? - spytała w półśnie żona myśliwego.
- Tak, skarbie.
- Zimno?
- Oj, bardzo.
- No widzisz, a ten kretyn poszedł na polowanie.
410
Dowcip #3811. Wczesnym rankiem myśliwy wybrał się na polowanie. w kategorii: „Kawały o myśliwych”.
Na pustyni leży słoń do góry nogami i mówi:
- Cip cip cip cip cip cip cip...
Idzie dwóch myśliwych, widzą słonia i mówią:
- Jakiś walnięty ten słoń, nie dość, że leży na grzbiecie, nogi ma pionowo w gore, to jeszcze mówi ”cip cip cip” jak ptaki.
Uradzili, żeby go odwrócić, i wtedy zastrzelić. Odwrócili go, a słoń:
- Pić, pić, pić, pić, pić.
- Cip cip cip cip cip cip cip...
Idzie dwóch myśliwych, widzą słonia i mówią:
- Jakiś walnięty ten słoń, nie dość, że leży na grzbiecie, nogi ma pionowo w gore, to jeszcze mówi ”cip cip cip” jak ptaki.
Uradzili, żeby go odwrócić, i wtedy zastrzelić. Odwrócili go, a słoń:
- Pić, pić, pić, pić, pić.
211