Dowcipy o mamie
- Mamusiu czy to prawda, że gwiazdor przynosi prezenty? - Pyta Jaś mamy.
- Tak synku.
- A czy to prawda, że mnie przyniósł bocian? - Dopytuje Jaś.
- Tak synku.
- Mamusiu, to po co nam w domu tatuś?
- Tak synku.
- A czy to prawda, że mnie przyniósł bocian? - Dopytuje Jaś.
- Tak synku.
- Mamusiu, to po co nam w domu tatuś?
311
Dowcip #17682. - Mamusiu czy to prawda, że gwiazdor przynosi prezenty? w kategorii: „Śmieszne żarty o mamie”.
Pani kazała napisać dzieciom referat o zwierzątkach. Jasiu nic nie napisał ... Pani mówi:
- Jasiu! Ty to mi wyglądasz na takiego co ma psa.
Jasiu odpowiada:
- Ja mięsa nie jem, tata mięsa nie je, mama mięsa nie je to psu nie będziemy kupować, zabiliśmy.
Pani mówi:
- Jasiu, ty to mi wyglądasz na takiego co ma kota.
Jasiu odpowiada:
- Ja mleka nie pije, tata mleka nie pije, mama mleka nie pije, to kotu nie będziemy kupować, zabiliśmy!
Pani mówi:
- Jasiu na jutro masz przyjść z mamą!
Jasiu odpowiada:
- Ja jeszcze nie bzykam, tata już nie może to sąsiadowi nie będziemy zostawiać...!
- Jasiu! Ty to mi wyglądasz na takiego co ma psa.
Jasiu odpowiada:
- Ja mięsa nie jem, tata mięsa nie je, mama mięsa nie je to psu nie będziemy kupować, zabiliśmy.
Pani mówi:
- Jasiu, ty to mi wyglądasz na takiego co ma kota.
Jasiu odpowiada:
- Ja mleka nie pije, tata mleka nie pije, mama mleka nie pije, to kotu nie będziemy kupować, zabiliśmy!
Pani mówi:
- Jasiu na jutro masz przyjść z mamą!
Jasiu odpowiada:
- Ja jeszcze nie bzykam, tata już nie może to sąsiadowi nie będziemy zostawiać...!
1421
Dowcip #11138. Pani kazała napisać dzieciom referat o zwierzątkach. w kategorii: „Humor o mamie”.
Jasiu zakończył szkołę średnią z najlepszymi wynikami i jemu przypadł zaszczyt przemówienia podczas rozdania świadectw. Stanął na podeście i zaczyna:
- Chciałbym bardzo podziękować mojej kochanej mamie za ten wspaniały wpływ, jaki na mnie miała. Za to, że zawsze była przy mnie, cały czas mogłem na nią liczyć, i że pomagała mi kiedy tylko tej pomocy potrzebowałem. Kocham ją nad życie i nie wiem, kim bym był gdyby nie ona.
Nagle Jasio stęknął, zatrzymał się i zaczął z trudnością literować słowo. Jednak przerwał na chwilkę i w końcu przemówił:
- Przepraszam bardzo za przerwę, ale pismo mojej mamy jest takie niewyraźne!
- Chciałbym bardzo podziękować mojej kochanej mamie za ten wspaniały wpływ, jaki na mnie miała. Za to, że zawsze była przy mnie, cały czas mogłem na nią liczyć, i że pomagała mi kiedy tylko tej pomocy potrzebowałem. Kocham ją nad życie i nie wiem, kim bym był gdyby nie ona.
Nagle Jasio stęknął, zatrzymał się i zaczął z trudnością literować słowo. Jednak przerwał na chwilkę i w końcu przemówił:
- Przepraszam bardzo za przerwę, ale pismo mojej mamy jest takie niewyraźne!
310
Dowcip #11259. Jasiu zakończył szkołę średnią z najlepszymi wynikami i jemu przypadł w kategorii: „Dowcipy o mamie”.
- Jasiu, Jasiu. Co ja ci tyle razy mówiłam? Nie można wykorzystywać Małgosi.
- Mamo, ona sama się prosi!
- Jasiu, ale to jeszcze dziecko!
- Tak, a jak kazała mi skakać na siebie z drabiny, to też tylko dziecięca zabawa!
- Mamo, ona sama się prosi!
- Jasiu, ale to jeszcze dziecko!
- Tak, a jak kazała mi skakać na siebie z drabiny, to też tylko dziecięca zabawa!
37
Dowcip #11448. - Jasiu, Jasiu. Co ja ci tyle razy mówiłam? w kategorii: „Śmieszne żarty o mamie”.
Mama jest na mnie zła za coś czego nie zrobiłem - użala się Jasio koledze.
- A czego nie zrobiłeś?- Pyta kolega.
- Mojej pracy domowej.
- A czego nie zrobiłeś?- Pyta kolega.
- Mojej pracy domowej.
36
Dowcip #11521. Mama jest na mnie zła za coś czego nie zrobiłem - użala się Jasio w kategorii: „Dowcipy o mamie”.
W Telewizji leci program dla dorosłych, lekka erotyka połączona ze striptizem. Mama z małym Jasiem siedzi przed telewizorem i widzi, że jakaś kobieta zaczyna zrzucać z siebie łaszki, chcąc uchronić synka przed takim widokiem mówi:
- Idź już spać Jasiu, jest późno, ta pani też już się rozbiera!
- Idź już spać Jasiu, jest późno, ta pani też już się rozbiera!
010
Dowcip #12588. W Telewizji leci program dla dorosłych w kategorii: „Humor o matce”.
Jedzie córka i matka na rowerze. Córka na bagażniku, a matka na siedzeniu. Nagle piorun strzela dwa metry obok matki. Przechodzień mówi:
- O mój Boże!
Jadą dalej, za chwile strzela jeszcze raz piorun, tym razem jeden metr od matki. Przechodzień mówi:
- O mój Boże!
Za trzecim razem piorun trafił matkę. Przechodzień mówi:
- O mój Boże, już myślałem, że nigdy nie trafi.
- O mój Boże!
Jadą dalej, za chwile strzela jeszcze raz piorun, tym razem jeden metr od matki. Przechodzień mówi:
- O mój Boże!
Za trzecim razem piorun trafił matkę. Przechodzień mówi:
- O mój Boże, już myślałem, że nigdy nie trafi.
518
Dowcip #4535. Jedzie córka i matka na rowerze. w kategorii: „Żarty o matce”.
- Mamusiu dlaczego na wielu furtkach można zobaczyć napis ”Uwaga Zły Pies”? - pyta Jasiu.
- Bo nie wypada napisać ”Uwaga źli Ludzie”.
- Bo nie wypada napisać ”Uwaga źli Ludzie”.
28
Dowcip #4569. - Mamusiu dlaczego na wielu furtkach można zobaczyć napis ”Uwaga Zły w kategorii: „Żarty o mamie”.
Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, że córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, że jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
- Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?
- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam. - zapewniła córeczka.
Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął intensywnie wypatrywać w dal.
- Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. No więc stoję i czekam ...
- Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?
- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam. - zapewniła córeczka.
Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął intensywnie wypatrywać w dal.
- Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. No więc stoję i czekam ...
315
Dowcip #4814. Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza w kategorii: „Kawały o mamie”.
- Małgosiu, czy temu chłopcu, z którym dziś byłaś na randce, cały czas mówiłaś: ”nie”, tak jak ci kazałam?
- Tak, mamusiu!
- A co on ci proponował?
- Na przykład pytał:
”Czy nie przeszkadza ci, że cię tu dotknę?”
”Czy nie przeszkadza ci, że tu włożę paluszek?”
- Tak, mamusiu!
- A co on ci proponował?
- Na przykład pytał:
”Czy nie przeszkadza ci, że cię tu dotknę?”
”Czy nie przeszkadza ci, że tu włożę paluszek?”
413