Tryb ciemnyLogowanie • Rejestracja
Dowcip.NET
Kategorie • Losuj • Dodaj

Dowcipy o lekarzach


- Doktorze, mam taką prośbę, czy mógłby mnie pan pocałować? Ale mi tak bardzo zależy, tylko raz.
- Niestety, to niemożliwe, nie powinienem był nawet pani bzykać.
114

Dowcip #28803. - Doktorze, mam taką prośbę, czy mógłby mnie pan pocałować? w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.

Wieczór. Mąż z żoną leżą spokojnie w łóżku. Facet zaczyna całować swoją partnerkę, ta jednak odrzuca jego zaloty:
- Nie mam dziś ochoty.
- Może troszkę znajdziesz? - zapytał?
- Kochanie jutro mam wizytę u ginekologa, gdybyśmy się dziś kochali, miałabym jutro jakieś ślady, wolę nie.
Mąż odsunął się na bok, przykrył się cały kołdrą, jednak jego dolne partie ciała nie mogły się powstrzymać. Bał się zapytać żony czy mogą coś. Odpowiedziała znów, że nie. Posmutniał i gryzącym głosem z nadzieją zapytał:
- Kochanie, a masz może juro wizytę u dentysty?
17

Dowcip #28158. Wieczór. Mąż z żoną leżą spokojnie w łóżku. w kategorii: „Kawały o lekarzach”.

Młoda para spodziewa się dziecka. Nie wiedząc, na co mogą sobie teraz pozwolić w łóżku, udają się po poradę do lekarza:
- Panie doktorze czy kiedy małżonka jest teraz w ciąży możemy dalej współżyć?
- Podczas pierwszych trzech miesięcy mogą państwo całkiem normalnie współżyć. Podczas kolejnych trzech radzę kochać się tylko w pozycji ”na pieska”. Podczas ostatnich miesięcy ciąży, radzę jednak przejść do pozycji ”na wilka”.
- ”Na wilka”? A jak to jest?
- Kładzie się pan obok żony i wyje.
17

Dowcip #27643. Młoda para spodziewa się dziecka. w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.

Wpada mężczyzna do domu teściowej. Gwałtownym ruchem rozpina koszulę odsłaniając klatkę piersiową i krzyczy:
- Pluj mamusiu, pluj! - lekarz kazał smarować jadem żmij.
18

Dowcip #26378. Wpada mężczyzna do domu teściowej. w kategorii: „Humor o lekarzach”.

Przyszedł facet do lekarza, by mu coś pomógł na jego małego penisa. Lekarz zaproponował mu, że utnie ”małego” i przyszyje mu trąbę słonia. Facet wyszedł zadowolony lecz po dwóch dniach wraca zdenerwowany i żąda by mu lekarz odciął tą trąbę.
- A co, za duży nie sprawdził się?
- Nie to doktorze, nie uwierzy pan ile jabłek sobie do dupy nakładłem.
413

Dowcip #25999. Przyszedł facet do lekarza, by mu coś pomógł na jego małego penisa. w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.

Przychodzi do terapeuty kobieta. Fajna babeczka, inteligentna, dobra praca, super auto, ale skarży się na depresję. Lekarz proponuje:
- Niech pani spróbuje zmienić otoczenie ... Pojechać gdzieś, spotykać się z nowymi ludźmi, panią przytłacza monotonia ...
- Doktorze, próbowałam ... Znalazłam nowego chłopaka, awansowałam, spotykam się z ludźmi z zupełnie innego kręgu, nie pomaga.
- A może spróbuje pani poprzestawiać ikonki na pulpicie?
95

Dowcip #25157. Przychodzi do terapeuty kobieta. w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.

Starszy facet miał poważne problemy ze słuchem już od dłuższego czasu. Poszedł więc do lekarza, a ten przepisał mu aparat słuchowy, który wrócił choremu słuch w stu procentach. Po około miesiącu facet wrócił do lekarza na wizytę kontrolną, a ten:
- Pański słuch jest doskonały, a Pańska rodzina musi być zachwycona.
- Och, nic im nie mówiłem, tylko siedziałem sobie cicho jak zwykle i słuchałem rozmów. Ale nie jest dobrze, bo już trzy razy zmieniłem testament.
06

Dowcip #24790. Starszy facet miał poważne problemy ze słuchem już od dłuższego czasu. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.

Na zamku króla żył pewien dworzanin. Od lat ogarnięty był obsesją popieszczenia języczkiem ślicznych piersi Królowej. Tylko świadomość kary śmierci połączonej z kastrowaniem powstrzymywała go przed zaspokojeniem swoich żądz. Pewnego razu dworzanin zdradził swoje rozterki nadwornemu medykowi. Medyk zaproponował pewne wyjście z sytuacji, więc panowie zawarli dżentelmeński układ. Medyk miał użyć swoich wpływów oraz magicznych ziół, aby umożliwić spełnienie marzeń dworzanina, za co ten zobowiązał się zapłacić tysiąc dukatów w złocie. Następnego dnia, medyk jak zwykle przygotował leczniczą kąpiel dla Królowej. Korzystając z chwili królewskiej nieuwagi, wsypał do staniczka szczyptę białego proszku wywołującego uporczywe swędzenie. Kiedy tylko Królowa się ubrała, proszek natychmiast zaczął działać. Nie pomagały żadne maści, swędzenie wciąż narastało na sile. Doszło nawet do obrazy kilku posłów obcych mocarstw. Nieprzystojne drapanie się po biuście odbierało Królowej cały majestat. Król w końcu posłał po medyka. Medyk rzecz obadał dokładnie, a jakże, po czym stwierdził, że tylko specjalny enzym występujący w ślinie, dozowany przez cztery godziny, może wyleczyć uczulenie. Na zamku jest pewien dworzanin, a testy wykazały, że jego ślina może być całkiem dobrym lekarstwem. Król natychmiast posłał po dworzanina ... Zobowiązany kontraktem medyk, dał dworzaninowi garść antidotum, które ten szybko włożył do ust i udał się do apartamentów Królowej. Przez bite cztery godziny dworzanin używał sobie za wszystkie lata. Kiedy czas minął, dworzanin był kompletnie wyczerpany, a także wyleczony ze swojej obsesji. Następnego dnia medyk spotkawszy dworzanina na zamkowym dziedzińcu, zgodnie z umową zażądał tysiąca złotych dukatów. Zaspokojony już dworzanin zaczął się wykręcać od zapłaty, wymawiając się niewielkim wysiłkiem ze strony medyka. Mocno zniesmaczony medyk udał się do swojej komnaty, gdzie przygotował następną porcję swędzącego proszku. Rankiem medyk udał się do apartamentów Króla, gdzie wsypał proszek w świeżo wyprane królewskie gacie.
W południe ... Król posłał po dworzanina ...
528

Dowcip #24662. Na zamku króla żył pewien dworzanin. w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.

Pewna para starała się o dziecko. Po kilku nieudanych próbach mężczyzna stwierdził, że to jego wina i postawił się przebadać. Nazajutrz wybrał się do
lekarza, a ten dał mu słoiczek i wskazał pokój, do którego ma się udać, aby napełnić słoik. Na miejscu były oczywiście przygotowane odpowiednie gazetki i filmy. Mężczyzna wchodzi do pokoju, a po chwili zza drzwi wydobywa się dźwięk okropnego stękania:
- Yyy ...
Reszta pacjentów oniemiała ze strachu, niektórzy zaczęli wychodzić. Po chwili znów słychać głos:
- Yyy ...
Doktor nie wiedział co ma zrobić w tej sytuacji, lecz po chwili drzwi się otwierają i mężczyzna mówi do lekarza:
- Panie Doktorze! Próbowałem prawą ręką, próbowałem lewą ręką, próbowałem nawet przez sweter, ale weź mi Pan odkręć ten słoik!
012

Dowcip #24100. Pewna para starała się o dziecko. w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.

Faceta przygotowują w szpitalu do operacji. Już leży na stole operacyjnym, podchodzi do niego anestezjolog, który za chwilę ma go uśpić i pyta:
- A pan to u nas jest prywatnie, za swoje pieniążki czy z kasy chorych?
- Z kasy chorych.
- To w takim razie ” A, a, a, kotki dwa ...”
75

Dowcip #23913. Faceta przygotowują w szpitalu do operacji. w kategorii: „Kawały o lekarzach”.

Żarty o lekarzach • Dowcipy o lekarzach • Kawały o lekarzach • Śmieszny humor o lekarzach • Śmieszne żarty o lekarzach • Humor o lekarzach • Śmieszne dowcipy o lekarzach • Śmieszne kawały o lekarzach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia wynajmu nieruchomości» Używane samochody osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Następna zmiana czasu» Opiekunka do seniora» Wyliczanki odliczanki» Stopniowanie przysłówków» Wyrazy przeciwstawne» Słownik definicji» Wyrazy bliskoznaczne» Słownik odmiany wyrazów» Alfabet Morse'a» Słownik rymów imiona» Zagadki edukacyjne dla dzieci z odpowiedziami do drukowania
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipy • najlepsze kawały • najlepsze żarty • najlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost