Dowcipy o lekarzach
Przychodzi baba do lekarza, ale taka tłusta. Lekarz patrzy na jej olbrzymi tyłek i zaczyna się śmiać. Ta go w mordę i wychodzi. Lekarz podnosi słuchawkę i dzwoni do sąsiedniego gabinetu:
- Halo, Rysiek, jak przyjdzie do ciebie taka gruba baba to się nie śmiej z jej tyłka, mnie za to zdzieliła.
Rzeczywiście, po kilku chwilach drzwi gabinetu Rysia się otwierają i wchodzi ta sama baba. Lekarz na to:
- W czym mogę pani pomóc? - starając się nie wybuchnąć śmiechem.
- Mam problem. Mam małe piersi.
Na to lekarz powstrzymuje się z trudem od śmiechu i mówi:
- Proszę się rozebrać.
Baba zdejmuje bluzkę, no i rzeczywiście piersi prawie niewidoczne.
- Co mogę zrobić, żeby mieć większe? - pyta baba.
- Proszę codziennie smarować sobie w rowku pomiędzy piersiami papierem, najlepiej kilka razy dziennie.
- I co, pomoże?
- Dupie pomogło.
- Halo, Rysiek, jak przyjdzie do ciebie taka gruba baba to się nie śmiej z jej tyłka, mnie za to zdzieliła.
Rzeczywiście, po kilku chwilach drzwi gabinetu Rysia się otwierają i wchodzi ta sama baba. Lekarz na to:
- W czym mogę pani pomóc? - starając się nie wybuchnąć śmiechem.
- Mam problem. Mam małe piersi.
Na to lekarz powstrzymuje się z trudem od śmiechu i mówi:
- Proszę się rozebrać.
Baba zdejmuje bluzkę, no i rzeczywiście piersi prawie niewidoczne.
- Co mogę zrobić, żeby mieć większe? - pyta baba.
- Proszę codziennie smarować sobie w rowku pomiędzy piersiami papierem, najlepiej kilka razy dziennie.
- I co, pomoże?
- Dupie pomogło.
321
Dowcip #22809. Przychodzi baba do lekarza, ale taka tłusta. w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Trzech pedałów spierało się kto ma bardziej wrażliwą dupę. Postanowili udać się do specjalisty. Pierwszy wchodzi do specjalisty, wypina się, a lekarz wkłada mu w odbyt kij od miotły. Pedał zastanawia się i mówi:
- Drzewo sosnowe, dwudziestoletnie, drzewo rosło na mazurach w mało nasłonecznionym miejscu.
Lekarz pod wrażeniem zapisuje wyniki. Wchodzi drugi pedał i wypina się. Specjalista wkłada mu w odbyt łyżeczkę. Pedał:
- Łyżeczka, skład sześćdziesiąt pięć procent aluminium, trzydzieści procent stal, pięć procent ołów, metale pochodzą z huty w Katowicach.
Specjalista pod wrażeniem. Wchodzi trzeci pedał i wypina się. Specjalista po dłuższym namyśle bierze kubek z kawą i wylewa ją na dupę pedała:
- Aaa - krzyczy pedał.
- Co za gorąca? - pyta się specjalista.
- Nie ... Nie słodzona!
- Drzewo sosnowe, dwudziestoletnie, drzewo rosło na mazurach w mało nasłonecznionym miejscu.
Lekarz pod wrażeniem zapisuje wyniki. Wchodzi drugi pedał i wypina się. Specjalista wkłada mu w odbyt łyżeczkę. Pedał:
- Łyżeczka, skład sześćdziesiąt pięć procent aluminium, trzydzieści procent stal, pięć procent ołów, metale pochodzą z huty w Katowicach.
Specjalista pod wrażeniem. Wchodzi trzeci pedał i wypina się. Specjalista po dłuższym namyśle bierze kubek z kawą i wylewa ją na dupę pedała:
- Aaa - krzyczy pedał.
- Co za gorąca? - pyta się specjalista.
- Nie ... Nie słodzona!
424
Dowcip #22858. Trzech pedałów spierało się kto ma bardziej wrażliwą dupę. w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Mężczyzna poszedł do lekarza i poprosił żonę, żeby mu towarzyszyła. Doktor zbadał pacjenta, a potem poprosił na rozmowę jego żonę.
- Sprawa jest naprawdę poważna - powiedział - Pani mąż jest bardzo chory. To, czy da się go uratować zależy wyłącznie od pani. Proszę skrupulatnie przestrzegać moich zaleceń:
1.Każdego ranka proszę przygotowywać mu zdrowe śniadanko i wysyłać do pracy w dobrym humorze.
2.Na lunch proszę podać mu ciepły, pożywny posiłek i wprawić go w pozytywny nastrój zanim wróci do pracy.
3.Na kolację proszę przygotowywać mu jego ulubione dania i w żadnym wypadku nie obarczać go żadnymi pracami domowymi.
4.Proszę uprawiać z nim seks kilka razy w tygodniu i zaspokajać wszystkie jego zachcianki. Jeśli będzie się pani trzymać moich zaleceń, pani mąż może wrócić do zdrowia.
Po powrocie do domu zaciekawiony mężczyzna spytał żonę, co powiedział jej lekarz.
- Kochanie, prawda jest brutalna - odrzekła żona - Niebawem umrzesz.
