Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o listach


Żołnierz pisze list do rodziców:
”Kochani nie mogę wam napisać gdzie jestem bo to tajemnica wojskowa, ale wczoraj zastrzeliłem polarnego niedźwiedzia.”
Po kilku tygodniach następny list:
”Kochani nie mogę wam napisać gdzie jestem bo to tajemnica wojskowa, ale wczoraj spędziłem upojną noc z piękną Taitanką.”
Mija kilka tygodni następny list:
”Kochani nie mogę wam napisać gdzie jestem bo to tajemnica wojskowa, ale lekarz powiedział, że byłoby lepiej gdybym spędził tą noc z niedźwiedziem, a zastrzelił tę Taitankę.”
38

Dowcip #9998. Żołnierz pisze list do rodziców w kategorii: „Humor o listach”.

Wariat pisze list. Drugi wariat go zagaduje:
- Do kogo ten list?
- Do mnie.
- A co tam piszesz?
- Nie wiem, bo go jeszcze nie otrzymałem.
15

Dowcip #6248. Wariat pisze list. w kategorii: „Śmieszny humor o listach”.

Wnusio wysyła babci paczkę z wojska. Babcia otwiera paczkę, patrzy - granat, a obok list.
- Kochana babciu, jak pociągniesz za kółeczko, dostanę trzy dni przepustki.
414

Dowcip #6792. Wnusio wysyła babci paczkę z wojska. w kategorii: „Dowcipy o listach”.

Syn pisze list do matki:
”Droga Mamo! Urodził mi się syn. Żona nie miała pokarmu, wzięła mamkę - Murzynkę, więc synek zrobił się czarny’’.
Matka odpisuje:
”Drogi Synu! Gdy Ty się urodziłeś, również nie miałam mleka w piersiach. Wychowałeś się na krowim, ale rogi ci wyrosły dopiero teraz’’.
218

Dowcip #7429. Syn pisze list do matki w kategorii: „Śmieszne żarty o listach”.

Szef firmy dyktuje sekretarce list do kontrahenta:
”Jest pan podłym oszustem! Jeśli pan natychmiast nie zapłaci za wyłudzone towary, zgłoszę doniesienie do prokuratury.”
Sekretarka przerywa:
- Szefie, list przyjdzie akurat na święta. Czy nie uważa pan, że słowa są trochę za ostre?
- Ma pani rację. Proszę dopisać pod spodem: ”Wesołych Świąt”.
27

Dowcip #7453. Szef firmy dyktuje sekretarce list do kontrahenta w kategorii: „Śmieszny humor o listach”.

Rozmawiają dwie koleżanki:
- Ostatnio dostaję listy z pogróżkami. - mówi jedna.
- Zawiadom policję. - proponuje druga.
- To nie pomoże. Nadawcą jest urząd skarbowy!
413

Dowcip #7540. Rozmawiają dwie koleżanki w kategorii: „Śmieszne żarty o listach”.

Syn mleczarza poszedł do wojska. Po tygodniu ojciec dostaje list:
- Tatusiu! Tu jest rewelacyjnie! Można się wylegiwać do szóstej rano!
211

Dowcip #2132. Syn mleczarza poszedł do wojska. w kategorii: „Kawały o listach”.

Siedzi Mikołaj na klopie, stęka i sapie, pot się aż z niego leje, co chwilę słychać odgłos usuwania gazów z organizmu i defekacji. Męczy się biedak, sił mu zaczyna brakować. Skończył wreszcie i okazuje się, że papieru toaletowego już nie ma. Woła więc do swojej kobiety:
- Eeej! Przynieś mi kilka tych listów od dzieci!
- Coś ty oszalał? Na klopie listy będziesz czytał?!
- Taaa czytał.
27

Dowcip #22402. Siedzi Mikołaj na klopie, stęka i sapie, pot się aż z niego leje w kategorii: „Dowcipy o listach”.

Po wakacjach na pierwszej lekcji, pani powiedziała dzieciom, że niezależnie od tego co zrobiły zawsze trzeba mówić prawdę i tylko prawdę. Więc Jasio po powrocie ze szkoły postanowił napisać list do dziadków:
”Kochani dziadkowie! Muszę wam się do czegoś przyznać! Kiedy byłem u was na wakacjach zszedłem do piwnicy wziąłem największy słoik z kompotem z półki, nasrałem w niego i odstawiłem z powrotem na miejsce. Wasz wnuk Jasio”. Dziadek po przeczytaniu walnął pięścią w stół i krzyknął do babki:
- A mówiłem ci, że gówno! To ty: ”nie scukrzyło się ojciec, scukrzyło”!
212

Dowcip #24121. Po wakacjach na pierwszej lekcji, pani powiedziała dzieciom w kategorii: „Humor o listach”.

Jaś zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował i gdzie wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Małgosią. Jednak, kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikają jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Małgosię i kiedy byli sami powiedział:
- Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam Cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Małgosia pyta się Jaśka:
- Słuchaj, nie chce nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z Twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
”Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukierniczkę Małgosi, nie piszę też że jej nie wzięłaś. Faktem jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć.”
Odpowiedź przyszła parę dni później.
”Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Małgosią, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Faktem jednak pozostaje, że gdyby Małgosia spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła.
Buziaczki. Mama”
324

Dowcip #9065. Jaś zaprosił swoją mamę na obiad w mieście w kategorii: „Śmieszne kawały o listach”.

Śmieszne kawały o listachKawały o listachŚmieszny humor o listachŚmieszne dowcipy o listachŚmieszne żarty o listachŻarty o listachDowcipy o listachHumor o listach




Przydatne zasoby» Zagadki edukacyjne dla dzieci do drukowania» Opiekunka seniora» Definicje do krzyżówek» Stopniowanie przysłówków» Słownik synonimów języka polskiego» Zmiana czasu - informacje» Bezpłatny serwis z ogłoszeniami nieruchomości» Odmiana imion męskich przez przypadki» Słownik rymów imiona» Translator Alfabetu Morse'a» Definicja» Słownik antonimów języka polskiego» Wyliczanki odliczanki» Nowe samochody osobowe bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost