Dowcipy o lekarzach
Lekarz pyta pacjenta:
- Czy pomógł panu lęk na potencję?
- O tak, bardzo!
- A co na to żona?
- Nie mam pojęcia, od miesiąca nie byłem w domu.
- Czy pomógł panu lęk na potencję?
- O tak, bardzo!
- A co na to żona?
- Nie mam pojęcia, od miesiąca nie byłem w domu.
16
Dowcip #22898. Lekarz pyta pacjenta w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Przychodzi baba do lekarza z mężem. Lekarz obejrzał go i mówi:
- Pani mąż cierpi na rozstrój nerwowy. Potrzebny mu spokój.
- No widzi pan! Ja mu to przecież powtarzam przynajmniej sto razy dziennie ...
- Pani mąż cierpi na rozstrój nerwowy. Potrzebny mu spokój.
- No widzi pan! Ja mu to przecież powtarzam przynajmniej sto razy dziennie ...
16
Dowcip #22954. Przychodzi baba do lekarza z mężem. w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Kowalski wraca od lekarza i już od progu woła do żony:
- Małgośka, nie jedz dzisiaj kolacji.
- A to dlaczego? - Pyta żona.
- Bo lekarz zalecił, że mam się kłaść tylko na pusty żołądek.
- Małgośka, nie jedz dzisiaj kolacji.
- A to dlaczego? - Pyta żona.
- Bo lekarz zalecił, że mam się kłaść tylko na pusty żołądek.
25
Dowcip #22840. Kowalski wraca od lekarza i już od progu woła do żony w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Przychodzi krowa do lekarza. A lekarz pyta:
- Co się pani tak głupio uśmiecha?
- A to chyba potrawie.
- Co się pani tak głupio uśmiecha?
- A to chyba potrawie.
37
Dowcip #22852. Przychodzi krowa do lekarza. w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam czterdzieści lat i nie mogę już uprawiać seksu, a chciałbym mieć drugie dziecko, niech mi pan pomoże.
Lekarz przepisał lekarstwo. Facet wrócił do domu i wysłał syna, Jasia, do apteki, aptekarka podając lekarstwo mówi:
- Powiedz tatusiowi żeby brał po jednej tabletce przez tydzień.
Jasio zanim przyszedł do domu to jeszcze pokopał w piłkę z kolegami i zapomniał o dawkowaniu, daje lekarstwo tacie i mówi:
- Pani aptekarka powiedziała żebyś zażył siedem tabletek w jeden dzień.
Po dwóch godzinach Jasiu jest u lekarza blady, zmizerowany. Lekarz pyta:
- Co się stało?
A Jasiu na to:
- Panie doktorze ratuj, matka w ciąży, babka w ciąży, mnie już dupa boli, a stary na dachu koty bzyka.
- Panie doktorze mam czterdzieści lat i nie mogę już uprawiać seksu, a chciałbym mieć drugie dziecko, niech mi pan pomoże.
Lekarz przepisał lekarstwo. Facet wrócił do domu i wysłał syna, Jasia, do apteki, aptekarka podając lekarstwo mówi:
- Powiedz tatusiowi żeby brał po jednej tabletce przez tydzień.
Jasio zanim przyszedł do domu to jeszcze pokopał w piłkę z kolegami i zapomniał o dawkowaniu, daje lekarstwo tacie i mówi:
- Pani aptekarka powiedziała żebyś zażył siedem tabletek w jeden dzień.
Po dwóch godzinach Jasiu jest u lekarza blady, zmizerowany. Lekarz pyta:
- Co się stało?
A Jasiu na to:
- Panie doktorze ratuj, matka w ciąży, babka w ciąży, mnie już dupa boli, a stary na dachu koty bzyka.
211
Dowcip #22856. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Przychodzi kościotrup ze złamaną nogą do lekarza:
- Co panu jest? - pyta lekarz.
- Przewróciłem się w grobie.
- Co panu jest? - pyta lekarz.
- Przewróciłem się w grobie.
1031
Dowcip #22824. Przychodzi kościotrup ze złamaną nogą do lekarza w kategorii: „Śmieszne kawały o lekarzach”.
Przychodzi grabarz do lekarza i mówi:
- Panie doktorze baba już nie przyjdzie.
- Panie doktorze baba już nie przyjdzie.
415
Dowcip #22839. Przychodzi grabarz do lekarza i mówi w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Masztalski ubiera się po badaniu. Lekarz patrzy na jego krzywe nogi i pyta:
- Takie krzywe nogi macie od małego?
- Nie, panie doktorze, od kolan.
- Takie krzywe nogi macie od małego?
- Nie, panie doktorze, od kolan.
216
Dowcip #22814. Masztalski ubiera się po badaniu. w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Przychodzi pacjentka do lekarza - seksuologa, a w przychodni tłum, jak jasna cholera.
- Czy pan jest ostatni? - pyta jakiegoś mężczyzny.
- Taki ostatni nie jestem, proszę pani. Widywałem już gorszych.
- Ale czeka pan w kolejce?
- Nie, proszę pani. W poczekalni.
- Pytałam po prostu o to, czy stoi pan na końcu?
- Skąd pani to przyszło do głowy, droga pani? Stoję na własnych nogach.
- Cham, brutal!- wykrzykuje oburzona niewiasta. - Niech mnie pan pocałuje w dupę, świntuchu.
- Proszę pani! - odpowiada z goryczą mężczyzna. - Mnie tutaj żona przysłała, żebym jej wyrobił numerek do lekarza. A nie po to, żebym się z panią pieścił.
- Czy pan jest ostatni? - pyta jakiegoś mężczyzny.
- Taki ostatni nie jestem, proszę pani. Widywałem już gorszych.
- Ale czeka pan w kolejce?
- Nie, proszę pani. W poczekalni.
- Pytałam po prostu o to, czy stoi pan na końcu?
- Skąd pani to przyszło do głowy, droga pani? Stoję na własnych nogach.
- Cham, brutal!- wykrzykuje oburzona niewiasta. - Niech mnie pan pocałuje w dupę, świntuchu.
- Proszę pani! - odpowiada z goryczą mężczyzna. - Mnie tutaj żona przysłała, żebym jej wyrobił numerek do lekarza. A nie po to, żebym się z panią pieścił.
912
Dowcip #22781. Przychodzi pacjentka do lekarza - seksuologa, a w przychodni tłum w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Przychodzi baba do lekarza z dzieckiem. Lekarz zbadał dziecko i pyta:
- Czy dziecko przechodziło odrę?
- Ta gdzie, panie, my zza Buga.
- Czy dziecko przechodziło odrę?
- Ta gdzie, panie, my zza Buga.
26