Dowcipy o motocyklistach
Motocyklista wybrał się na przejażdżkę. Było zimno, więc założył marynarkę tyłem na przód. Niestety jechał zbyt szybko i wpadł na drzewo. Wokół ofiary wypadku zebrał się tłumek wieśniaków. Po chwili do poszkodowanego przeciska się lekarz pogotowia:
- Czy on żyje?
- Po wypadku jeszcze żył, ale jak my mu głowę przekręcili na właściwe miejsce, umarł biedaczysko.
- Czy on żyje?
- Po wypadku jeszcze żył, ale jak my mu głowę przekręcili na właściwe miejsce, umarł biedaczysko.
06
Dowcip #12733. Motocyklista wybrał się na przejażdżkę. w kategorii: „Dowcipy o motocyklistach”.
Jedzie słoń na rowerze za nim mrówka na motorku. Nagle mrówka wpada na słonia i powoduje wypadek:
- Mrówko, czemu mnie nie ominęłaś? - pyta słoń.
- Chciałam, ale bałam się, że zabraknie mi benzyny.
- Mrówko, czemu mnie nie ominęłaś? - pyta słoń.
- Chciałam, ale bałam się, że zabraknie mi benzyny.
211
Dowcip #15074. Jedzie słoń na rowerze za nim mrówka na motorku. w kategorii: „Kawały o motocyklistach”.
Wnuczek zabrał babcie na przejażdżkę motocyklem. Co jakiś czas sygnalizuje ręką zamiar skrętu.
- Trzymaj jak należy tę kierownicę - zdenerwowała się wreszcie babcia. - Jak zacznie padać, to ci powiem!
- Trzymaj jak należy tę kierownicę - zdenerwowała się wreszcie babcia. - Jak zacznie padać, to ci powiem!
412
Dowcip #6443. Wnuczek zabrał babcie na przejażdżkę motocyklem. w kategorii: „Humor o motocyklistach”.
Przyjeżdża zając do baru. Wychodzi z baru patrzy na swój motor. Wchodzi do baru wkurzony i mówi:
- Kto pomalował mój motor na różowo.
Wstaje niedźwiedź i mówi:
- Ja.
Na to zając:
- A dzięki fajny kolor.
- Kto pomalował mój motor na różowo.
Wstaje niedźwiedź i mówi:
- Ja.
Na to zając:
- A dzięki fajny kolor.
28
Dowcip #6570. Przyjeżdża zając do baru. Wychodzi z baru patrzy na swój motor. w kategorii: „Śmieszne kawały o motocyklistach”.
Andrzej, Jąkała i Szymon jadą na motorze. Andrzej prowadzi, Jąkała siedzi za Andrzejem, a Szymon za Jąkałą. W pewnym momencie Jąkała mówi:
- Szy...szy...
Andrzej myśli, że Jąkała chce jechać szybciej więc przyśpiesza do stu dwudziestu. Jąkała:
- Szy - szy - szy...
Andrzej przyśpiesza do stu trzydziestu.
Aż wreszcie dojechali do celu i Jąkała mówi:
- Szy, Szy... Szymon spadł.
- Szy...szy...
Andrzej myśli, że Jąkała chce jechać szybciej więc przyśpiesza do stu dwudziestu. Jąkała:
- Szy - szy - szy...
Andrzej przyśpiesza do stu trzydziestu.
Aż wreszcie dojechali do celu i Jąkała mówi:
- Szy, Szy... Szymon spadł.
348
Dowcip #2264. Andrzej, Jąkała i Szymon jadą na motorze. w kategorii: „Dowcipy o motocyklistach”.
Dlaczego dwie blondynki nie mogą wybrać się motorem za miasto?
- Bo się kłócą, która ma siedzieć przy oknie.
- Bo się kłócą, która ma siedzieć przy oknie.
03
Dowcip #13243. Dlaczego dwie blondynki nie mogą wybrać się motorem za miasto? w kategorii: „Dowcipy o motocyklistach”.
Po czym można rozpoznać wesołego motocyklistę?
- Po komarach na zębach!
- Po komarach na zębach!
512
Dowcip #14105. Po czym można rozpoznać wesołego motocyklistę? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o motocyklistach”.
Dlaczego łysy motocyklista jeździ z rozpiętym rozporkiem?
- Bo chce poczuć wiatr we włosach.
- Bo chce poczuć wiatr we włosach.
46
Dowcip #14345. Dlaczego łysy motocyklista jeździ z rozpiętym rozporkiem? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o motocyklistach”.
Policjant zatrzymuje pędzącego motocyklistę.
Motocyklista na cwaniaka mówi:
- Co? Znowu za szybko jechałem?
- Nie. Za nisko pan leciał.
Motocyklista na cwaniaka mówi:
- Co? Znowu za szybko jechałem?
- Nie. Za nisko pan leciał.
25
Dowcip #8474. Policjant zatrzymuje pędzącego motocyklistę. w kategorii: „Dowcipy o motocyklistach”.
O północy na cmentarzu spotykają się dwa duchy.
- Chodź! Weźmiemy ten motor.
- Dobra.
Usiedli na nim, ale jeden z nich nagle mówi:
- Poczekaj tutaj. Ja zaraz przyjdę.
Po paru minutach przychodzi z kamiennymi tabliczkami, na których były wykute ich imiona i nazwiska oraz daty śmierci i urodzenia.
- Po co ci te tabliczki?
- A co! Bez dokumentów chciało się jechać?
- Chodź! Weźmiemy ten motor.
- Dobra.
Usiedli na nim, ale jeden z nich nagle mówi:
- Poczekaj tutaj. Ja zaraz przyjdę.
Po paru minutach przychodzi z kamiennymi tabliczkami, na których były wykute ich imiona i nazwiska oraz daty śmierci i urodzenia.
- Po co ci te tabliczki?
- A co! Bez dokumentów chciało się jechać?
510