Dowcipy o lekarzach
Psycholog do pacjenta:
- Muszę pana zmartwić. Pan nie ma kompleksów, pan naprawdę jest głupi.
- Muszę pana zmartwić. Pan nie ma kompleksów, pan naprawdę jest głupi.
1014
Dowcip #12728. Psycholog do pacjenta w kategorii: „Kawały o lekarzach”.
Przychodzi murzyn do lekarza i prosi żeby ten zamienił go w kwiatka. Lekarz:
- Panie to nie możliwe, chyba wie pan.
- Ale proszę pana, ja nie chce być człowiekiem.
- Już coś panu powiedziałem .
- Ale ja panu oddam wszystko co mam.
- zgoda, kładź Pan członka na stół.
Obciął mu i mówi:
- Teraz jest pan czarny bez.
- Panie to nie możliwe, chyba wie pan.
- Ale proszę pana, ja nie chce być człowiekiem.
- Już coś panu powiedziałem .
- Ale ja panu oddam wszystko co mam.
- zgoda, kładź Pan członka na stół.
Obciął mu i mówi:
- Teraz jest pan czarny bez.
1222
Dowcip #32050. Przychodzi murzyn do lekarza i prosi żeby ten zamienił go w kwiatka. w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze chyba jestem bardzo chory bo zjadłem kurczaka, a odbiło mi się jajami.
Na to lekarz:
- Rzeczywiście coś z panem nie bardzo bo powinno się panu odbić gardłem.
- Panie doktorze chyba jestem bardzo chory bo zjadłem kurczaka, a odbiło mi się jajami.
Na to lekarz:
- Rzeczywiście coś z panem nie bardzo bo powinno się panu odbić gardłem.
617
Dowcip #30536. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Przychodzi kucharz do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ostatnio zauważyłem, że nie słyszę na jedno ucho.
- A na drugie?
- Kotlet schabowy, frytki i sałatka z ogórków.
- Panie doktorze, ostatnio zauważyłem, że nie słyszę na jedno ucho.
- A na drugie?
- Kotlet schabowy, frytki i sałatka z ogórków.
1121
Dowcip #22495. Przychodzi kucharz do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
Przychodzi baba do lekarza z okularami na brzuchu:
- Co pani dolega?
- Ślepa kiszka.
- Co pani dolega?
- Ślepa kiszka.
129
Dowcip #21711. Przychodzi baba do lekarza z okularami na brzuchu w kategorii: „Kawały o lekarzach”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Mam owłosioną klatkę.
- To niech pani jeździ windą.
- Mam owłosioną klatkę.
- To niech pani jeździ windą.
1210
Dowcip #24728. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
W restauracji, w wielkim przemysłowym mieście, toczy się w żydowskim towarzystwie dyskusja na temat małżeństwa.
- Małżeństwo to instytucja zdrowotna - mówi lekarz.
- Małżeństwo to mniejsze zło - zauważa prawnik.
Młody student twierdzi z zachwytem:
- Małżeństwo to przecież spokojna przystań, na której spotykają się dwa okręty.
Milczący dotychczas szef restauracji wzdycha głęboko:
- Niestety, niektórzy natknęli się na okręt wojenny!
- Małżeństwo to instytucja zdrowotna - mówi lekarz.
- Małżeństwo to mniejsze zło - zauważa prawnik.
Młody student twierdzi z zachwytem:
- Małżeństwo to przecież spokojna przystań, na której spotykają się dwa okręty.
Milczący dotychczas szef restauracji wzdycha głęboko:
- Niestety, niektórzy natknęli się na okręt wojenny!
1635
Dowcip #13823. W restauracji, w wielkim przemysłowym mieście w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.
Jezus postanowił zstąpić na ziemię, żeby zobaczyć czemu ludzie w Polsce tak narzekają na lekarzy. Otworzył więc swój gabinet i poczekał na pacjentów. ”Nowy lekarz w naszym mieście!” - rozeszła się wieść i pacjenci zaczęli zlatywać się stadnie. Pierwszy wszedł pewien kombatant, który na wonie stracił rękę.
- Co panu dolega? - zapytał Jezus
- Oj, panie doktorze. Starość nie radość. W krzyżu mnie łupie.
Jezus dotknął jego pleców i ból przeszedł, po czym dotknął kikuta i ręka odrosła. Pacjent podziękował i wyszedł do poczekalni. Wszyscy oczywiście strasznie ciekawi:
- I co? I co? Jaki on jest?
- Fujara, a nie lekarz! Nawet mi ciśnienia nie zmierzył!
- Co panu dolega? - zapytał Jezus
- Oj, panie doktorze. Starość nie radość. W krzyżu mnie łupie.
Jezus dotknął jego pleców i ból przeszedł, po czym dotknął kikuta i ręka odrosła. Pacjent podziękował i wyszedł do poczekalni. Wszyscy oczywiście strasznie ciekawi:
- I co? I co? Jaki on jest?
- Fujara, a nie lekarz! Nawet mi ciśnienia nie zmierzył!
827
Dowcip #16994. Jezus postanowił zstąpić na ziemię w kategorii: „Śmieszne kawały o lekarzach”.
Przychodzi pacjent do doktora:
- Panie doktorze, czy można wyleczyć owsiki?
- A co? Kaszlą?
- Panie doktorze, czy można wyleczyć owsiki?
- A co? Kaszlą?
416
Dowcip #12725. Przychodzi pacjent do doktora w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.
Przychodzi baba do lekarza. Ten ją zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcu do płacenia. Baba zaczyna się rozbierać i powiada:
- Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.
Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał: ”No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to”. Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże, spojrzał na babę i zapytał:
- Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
A baba na to:
- Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.
- Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.
Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał: ”No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to”. Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże, spojrzał na babę i zapytał:
- Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
A baba na to:
- Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.
620