Dowcipy o małżeństwie
Gość z wieloletnim stażem małżeńskim przestrzega młodego żonkosia:
- Pamiętaj, nie ten jest rogaczem kto nim jest, tylko ten, który myśli, że nim nie jest.
- Pamiętaj, nie ten jest rogaczem kto nim jest, tylko ten, który myśli, że nim nie jest.
415
Dowcip #12180. Gość z wieloletnim stażem małżeńskim przestrzega młodego żonkosia w kategorii: „Dowcipy o małżeństwie”.
- Cześć stary, kopę lat, co u ciebie?
- Ożeniłem się.
- I co, lepiej?
- Lepiej to chyba nie, ale na pewno częściej.
- Ożeniłem się.
- I co, lepiej?
- Lepiej to chyba nie, ale na pewno częściej.
714
Dowcip #17264. - Cześć stary, kopę lat, co u ciebie? w kategorii: „Śmieszne kawały o małżeństwie”.
- Przyjdziesz na mój ślub?
- Kiedy?
- W piątek.
- Z kim się żenisz?
- Z tobą.
- To przyjdę.
- Kiedy?
- W piątek.
- Z kim się żenisz?
- Z tobą.
- To przyjdę.
816
Dowcip #17261. - Przyjdziesz na mój ślub? w kategorii: „Dowcipy o małżeństwie”.
Czy pan wie, co ja myślę o małżeństwie?
- A jest pan żonaty?
- Tak.
- To wiem.
- A jest pan żonaty?
- Tak.
- To wiem.
414
Dowcip #12011. Czy pan wie, co ja myślę o małżeństwie? w kategorii: „Śmieszne żarty o małżeństwie”.
Nie cierpię oglądać kłótni małżeńskich. Mogliby przynajmniej poczekać aż się ubiorę i wyjdę.
819
Dowcip #28768. Nie cierpię oglądać kłótni małżeńskich. w kategorii: „Dowcipy o małżeństwie”.
Było sobie kiedyś stare małżeństwo, które od dłuższego czasu nie za bardzo za sobą przepadało. Prawie non stop burdy, krzyki, wrzaski... No po prostu nie można było spokojnie żyć w sąsiedztwie. Nikt nie próbował nawet podskoczyć panu domu, gdyż parał się w wolnych chwilach czarną magią. Często straszył swoją małżonkę i sąsiadów, że jak umrze i zostanie pochowany w trumnie to otworzy ją, wykopie się własnymi rękami z grobu i będzie ich straszył do końca ich żywota. Jak wykrakał tak też się stało. Zmarł on na atak serca... Zgodnie ze zwyczajem żona pochowała go w trumnie na cmentarzu, a po pochówku stypa... Jednak na stypie wszyscy weseli, jak podczas co najmniej weseliska. W końcu jeden z sąsiadów nie wytrzymał i podszedł do szalejącej na parkiecie wdowy z pytaniem:
- Przepraszam, że przeszkadzam. Nie boi się pani, że mąż się odkopie i będzie nas straszył?
- A niech kopie zakała, ustawiłam trumnę do góry nogami...
- Przepraszam, że przeszkadzam. Nie boi się pani, że mąż się odkopie i będzie nas straszył?
- A niech kopie zakała, ustawiłam trumnę do góry nogami...
612
Dowcip #32311. Było sobie kiedyś stare małżeństwo w kategorii: „Śmieszne żarty o małżeństwie”.
Dwudziesta piąta rocznica ślubu... On i ona wspominają stare czasy:
- A kiedy pierwszy raz zobaczyłeś mnie nago, to o czym myślałeś? - pyta zalotnie żona.
- Chciałem pieprzyć Cię tak mocno, żebyś straciła rozum i wyssać Tobie całe piersi. - odpowiada mąż.
Żonka rozebrała się i pyta:
- A teraz?
- Teraz myślę, że całkiem nieźle mi się to udało...
- A kiedy pierwszy raz zobaczyłeś mnie nago, to o czym myślałeś? - pyta zalotnie żona.
- Chciałem pieprzyć Cię tak mocno, żebyś straciła rozum i wyssać Tobie całe piersi. - odpowiada mąż.
Żonka rozebrała się i pyta:
- A teraz?
- Teraz myślę, że całkiem nieźle mi się to udało...
523
Dowcip #31550. Dwudziesta piąta rocznica ślubu... w kategorii: „Śmieszny humor o małżeństwie”.
W restauracji, w wielkim przemysłowym mieście, toczy się w żydowskim towarzystwie dyskusja na temat małżeństwa.
- Małżeństwo to instytucja zdrowotna - mówi lekarz.
- Małżeństwo to mniejsze zło - zauważa prawnik.
Młody student twierdzi z zachwytem:
- Małżeństwo to przecież spokojna przystań, na której spotykają się dwa okręty.
Milczący dotychczas szef restauracji wzdycha głęboko:
- Niestety, niektórzy natknęli się na okręt wojenny!
- Małżeństwo to instytucja zdrowotna - mówi lekarz.
- Małżeństwo to mniejsze zło - zauważa prawnik.
Młody student twierdzi z zachwytem:
- Małżeństwo to przecież spokojna przystań, na której spotykają się dwa okręty.
Milczący dotychczas szef restauracji wzdycha głęboko:
- Niestety, niektórzy natknęli się na okręt wojenny!
1534
Dowcip #13823. W restauracji, w wielkim przemysłowym mieście w kategorii: „Żarty o małżeństwie”.
Typowy macho poślubił typową laleczkę. Po ślubie facet wprowadza swoje zasady:
- Będę w domu, kiedy chcę, jeśli chcę i o której godzinie chcę. Nie chcę słyszeć z tego powodu żadnych wyrzutów. Spodziewam się wspaniałego obiad na stole każdego dnia, chyba że powiem Ci inaczej. Będę chodził na polowania, ryby i piwo z kolegami i nie chcę słyszeć żadnych pretensji. Masz jakieś uwagi?
- Rób co chcesz ale wiedz, że w tym domu seks będzie codziennie o 7 wieczorem czy będziesz w domu, czy też nie!
- Będę w domu, kiedy chcę, jeśli chcę i o której godzinie chcę. Nie chcę słyszeć z tego powodu żadnych wyrzutów. Spodziewam się wspaniałego obiad na stole każdego dnia, chyba że powiem Ci inaczej. Będę chodził na polowania, ryby i piwo z kolegami i nie chcę słyszeć żadnych pretensji. Masz jakieś uwagi?
- Rób co chcesz ale wiedz, że w tym domu seks będzie codziennie o 7 wieczorem czy będziesz w domu, czy też nie!
412
Dowcip #31253. Typowy macho poślubił typową laleczkę. w kategorii: „Śmieszne kawały o małżeństwie”.
Po latach spotyka się dwóch przyjaciół:
- Co tam u ciebie?
- Ożeniłem się pięć lat temu.
- A bywasz jeszcze zazdrosny?
- Strasznie! Najbardziej zazdroszczę tym, którzy nie mają żony.
- Co tam u ciebie?
- Ożeniłem się pięć lat temu.
- A bywasz jeszcze zazdrosny?
- Strasznie! Najbardziej zazdroszczę tym, którzy nie mają żony.
68