Tryb ciemnyLogowanie • Rejestracja
Dowcip.NET
Kategorie • Losuj • Dodaj

Dowcipy o lekarzach


Do szpitala trafił pacjent na amputacje jednej nogi. Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomości, dobra i złą. Którą najpierw?
- Złą, panie doktorze.
- Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
- A ta dobra wiadomość, doktorze?
- Widzi pan tę rudą i cycatą pielęgniarkę?
- Widzę...
- Dymam ją... - odpowiedział doktor.
07

Dowcip #32737. Do szpitala trafił pacjent na amputacje jednej nogi. w kategorii: „Kawały o lekarzach”.

Facet spotyka kolegę idącego o kulach i pyta:
- Co Ci się stało?
- Miałem wypadek samochodowy...
- I co? Nie możesz chodzić bez kul...
- Właściwie to nie wiem. Mój lekarz mówi, że mogę ale adwokat, że nie.
15

Dowcip #32610. Facet spotyka kolegę idącego o kulach i pyta w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.

Proboszcz zawiózł swoją służącą do lekarza. Kiedy ta wychodzi z gabinetu, pyta:
- No i co powiedział lekarz?
- Kazał mi pokazać język. - relacjonuje gospodyni - Przepisał mi środek na wzmocnienie.
- Mój Boże. - stęknął proboszcz - Ale chyba nie na język?
28

Dowcip #32578. Proboszcz zawiózł swoją służącą do lekarza. w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.

Do baru wchodzi blondynka, ruda, ksiądz, rabin, Papież, dwie żyrafy, kaczka, zajączek, lekarz, prawnik, księgowy, Indianin, Chińczyk, Anglik, Szkot i sołtys Wąchocka. Barman odstawia wycieraną szklankę i mówi:
- A to co? Jakiś dowcip?
7157

Dowcip #32326. Do baru wchodzi blondynka, ruda, ksiądz, rabin, Papież, dwie żyrafy w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.

Przychodzi kowboj do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, jak chodzę, to mnie jaja okropnie bolą!
Doktor podumał i mówi:
- Ściągaj pan spodnie i na stół proszę!
Doktor wziął jaja w rękę i mówi:
- Proszę się obrócić w lewą stronę.
Wziął nożyczki i tnie. Kowboja sparaliżowało ze strachu, ale za moment lekarz mówi:
- W porządku! Proszę zejść ze stołu i przejść się po pokoju.
Kowboj chodzi i mówi:
- Super! Teraz mnie nic nie boli. A co mi właściwie dolegało?
Lekarz odpowiada:
- Pana kowbojki były za wysokie.
210

Dowcip #32320. Przychodzi kowboj do lekarza i mówi w kategorii: „Humor o lekarzach”.

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie do...
- Proszę się rozebrać. -przerywa lekarz.
- Ale panie do...
- Proszę się rozebrać.
Facet posłusznie wykonuje polecenie.
- No to co panu dolega?
- Ja tylko przyniosłem drewno.
07

Dowcip #32259. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o lekarzach”.

Przychodzi do lekarza sześćdziesięcioletnia staruszka i mówi:
- Strasznie boli mnie brzuch.
- To niech pani unika wchodzeniu po schodach.
Po miesiącu przychodzi i mówi:
- Czy mogę już chodzić po schodach?
- Tak.
- To chwała Bogu bo wchodzenie na czwarte piętro po rynnie mnie strasznie męczyło.
936

Dowcip #32254. Przychodzi do lekarza sześćdziesięcioletnia staruszka i mówi w kategorii: „Humor o lekarzach”.

Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza. Wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze?
- Cóż... Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe. Żona, niestety będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt to dwadzieścia pięć tysięcy złotych.
- Oczywiście, oczywiście. - mówi mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Jej koszt to około pięć tysięcy miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, który zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje, a koszt sanatorium to dziesięć tysięcy złotych.
- Boże...
- Tak mi przykro...To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.
-Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie od dwunastu do piętnastu tysięcy złotych.
-Jezu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za dziesięć złotych za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje...
233

Dowcip #32210. Mąż został wezwany do szpitala w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.

Jasiu pracował jako stolarz i pewnego dnia piła odcięła mu wszystkie dziesięć palców u rąk. Pobiegł Jasiu do szpitala i mówi:
- Panie doktorze proszę mi pozaszywać te rany bo się wykrwawię.
- Co się stało? - pyta lekarz.
- Piła mi ucięła wszystkie palce.
- A dlaczego Pan ich nie przyniósł ze sobą? Teraz mamy takie technologie, że przyszylibyśmy palce i miałby Pan w stu procentach sprawne dłonie.
- A czym miałem je sobie pozbierać, do cholery?
1023

Dowcip #31988. Jasiu pracował jako stolarz i pewnego dnia piła odcięła mu wszystkie w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.

Lekarz dzwoni do domu swojego pacjenta.
- Dzień dobry. Przeanalizowałem pańskie ostatnie wyniki i mam dwie wiadomości: jedną złą, drugą jeszcze gorszą! Od której zacząć?
- No, niech pan powie tę złą...
- Zostały panu dwadzieścia cztery godziny życia!
- Boże! Więc jaka może być jeszcze gorsza?
- Miałem zadzwonić wczoraj!
05

Dowcip #32156. Lekarz dzwoni do domu swojego pacjenta. w kategorii: „Humor o lekarzach”.

Śmieszne żarty o lekarzach • Śmieszny humor o lekarzach • Śmieszne dowcipy o lekarzach • Śmieszne kawały o lekarzach • Humor o lekarzach • Żarty o lekarzach • Dowcipy o lekarzach • Kawały o lekarzach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży mieszkania» Samochody osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Następna zmiana czasu» Zagadki dla dzieci do drukowania» Wyliczanki dla starszych dzieci» Internetowy słownik rymów do imion» Stopniowanie przysłówków» Internetowy słownik synonimów języka polskiego» Hasła i odpowiedzi do krzyżówek» Oferty pracy dla opiekunki do dzieci» Internetowy słownik antonimów języka polskiego» Słownik odmiany wyrazów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipy • najlepsze kawały • najlepsze żarty • najlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost