
Dowcipy o mamie
Pani zadaje dzieciom zadanie:
- Drogie dzieci napiszcie pięć zdań.
A Jasio na to:
- A to mają być proszę pani zdania rozwinięte czy nierozwinięte?
Pani na to:
- Jak możesz zadawać takie pytania? Jutro z tego będziesz specjalnie pytany.
Jasio przychodzi do domu ze szkoły i mówi do mamy:
- Mamo pomożesz mi napisać zdanie?
Na to mama:
- Jak cię trzasnę szmatą to popamiętasz.
Idzie do taty i się pyta:
- Tato napiszesz mi zdanie?
Na to tata:
- Czytam gazetę.
Idzie więc do siostry, która rozmawia ze swoim chłopakiem i pyta się:
- Pomożecie mi napisać zdanie?
Na to oni:
- Spieprzaj!
Więc Jasio idzie do sklepu mięsnego i się pyta sprzedawcy:
- Proszę pana, pomoże mi pan ułożyć zdanie?
- Za stu kilogramową świnię.
Idzie do pijanego taksówkarza i pyta się:
- Napisze mi pan zdanie?
Na to policjant:
- Podwieźć panią?
Na drugi dzień Jasio idzie do szkoły i pani mówi;
- Przeczytaj swoje wypracowanie.
Na to Jasiu:
- Ja cię trzasnę szmatą to popamiętasz.
A pani do niego:
- Co ty czytasz?
A Jasio:
- Czytam gazetę.
Pani mówi:
- Jasiu opanuj się.
A Jasio:
- Spieprzaj.
Pani się go pyta:
- Za kogo ty mnie uważasz?
A Jasiu:
- Za stu kilogramową świnię.
Pani mówi do niego:
- Idziemy do dyrektora.
A Jasio na to:
- Podwieźć panią?
- Drogie dzieci napiszcie pięć zdań.
A Jasio na to:
- A to mają być proszę pani zdania rozwinięte czy nierozwinięte?
Pani na to:
- Jak możesz zadawać takie pytania? Jutro z tego będziesz specjalnie pytany.
Jasio przychodzi do domu ze szkoły i mówi do mamy:
- Mamo pomożesz mi napisać zdanie?
Na to mama:
- Jak cię trzasnę szmatą to popamiętasz.
Idzie do taty i się pyta:
- Tato napiszesz mi zdanie?
Na to tata:
- Czytam gazetę.
Idzie więc do siostry, która rozmawia ze swoim chłopakiem i pyta się:
- Pomożecie mi napisać zdanie?
Na to oni:
- Spieprzaj!
Więc Jasio idzie do sklepu mięsnego i się pyta sprzedawcy:
- Proszę pana, pomoże mi pan ułożyć zdanie?
- Za stu kilogramową świnię.
Idzie do pijanego taksówkarza i pyta się:
- Napisze mi pan zdanie?
Na to policjant:
- Podwieźć panią?
Na drugi dzień Jasio idzie do szkoły i pani mówi;
- Przeczytaj swoje wypracowanie.
Na to Jasiu:
- Ja cię trzasnę szmatą to popamiętasz.
A pani do niego:
- Co ty czytasz?
A Jasio:
- Czytam gazetę.
Pani mówi:
- Jasiu opanuj się.
A Jasio:
- Spieprzaj.
Pani się go pyta:
- Za kogo ty mnie uważasz?
A Jasiu:
- Za stu kilogramową świnię.
Pani mówi do niego:
- Idziemy do dyrektora.
A Jasio na to:
- Podwieźć panią?
2238
Dowcip #3656. Pani zadaje dzieciom zadanie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o matce”.
Mama do Jasia:
- Jasiu idź kup masło mleko olej.
Jasiu poszedł do sklepu i mówi:
- Poproszę masło.
Jasiu patrzy za rogiem, a tam sklep z nieocenzurowanymi rzeczami. Jasio widzi kondona i mówi:
- A co to jest?
- To jest balon.
- To poproszę.
- A jest mleko.
- Jest.
- To poproszę.
Za rogiem znowu ten sklep Jasio widzi kajdanki i mówi:
- Poproszę kajdanki.
- Dobrze.
- Jest olej.
- Jest.
- To poproszę.
Za rogiem znowu ten sklep Jasio mówi:
- Poproszę bat.
- Dobrze.
Jasio wraca do domu i mówi do mamy:
- To na noc.
- Jasiu idź kup masło mleko olej.
Jasiu poszedł do sklepu i mówi:
- Poproszę masło.
Jasiu patrzy za rogiem, a tam sklep z nieocenzurowanymi rzeczami. Jasio widzi kondona i mówi:
- A co to jest?
- To jest balon.
- To poproszę.
- A jest mleko.
- Jest.
- To poproszę.
Za rogiem znowu ten sklep Jasio widzi kajdanki i mówi:
- Poproszę kajdanki.
- Dobrze.
- Jest olej.
- Jest.
- To poproszę.
Za rogiem znowu ten sklep Jasio mówi:
- Poproszę bat.
- Dobrze.
Jasio wraca do domu i mówi do mamy:
- To na noc.
4913
Dowcip #5552. Mama do Jasia w kategorii: „Śmieszny humor o mamie”.
Przybiega zmartwiony Jasiu do domu i krzyczy:
- Mamo, mamo tato zemdlał na ulicy!
Mama:
- Jasiu nie zawracaj głowy pierdołami, zamawiam masaż do domu. A tak w ogóle powiedz ojcu, żeby mi dał 200zł na potrzeby.
- Mamo, mamo tato zemdlał na ulicy!
Mama:
- Jasiu nie zawracaj głowy pierdołami, zamawiam masaż do domu. A tak w ogóle powiedz ojcu, żeby mi dał 200zł na potrzeby.
4023
Dowcip #5594. Przybiega zmartwiony Jasiu do domu i krzyczy w kategorii: „Kawały o matce”.
Przychodzi Jasiu ze szkoły do domu i mówi do mamy.
- Mamo dostałem piątkę w szkole
- Naprawdę?- mówi mama- A z czego?
- Z polskiego 2, z matematyki też 2 i z techniki 1.
- Oj Jasiu Jasiu, nie dostałeś 5.
- Ależ dostałem. Oj mamo, mamo czy ty nie umiesz liczyć? 2 +2+1=5 oj mamo, mamo.
- Mamo dostałem piątkę w szkole
- Naprawdę?- mówi mama- A z czego?
- Z polskiego 2, z matematyki też 2 i z techniki 1.
- Oj Jasiu Jasiu, nie dostałeś 5.
- Ależ dostałem. Oj mamo, mamo czy ty nie umiesz liczyć? 2 +2+1=5 oj mamo, mamo.
2140
Dowcip #5589. Przychodzi Jasiu ze szkoły do domu i mówi do mamy. w kategorii: „Śmieszne kawały o mamie”.