- Sprawa jest naprawdę poważna - powiedział - Pani mąż jest bardzo chory. To, czy da się go uratować zależy wyłącznie od pani. Proszę skrupulatnie przestrzegać moich zaleceń:
1.Każdego ranka proszę przygotowywać mu zdrowe śniadanko i wysyłać do pracy w dobrym humorze.
2.Na lunch proszę podać mu ciepły, pożywny posiłek i wprawić go w pozytywny nastrój zanim wróci do pracy.
3.Na kolację proszę przygotowywać mu jego ulubione dania i w żadnym wypadku nie obarczać go żadnymi pracami domowymi.
4.Proszę uprawiać z nim seks kilka razy w tygodniu i zaspokajać wszystkie jego zachcianki. Jeśli będzie się pani trzymać moich zaleceń, pani mąż może wrócić do zdrowia.
Po powrocie do domu zaciekawiony mężczyzna spytał żonę, co powiedział jej lekarz.
- Kochanie, prawda jest brutalna - odrzekła żona - Niebawem umrzesz.
210
Dowcip #18800. Mężczyzna poszedł do lekarza i poprosił żonę, żeby mu towarzyszyła. w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Lekarza goni jeden z pacjentów z siekierą w dłoniach. Ten przerażony ucieka gdzie go nogi poniosą. W końcu dobiegł na strych, skąd już uciec nie mógł. Wariat zwolnił tempo i powoli zbliżał się do lekarza ze złowrogim chrapliwym oddechem. Lekarz mało się ze strachu nie zsikał. Gdy wariat był już o krok od niego zatrzymał się i ze złowieszczym spojrzeniem złapał doktora za ramie i mówi:
- BEREK! Teraz ty gonisz!
- BEREK! Teraz ty gonisz!
111
Dowcip #17745. Lekarza goni jeden z pacjentów z siekierą w dłoniach. w kategorii: „Kawały o lekarzach”.
- Coś się stało? Widzę, że jesteś smutna.
- Wracam od lekarza. Nie mogę uprawiać seksu przez dwa tygodnie.
- Czemu?
- Wyjeżdża z rodziną na wakacje.
- Wracam od lekarza. Nie mogę uprawiać seksu przez dwa tygodnie.
- Czemu?
- Wyjeżdża z rodziną na wakacje.
315
Dowcip #28262. - Coś się stało? Widzę, że jesteś smutna. w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
- Panie doktorze, cierpię na ostre bóle głowy ...
- Pije pan zbyt dużo alkoholu.
- Ja w ogóle nie piję alkoholu.
- A więc z pewnością zbyt dużo pan pali.
- Nigdy w życiu nie zapaliłem papierosa.
- Za późno chodzi pan spać ...
- O godzinie dziesiątej zawsze jestem już w łóżku.
- W takim razie pańska aureola jest zbyt ciasna i uwiera.
- Pije pan zbyt dużo alkoholu.
- Ja w ogóle nie piję alkoholu.
- A więc z pewnością zbyt dużo pan pali.
- Nigdy w życiu nie zapaliłem papierosa.
- Za późno chodzi pan spać ...
- O godzinie dziesiątej zawsze jestem już w łóżku.
- W takim razie pańska aureola jest zbyt ciasna i uwiera.
3861
Dowcip #25181. - Panie doktorze, cierpię na ostre bóle głowy ... w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
- Panie doktorze, cierpię na bezsenność ...
- A próbowaliście liczyć owce?
- Tak, ale to nie pomaga.
- Dobra, w takim razie niech każda kolejna opowiada wam swoją biografię.
- A próbowaliście liczyć owce?
- Tak, ale to nie pomaga.
- Dobra, w takim razie niech każda kolejna opowiada wam swoją biografię.
39
Dowcip #25187. - Panie doktorze, cierpię na bezsenność ... w kategorii: „Humor o lekarzach”.
- Pańska córka została napadnięta ...
- I co z nią?!
- Szczęśliwie skończyło się tylko skręceniem.
- Dzięki Bogu, a co dokładnie sobie skręciła?
- Kark ...
- I co z nią?!
- Szczęśliwie skończyło się tylko skręceniem.
- Dzięki Bogu, a co dokładnie sobie skręciła?
- Kark ...
444
Dowcip #26072. - Pańska córka została napadnięta ... w kategorii: „Śmieszne kawały o lekarzach”.
- Jak zdrowie mojego ojca? - pyta Szkot lekarza.
- Musi się pan przygotować na wszystko!
- To panu się tak wydaje. Są i inni spadkobiercy.
- Musi się pan przygotować na wszystko!
- To panu się tak wydaje. Są i inni spadkobiercy.
111
Dowcip #20872. - Jak zdrowie mojego ojca? - pyta Szkot lekarza. w kategorii: „Kawały o lekarzach”.
Przychodzi Baba do lekarza.
- Powie pani w końcu co pani jest?! - pyta lekarz.
- No bo tak jakbym chciała usiąść to bym siedziała, siedziała. A jak się położę to bym leżała i leżała.
Baba kładzie się na biurko lekarza. Lekarz nie wytrzymuję. Otwiera okno i wykopuję ją i krzyczy:
- A jak Cię w dupę kopnę to będziesz tak leciała i leciała!
- Powie pani w końcu co pani jest?! - pyta lekarz.
- No bo tak jakbym chciała usiąść to bym siedziała, siedziała. A jak się położę to bym leżała i leżała.
Baba kładzie się na biurko lekarza. Lekarz nie wytrzymuję. Otwiera okno i wykopuję ją i krzyczy:
- A jak Cię w dupę kopnę to będziesz tak leciała i leciała!
83