Dowcipy o mężu
Żona wróciła do domu z kliniki chirurgii plastycznej.
- Jak Ci się podobam?
Mąż przygląda się jej uważnie i mówi:
- Zrobili co mogli.
- Jak Ci się podobam?
Mąż przygląda się jej uważnie i mówi:
- Zrobili co mogli.
210
Dowcip #24313. Żona wróciła do domu z kliniki chirurgii plastycznej. w kategorii: „Żarty o mężu”.
Żona w drzwiach:
- Jadę do matki na kilka dni. Będziesz grzeczny, nie będziesz rozrabiał?
- Spokojnie, już mam rozrobione...
- Jadę do matki na kilka dni. Będziesz grzeczny, nie będziesz rozrabiał?
- Spokojnie, już mam rozrobione...
212
Dowcip #24311. Żona w drzwiach w kategorii: „Humor o mężu”.
Mąż:
- Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję?
Żona:
- Z przyjemnością, ty stań przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i będę oglądać program TV.
- Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję?
Żona:
- Z przyjemnością, ty stań przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i będę oglądać program TV.
011
Dowcip #22654. Mąż: w kategorii: „Żarty o mężu”.
Wraca żona do domu, wchodzi z torbą zakupów do pokoju, wykłada mężowi piwo, zakąski.
- A Ty, kochanie, czemu meczu nie oglądasz? A może goloneczkę Ci zrobić?
- Mocno?
- Nie bardzo. Reflektor, zderzak i maska.
- A Ty, kochanie, czemu meczu nie oglądasz? A może goloneczkę Ci zrobić?
- Mocno?
- Nie bardzo. Reflektor, zderzak i maska.
112
Dowcip #29026. Wraca żona do domu, wchodzi z torbą zakupów do pokoju w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mężu”.
Małżeństwo z czterdziestoletnim stażem leży sobie w łóżku tyłem do siebie i nagle odzywa się żona:
- Janek, a pamiętasz, jak za młodu to mnie przed snem za rękę trzymałeś?
Wkurzony Janek się odwraca i chwyta żonę za rękę. Potrzymał chwilkę i się odwrócił, na co żona znowu:
- A pamiętasz, jak mnie przed snem w policzek całowałeś?
Janek już porządnie zdenerwowany odwraca się, cmoka żonę w policzek i z powrotem na drugi boczek.
- Jaśku, a pamiętasz, jak mnie na dobranoc zawsze w uszko kąsałeś?
Jan wkurzony na maksa wstaje z łóżka ...
- Jaśku, a ty gdzie się wybierasz?!
Jasiek warczy:
- Po zęby!
- Janek, a pamiętasz, jak za młodu to mnie przed snem za rękę trzymałeś?
Wkurzony Janek się odwraca i chwyta żonę za rękę. Potrzymał chwilkę i się odwrócił, na co żona znowu:
- A pamiętasz, jak mnie przed snem w policzek całowałeś?
Janek już porządnie zdenerwowany odwraca się, cmoka żonę w policzek i z powrotem na drugi boczek.
- Jaśku, a pamiętasz, jak mnie na dobranoc zawsze w uszko kąsałeś?
Jan wkurzony na maksa wstaje z łóżka ...
- Jaśku, a ty gdzie się wybierasz?!
Jasiek warczy:
- Po zęby!
27
Dowcip #24629. Małżeństwo z czterdziestoletnim stażem leży sobie w łóżku tyłem do w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mężu”.
W środku nocy mąż zrywa się z łoża i przestępując z nogi na nogę trzyma się za krocze. Zaspana żona pyta się go:
- Co Ci się stało?
- A bo nagle mi się baby zachciało.
Żona rozkosznie się przeciąga i mówi:
- To zapraszam.
Mąż na to:
- Eee nie, rozchodzę to.
- Co Ci się stało?
- A bo nagle mi się baby zachciało.
Żona rozkosznie się przeciąga i mówi:
- To zapraszam.
