Dowcipy o mężu
Żona do męża.
- Kochanie, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś jest naprawdę bardzo miła i grzeczna, dużo pomaga mi w pracach domowych, ale gdy mówiłam, żebyś poszedł po osiemnastkę, to miałam na myśli śmietanę.
- Kochanie, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś jest naprawdę bardzo miła i grzeczna, dużo pomaga mi w pracach domowych, ale gdy mówiłam, żebyś poszedł po osiemnastkę, to miałam na myśli śmietanę.
39
Dowcip #22415. Żona do męża. w kategorii: „Humor o mężu”.
Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
- Wygrałem w lotto, jest, udało się: sześć, szóstka! - wydziera się zadowolony z siebie.
Patrzy, a żona siedzi smutna i płacze.
- Co się stało? - pyta.
- Mama mi dziś umarła. - odpowiada żona.
Facet wrzeszczy:
- Nie wierzę, kumulacja!
- Wygrałem w lotto, jest, udało się: sześć, szóstka! - wydziera się zadowolony z siebie.
Patrzy, a żona siedzi smutna i płacze.
- Co się stało? - pyta.
- Mama mi dziś umarła. - odpowiada żona.
Facet wrzeszczy:
- Nie wierzę, kumulacja!
816
Dowcip #28173. Wraca facet do domu i od progu krzyczy w kategorii: „Dowcipy o mężu”.
Monolog małżonka w łóżku: - Stara! Ciąg! Stara! Ciąg! A teraz dmuchnij, bo mi prześcieradło w dupę wlazło.
719
Dowcip #30390. Monolog małżonka w łóżku: - Stara! Ciąg! Stara! Ciąg! w kategorii: „Kawały o mężu”.
- Wczoraj spędziłem wspaniały wieczór. Byłem z żoną w restauracji.
- Czy mają dobrą orkiestrę?
- Znakomitą! Nie słyszałem ani słowa z tego, co Zośka do mnie mówiła!
- Czy mają dobrą orkiestrę?
- Znakomitą! Nie słyszałem ani słowa z tego, co Zośka do mnie mówiła!
115
Dowcip #15977. - Wczoraj spędziłem wspaniały wieczór. Byłem z żoną w restauracji. w kategorii: „Śmieszny humor o mężu”.
Młoda żona z leciwym mężem w restauracji. Żona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina.
- A warzywo? - pyta kelner.
- Och, dla niego to samo co dla mnie.
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina.
- A warzywo? - pyta kelner.
- Och, dla niego to samo co dla mnie.
412
Dowcip #17816. Młoda żona z leciwym mężem w restauracji. w kategorii: „Żarty o mężu”.
Dwie modelki do siebie:
- Ale schudłaś! Jak to się stało?
- Mąż mnie zdradza i ze zgryzoty nie mogę jeść.
- Rzuć drania!
- Co to to nie, jeszcze cztery kilo!
- Ale schudłaś! Jak to się stało?
- Mąż mnie zdradza i ze zgryzoty nie mogę jeść.
- Rzuć drania!
- Co to to nie, jeszcze cztery kilo!
731
Dowcip #26114. Dwie modelki do siebie w kategorii: „Śmieszne żarty o mężu”.
Facet mówi do żony:
- Kochanie, przynieś mi piwo.
Na to żona:
- Może jakieś magiczne słowo?
Facet:
- Hokus pokus czary mary, zapierdzielaj po browary!
A na to żona:
- Hokus pokus, ence pence, zamiast cipki masz dziś ręce!
Na to Facet:
- Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie Cię wypłata!
Żona:
- Bardzo mocne masz dziś czary, zaraz biegnę po browary!
- Kochanie, przynieś mi piwo.
Na to żona:
- Może jakieś magiczne słowo?
Facet:
- Hokus pokus czary mary, zapierdzielaj po browary!
A na to żona:
- Hokus pokus, ence pence, zamiast cipki masz dziś ręce!
Na to Facet:
- Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie Cię wypłata!
Żona:
- Bardzo mocne masz dziś czary, zaraz biegnę po browary!
1630
Dowcip #24525. Facet mówi do żony w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mężu”.
Spotykają się dwie sąsiadki:
- A co to sąsiadka tak dziś na czarno?
- A no bo to mąż mój nie żyje.
- O mój Boże. A jak to się stało? Przecież jeszcze wczoraj go widziałam jak kopał w ogródku.
- A kopał, kopał. A potem poszliśmy do sklepu kupić mu nowe buty. No i mierzy jedną parę, drugą, trzecią ... Dziesiątą ...
Mówię mu ”Nie śpiesz się Stefan, przymierzaj dokładnie żeby na pewno dobre były.” W końcu po paru godzinach wróciliśmy do domu, on zakłada te nowe buty i mówi, że ciasne.
No nie zabiłaby pani?
- A co to sąsiadka tak dziś na czarno?
- A no bo to mąż mój nie żyje.
- O mój Boże. A jak to się stało? Przecież jeszcze wczoraj go widziałam jak kopał w ogródku.
- A kopał, kopał. A potem poszliśmy do sklepu kupić mu nowe buty. No i mierzy jedną parę, drugą, trzecią ... Dziesiątą ...
Mówię mu ”Nie śpiesz się Stefan, przymierzaj dokładnie żeby na pewno dobre były.” W końcu po paru godzinach wróciliśmy do domu, on zakłada te nowe buty i mówi, że ciasne.
No nie zabiłaby pani?
730
Dowcip #16411. Spotykają się dwie sąsiadki w kategorii: „Kawały o mężu”.
Koleżanka zwierza się przyjaciółce:
- Mój mąż dopiero kilka miesięcy temu zrobił docenturę, a już roztargniony jest jak profesor.
- To prawda, - odpowiada przyjaciółka - wczoraj na spacerze musiałam mu wciąż przypominać, że to ty jesteś jego żoną, a nie ja.
- Mój mąż dopiero kilka miesięcy temu zrobił docenturę, a już roztargniony jest jak profesor.
- To prawda, - odpowiada przyjaciółka - wczoraj na spacerze musiałam mu wciąż przypominać, że to ty jesteś jego żoną, a nie ja.
1113
Dowcip #22988. Koleżanka zwierza się przyjaciółce w kategorii: „Śmieszne żarty o mężu”.
Rozmawia dwóch kumpli:
- Wiesz, ale miałem ostatnio freudowskie przejęzyczenie. Powiedziałem do żony zamiast ”daj zupy” ”daj dupy”!
- To jest freudowskie przejęzyczenie? Stary co ja miałem. Zamiast powiedzieć do starej ”podaj sól” to powiedziałem: ”Ty stara małpo, zniszczyłaś mi całe życie”!
- Wiesz, ale miałem ostatnio freudowskie przejęzyczenie. Powiedziałem do żony zamiast ”daj zupy” ”daj dupy”!
- To jest freudowskie przejęzyczenie? Stary co ja miałem. Zamiast powiedzieć do starej ”podaj sól” to powiedziałem: ”Ty stara małpo, zniszczyłaś mi całe życie”!
610