Dowcipy o mężu i żonie
Przychodzi facet do biblioteki i mówi:
- Gdzie znajdę książkę pt ”Mąż jest królem żony”.
- Dział z książkami fantastycznymi jest na prawo.
- Gdzie znajdę książkę pt ”Mąż jest królem żony”.
- Dział z książkami fantastycznymi jest na prawo.
413
Dowcip #18602. Przychodzi facet do biblioteki i mówi w kategorii: „Dowcipy o mężu i żonie”.
Przychodzi para małżeńska do lekarza i pyta się:
- Panie doktorze jak się robi dzieci?
Na to doktor:
- Nie jestem w tym doświadczony ale na początek róbcie to jak te pieski za oknem.
Po jakimś czasie para przyszła ponownie:
- No i jak?- pyta się doktor.
- No na początku się wstydziliśmy, ale teraz robimy to na każdym trawniku!
- Panie doktorze jak się robi dzieci?
Na to doktor:
- Nie jestem w tym doświadczony ale na początek róbcie to jak te pieski za oknem.
Po jakimś czasie para przyszła ponownie:
- No i jak?- pyta się doktor.
- No na początku się wstydziliśmy, ale teraz robimy to na każdym trawniku!
415
Dowcip #1234. Przychodzi para małżeńska do lekarza i pyta się w kategorii: „Śmieszne żarty o mężu i żonie”.
Żona opowiada przyjaciółce:
- Mąż znowu z delegacji przywiózł nową pozycję.
- Mąż znowu z delegacji przywiózł nową pozycję.
414
Dowcip #199. Żona opowiada przyjaciółce w kategorii: „Żarty o mężu i żonie”.
Kowalski się ożenił. Podczas nocy poślubnej nagle dało się słyszeć z sypialni:
- Maamaaa! Julcia tak szeroko rozkłada nogi, że ja nie mam gdzie się położyć!
- Maamaaa! Julcia tak szeroko rozkłada nogi, że ja nie mam gdzie się położyć!
615
Dowcip #957. Kowalski się ożenił. w kategorii: „Śmieszny humor o mężu i żonie”.
Pewnego dnia, jak zwykle, mąż odpoczywał po pracy siedząc w pokoju i czytając gazetę, a żona gotowała w kuchni obiad. Nagle mężczyźnie zachciało się pić, zawołał więc:
- Helenka! Herbatki!
Na co żona wyszła z kuchni, popatrzyła na niego i powiedziała:
- Magiczne słowo...
- Szybciutko! Szybciutko!
- Helenka! Herbatki!
Na co żona wyszła z kuchni, popatrzyła na niego i powiedziała:
- Magiczne słowo...
- Szybciutko! Szybciutko!
95
Dowcip #18796. Pewnego dnia, jak zwykle w kategorii: „Kawały o mężu i żonie”.
- Przyrzeknij mi, - prosi umierająca żona swego męża - że w czasie pogrzebu będziesz szedł koło mojej matki ...
- No dobrze, chociaż wiesz, że mi to zepsuje humor na cały dzień.
- No dobrze, chociaż wiesz, że mi to zepsuje humor na cały dzień.
416
Dowcip #22959. - Przyrzeknij mi w kategorii: „Śmieszne żarty o mężu i żonie”.
Żonę w nocy budzi hałas w kuchni. Wchodzi i widzi pijanego męża, który raz po raz otwiera i zamyka drzwi lodówki, krzycząc do środka:
- Zawieziesz na lotnisko?
Żona machnęła ręką i położyła się z powrotem spać. Rano, gdy się obudziła, ani męża, ani lodówki nie było w domu. Aż zaklęła ze złości:
- A jednak namówił, łajdak!
- Zawieziesz na lotnisko?
Żona machnęła ręką i położyła się z powrotem spać. Rano, gdy się obudziła, ani męża, ani lodówki nie było w domu. Aż zaklęła ze złości:
- A jednak namówił, łajdak!
59
Dowcip #16089. Żonę w nocy budzi hałas w kuchni. w kategorii: „Żarty o mężu i żonie”.
- Od pewnego czasu moja żona stała się nie do zniesienia. Codziennie rano budzi mnie do pracy w drastyczny sposób.
- Polewa cię wodą?
- Gorzej! Wkłada mi kota pod kołdrę!
- Czy to jest takie przykre?
- Tak, bo ja śpię z psem!
- Polewa cię wodą?
- Gorzej! Wkłada mi kota pod kołdrę!
- Czy to jest takie przykre?
- Tak, bo ja śpię z psem!
824
Dowcip #17851. - Od pewnego czasu moja żona stała się nie do zniesienia. w kategorii: „Śmieszny humor o mężu i żonie”.
- Niech oskarżony powie, jak zmarła pana pierwsza żona.
- Zatruła się grzybkami.
- A druga żona?
- Zatruła się grzybkami.
- A trzecia?
- Utopiłem ją.
- Dlaczego?
- Nie lubiła grzybków.
- Zatruła się grzybkami.
- A druga żona?
- Zatruła się grzybkami.
- A trzecia?
- Utopiłem ją.
- Dlaczego?
- Nie lubiła grzybków.
1741
Dowcip #13181. - Niech oskarżony powie, jak zmarła pana pierwsza żona. w kategorii: „Śmieszne kawały o mężu i żonie”.
Żona ustaliła z mężem, że jeżeli przyjdzie mu ochota, żeby się z nią kochać, to delikatnie np. przy dzieciach, zapyta ’’Czy pralka działa?’’.
Pierwszego dnia mąż pyta:
- Czy, pralka działa?
- Nie, pralka zepsuta.
Następnego dnia.
- Pralka działa?
- Nie, dziś też nie działa.
Trzeciego dnia:
- Pralka działa?
- Nie, zepsuta.
No to się stary wkurzył, poszedł do pokoju i się zamknął .
Przychodzi żona.
- Przepraszam... Pralka już działa...
- Nie trzeba, zrobiłem pranie ręczne.
Pierwszego dnia mąż pyta:
- Czy, pralka działa?
- Nie, pralka zepsuta.
Następnego dnia.
- Pralka działa?
- Nie, dziś też nie działa.
Trzeciego dnia:
- Pralka działa?
- Nie, zepsuta.
No to się stary wkurzył, poszedł do pokoju i się zamknął .
Przychodzi żona.
- Przepraszam... Pralka już działa...
- Nie trzeba, zrobiłem pranie ręczne.
018