Krzyś mówi do mamusi:
- Ten pan w radiu ciągle kaszle!
- Natychmiast odejdź od głośnika, bo się zarazisz!
- Ten pan w radiu ciągle kaszle!
- Natychmiast odejdź od głośnika, bo się zarazisz!
3651
Dowcip #14475. Krzyś mówi do mamusi w kategorii: „Śmieszne kawały o mamie”.
Wbiega Jaś do kuchni i woła do mamy:
- Mamo, mamo dzieci w szkole mówią, że ja jestem zazdrosny!
- Jak tak mówią, to złap ich! Niech dostaną po tyłkach.
- Mamo, a dlaczego oni tak, a ja nie?
- Mamo, mamo dzieci w szkole mówią, że ja jestem zazdrosny!
- Jak tak mówią, to złap ich! Niech dostaną po tyłkach.
- Mamo, a dlaczego oni tak, a ja nie?
1321
Dowcip #33609. Wbiega Jaś do kuchni i woła do mamy w kategorii: „Żarty o mamie”.

Przychodzi kobieta z synem do psychiatry i mówi:
- Panie doktorze chciałbym aby przebadał pan mojego piętnastoletniego syna ...
Na to doktor:
- Pani syn cierpi na psychozę maniakalno - depresyjną, połączoną z atakami agresji, otumanieniem i zaburzeniami świadomości z dodatkowym brakiem równowagi psychicznej ... Jednak prognozy są optymistyczne. Pani syn ma bardzo duże szanse na pełny powrót do zdrowia.
Babka zdębiała i pyta:
- Ale przecież pan nawet go nie widział, nie mówiąc nawet o przebadaniu.
- No ale sama pani przecież powiedziała, że ma piętnaście lat ...
- Panie doktorze chciałbym aby przebadał pan mojego piętnastoletniego syna ...
Na to doktor:
- Pani syn cierpi na psychozę maniakalno - depresyjną, połączoną z atakami agresji, otumanieniem i zaburzeniami świadomości z dodatkowym brakiem równowagi psychicznej ... Jednak prognozy są optymistyczne. Pani syn ma bardzo duże szanse na pełny powrót do zdrowia.
Babka zdębiała i pyta:
- Ale przecież pan nawet go nie widział, nie mówiąc nawet o przebadaniu.
- No ale sama pani przecież powiedziała, że ma piętnaście lat ...
724
Dowcip #25177. Przychodzi kobieta z synem do psychiatry i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o matce”.
- Tato kaj wyście się urodzili? - spytoł roz synek ojca.
- W Bytomiu!
- A mamulka?
- W Opolu.
- A jo?
- W Strzelcach Opolskich.
- No patrzcie, co za szczęście, że my się tak wszyscy spotkali.
- W Bytomiu!
- A mamulka?
- W Opolu.
- A jo?
- W Strzelcach Opolskich.
- No patrzcie, co za szczęście, że my się tak wszyscy spotkali.
920
Dowcip #29686. - Tato kaj wyście się urodzili? - spytoł roz synek ojca. w kategorii: „Śmieszne żarty o mamie”.

- Mamusiu, mamusiu ja chcę ciasteczko!
- Leżą na stole, weź sobie.
- Ale ja nie mam rączek!
- Nie ma rączek, nie ma ciasteczka!
- Leżą na stole, weź sobie.
- Ale ja nie mam rączek!
- Nie ma rączek, nie ma ciasteczka!
5459
Dowcip #21475. - Mamusiu, mamusiu ja chcę ciasteczko! w kategorii: „Żarty o matce”.
Jasio pyta się taty:
- Co by się stało jak by mamie tak urwało rękę?
- Jasiu nie mów tak, kto by nam gotował obiad.
- A jakby mamie tak urwało nogę?
- Jasiu nie mów tak mamusia by nie mogła chodzić do pracy.
- A co by się stało jakby przejechał mamę pociąg?
Tata głaszcząc synka odpowiada:
- Ty mój marzycielu.
- Co by się stało jak by mamie tak urwało rękę?
- Jasiu nie mów tak, kto by nam gotował obiad.
- A jakby mamie tak urwało nogę?
- Jasiu nie mów tak mamusia by nie mogła chodzić do pracy.
- A co by się stało jakby przejechał mamę pociąg?
Tata głaszcząc synka odpowiada:
- Ty mój marzycielu.
2338
Dowcip #25711. Jasio pyta się taty w kategorii: „Kawały o mamie”.