Mąż na to:
- Eee nie, rozchodzę to.
08
Dowcip #28135. W środku nocy mąż zrywa się z łoża i przestępując z nogi na nogę w kategorii: „Śmieszny humor o mężu”.
Poszliśmy z żoną na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele lat po maturze. Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim stoliku.
Żona spytała:
- Kto to jest?
- To moja była sympatia. Słyszałem, że gdy przerwaliśmy nasz romans, ona zaczęła pić i od tej pory nigdy nie była trzeźwa.
- Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?
Żona spytała:
- Kto to jest?
- To moja była sympatia. Słyszałem, że gdy przerwaliśmy nasz romans, ona zaczęła pić i od tej pory nigdy nie była trzeźwa.
- Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?
215
Dowcip #26422. Poszliśmy z żoną na spotkanie maturzystów z mojej szkoły w kategorii: „Humor o mężu”.
Mąż z żoną oglądają w telewizji program o psychologii i różnicach w odczuwaniu emocji. W pewnym momencie mąż odzywa się:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Spośród wszystkich Twoich kumpli, Ty masz największego penisa.
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Spośród wszystkich Twoich kumpli, Ty masz największego penisa.
212
Dowcip #27628. Mąż z żoną oglądają w telewizji program o psychologii i różnicach w w kategorii: „Kawały o mężu”.
Jedzie małżeństwo samochodem i nagle mężczyzna przejeżdża na czerwonym świetle. Żona pyta:
- Dlaczego przejechałeś na czerwonym?
Na to mąż:
- Kaziu zawsze tak robi!
Jadą dalej i mąż znowu przejeżdża na czerwonym świetle.
Żona:
- Dlaczego znowu przejechałeś na czerwonym?
Mąż:
- Kaziu zawsze tak robi!
Po chwili mąż staje na zielonym świetle. Żona pyta:
- Czemu stanąłeś?
Mąż:
- A nóż mi taki Kaziu wyjedzie z naprzeciwka.
- Dlaczego przejechałeś na czerwonym?
Na to mąż:
- Kaziu zawsze tak robi!
Jadą dalej i mąż znowu przejeżdża na czerwonym świetle.
Żona:
- Dlaczego znowu przejechałeś na czerwonym?
Mąż:
- Kaziu zawsze tak robi!
Po chwili mąż staje na zielonym świetle. Żona pyta:
- Czemu stanąłeś?
Mąż:
- A nóż mi taki Kaziu wyjedzie z naprzeciwka.
28
Dowcip #27516. Jedzie małżeństwo samochodem i nagle mężczyzna przejeżdża na w kategorii: „Dowcipy o mężu”.
Wraca Krystyna z zebrania feministek. Nastrój bojowy. Roman otwiera drzwi.
- Koniec z męskimi rządami! - krzyczy od progu. - To ja jestem głową tego domu. Od tej pory będzie, jak ja ...
Nie skończyła Krystyna, gdy Roman wyprowadził cios pięścią. Niedoszła feministka padła i leży. Nagle rozlega się dzwonek. W drzwiach staje sąsiad, Lucjan.
- Roman, co się stało? Słyszałem łomot ...
- Aaa, nic takiego Lucek, wszystko OK.
- Więc czemu Krystyna leży jak nieżywa na podłodze?
- To głowa tego domu, leży, gdzie chce.
- Koniec z męskimi rządami! - krzyczy od progu. - To ja jestem głową tego domu. Od tej pory będzie, jak ja ...
Nie skończyła Krystyna, gdy Roman wyprowadził cios pięścią. Niedoszła feministka padła i leży. Nagle rozlega się dzwonek. W drzwiach staje sąsiad, Lucjan.
- Roman, co się stało? Słyszałem łomot ...
- Aaa, nic takiego Lucek, wszystko OK.
- Więc czemu Krystyna leży jak nieżywa na podłodze?
- To głowa tego domu, leży, gdzie chce.
310